Zauważyliśmy, że używasz nieobsługiwanej przeglądarki. Witryna TripAdvisor może nie być wyświetlana poprawnie.Obsługiwane są następujące przeglądarki:
Windows: Internet Explorer, Mozilla Firefox, Google Chrome. Mac: Safari.
Pobliskie hotele
Recenzje (180)
Filtruj recenzje
180 wyniki
Oceny podróżnych
33
68
46
22
11
Typ podróżnego
Okres roku
JęzykWszystkie języki
Więcej języków
Oceny podróżnych
33
68
46
22
11
Zobacz opinie podróżnych:
Wybrane filtry
Filtruj
Trwa aktualizowanie listy...
1 z 6 wśród 180 recenzji
Zrecenzowano: 4 sierpnia 2019

Pobyt w miarę ok, ale jak na 4* zbyt mały wybór jedzenia, niemiła obsługa na jadalni, brak wody do picia w pokojach (lub możliwości nalania sobie do pokoju), brak animacji dla dorosłych i dzieci (są tylko zjęcia dla niemieckich dzieci). Baseny ok, ogród przepiękny, cykady nam nie przyszkadzały (po prostu trzeba spać przy zamkniętym oknie, ale klima działa), wręcz cudnie umilały wieczory swoją grą. Rzeczywiście obsługa nastawiona na Niemców. Plaże cudne, ale dość daleko, nie ma transportu z hotelu.

Termin pobytu: lipiec 2019
  • Typ podróży: Podróż z rodziną
    • Jakość noclegu
    • Czystość
    • Obsługa
Dziękujemy, Gosik44
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Zrecenzowano: 23 lipca 2019 z urządzeń przenośnych

Hotel jest bardzo nastawiony na gości z Niemiec , Polacy są tam na dostawkę . Będąc grupą 8 osobową obsługa miała pretensje że bierzemy 8 drinków . Pretensje ze zaczęto chodzimy po picie . Pomimo ze w ofercie są animacje dla dzieci to ich tak naprawdę nie ma , bo animatorki zajmują się dziećmi które mówią w języku niemieckim , animacji dla dorosłych nie ma , w tygodniu jeden występ . Cykady wchodzą do pokoju , trzeba pilnować drzwi na balkonach. Wieczorem o godz 23 panuje cisza nocna. Brak wody w lodówkach . Pani która obsługuje bar przy basenie , cały czas daje do zrozumienia ze jest tam za karę . Na plus jest ze maja ładne pokoje i baseny jedzenie daje wiele do życzenia . Mały wybór w daniach jeżeli chodzi o hotel który ma 4 gwiazdki . Nigdy więcej za te pieniądze tam na wakacje ........

Termin pobytu: lipiec 2019
Typ podróży: Podróż z rodziną
Dziękujemy, Ewelina W
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Zrecenzowano: 27 czerwca 2019

Nasz pobyt w Hotelu Corali przypadł na termin 8 – 15 czerwca. 6 osób – ja, mój brat, moi rodzice i para ich znajomych. All inclusive.
Dojechaliśmy późno w nocy, około godziny 3:00. Zameldowaliśmy się w recepcji, po prośbie udało się nam nawet zdobyć pokoje tuż obok siebie i tylko znajomych rodziców oddelegowano do głównego budynku. Pierwsze wrażenie bardzo miłe. Po naczytaniu się opinii o tym, że hotel jest nastawiony na niemiecką klientelę ulżyło mi, że po angielsku spokojnie można było się dogadać – zresztą było tak przez cały okres pobytu.
----------------------------------------------------------------------
To na razie rzeczy , powiedzmy „ na plus” :
ŚNIADANIA jak to śniadania – nie wyjątkowo ciekawe, codziennie takie same. Jajecznica bardzo dziwna i sucha, kilka razy zdarzyło się, że była mocno przesolona. Oprócz tego stojaczek z suszkami, kilka misek z marynowanymi, pokrojonymi owocami i inne : ziemniaczano-jajeczne babki z szynką, boczek, jajka sadzone, pełno kiełbasek i parówek, pomidory – te były pyszne, kilka rodzajów serów, dobry wybór płatków, dobre pieczywo, nutella, miód i parę innych rzeczy, które pojedynczo zmieniały się każdego dnia ( raz nawet pojawiły się pancakes i zdaje się, że były prawdziwą rzadkością bo wszyscy przy bufecie pchali się tylko po nie… ) . Kawa i herbata z ekspresu, soki z maszyny – smakowo zwykłe kupne, tanie i piekielnie słodkie – wszyscy rozcieńczaliśmy je sobie z wodą.
OBIADY lepsze – duży wybór warzyw na ciepło przyrządzanych i zapiekanych na różne sposoby co mnie akurat zachwyciło. Dobrze przyrządzone mięsa ale z sosami mają problem – zwykle były bardzo słabo doprawione. Ryże, makarony, kukurydze, marchewki i groszki na ciepło, kalafiory, brokuły ziemniaki, frytki ( te codziennie ) Bufet sałatkowo - surówkowy ( duży wybór ) do tego sosy sałatkowe. Na deser kody. Napoje serwowane u kelnera przy stoliku.
KOLACJE zdecydowanie najlepsze – co do dań głównych i surówek podobne zestawy jak na obiadach. Ale do deserów dochodziło sporo ciast lub galaretek w pucharkach oraz baklava ( uwielbiałam ją z dodatkiem lodów ). Napoje serwowane u kelnera przy stoliku.
BARY. Bar dostępny nad restauracją i do tego dwa bary, każdy przy jednym z basenów. Serowano to co w pakiecie All inclusive miało się znaleźć plus w nalewakach soki, woda, napoje gazowane ( wybór jak przy obiadach i kolacjach )
BASENY– bardzo fajne, choć my po drugim dniu przestawiliśmy na nowszy, znajdujący się kawałek od głównego wejścia do hotelu. Nad basenami spokój, dużo leżaków, dużo parasolek, miejsce do zabaw dla dzieci razem z basenem dla dzieci. Przy tym, który wybraliśmy było też jaccuzi. Przy basenach są również prysznice by opłukać się z chloru ale jego stężenie nie było jakieś ogromne i śmierdziało nim tak jak potrafi na basenach dawać także pływanie było tym przyjemniejsze.
W POKOJACH CZYŚCIUTKO – Panie przemiłe- sprzątały każdego dnia, chyba, że poprosiliśmy by tego nie robiły ( nie dostaliśmy wywieszki na drzwi , i musieliśmy pożyczać ją od rodziców )
OGRÓD hotelu piękny – najładniejszy jaki widzieliśmy z wszystkich i odwiedzanych wcześniej hoteli o które zahaczyliśmy w drodze do naszego.
OBSŁUGA. Większość obsługi bardzo miła ( ci którzy nie byli w większości, chyba po prostu byli bardzo zapracowani i zmęczeni i było to widać )
Wokół hotelu, jak to w Grecji, pełno kociaków – co mnie akurat cieszyło ale nie każdemu może to pasować. ( Dwa polubiły nas tak bardzo, że już na drugi dzień nauczyły się ,że rano mogą nas odwiedzać w pokoju – bardzo spokojne i przyjazne )
-------------------------------------------------------------------
To chyba tyle na plus, reszta zdecydowanie wyglądała gorzej…
WODA – i dziwi mnie, że n ikt o tym w opiniach nie napisał albo ominęłam – NIE MA WODY. ( jakie było nasze zdziwienie gdy po przyjeździe w nocy w lodówce zastaliśmy tylko dwie puste szklanki i nie było zupełnie niczego by pragnienie ugasić… ) Wodę możesz otrzymać tylko przy śniadaniach, zamówić u kelnera podczas obiadu i kolacji oraz nalać ją sobie w barze. I niby z dostępnością nie ma problemu ale żeby zabrać wodę na plażę lub mieć na wieczór / rano ( do tabletek ) w pokoju trzeba po prostu kupić ją w sklepie, albo cały dzień spędzić w samym hotelu przy barze ( wodopoju ). Po raz pierwszy spotykamy się z tym w hotelu.
POKOJE – chyba takie jak to przydzielane „polaczkom” – bardzo średnie. Wiem, że w Grecji ten standard przy gwiazdkach spada ale temu hotelowi po pokoju dałabym góra 3 gwiazdki – i to słabe trzy. Łazienka malutka tak jak i prysznic. Do zasłonięcia służyła biała zasłona, gdzie ja, będąc drobną kobietą już miałam problem by się w niej poruszać i każdy większy ruch skutkował oklejaniem się zasłony wokół ciała i zmazywaniem całego mydła. Jest też suszarka, ale nasza mojemu bratu przegrzała się po pół minuty i potem już jej nie użytkowaliśmy.
PEŁNO CYKAD…( z racji tego, że hotel znajduje się „na wsi wyspy” przy polach.) Strasznie przeszkadzały bo mieliśmy pokój na samym parterze więc blisko ogrodu i roślinności. Na piętrach pewnie jest lepiej. Okno na noc musieliśmy mieć pozamykane bo mimo siatki w nich umieszczonej jakoś do nas właziły… Jak jacyś nienormalni szybko zamykaliśmy drzwi mijając je co prędko w korytarzyku do pokoju. Dwie pierwsze noce były nieprzespane po tym jak jakaś wpadła do pokoju, nie dała się złapać i zabarykadowała się za łóżkiem lub pod szafką. Nie można było po zachodzie słońca pochodzić po ogrodzie czy usiąść nad basenem do obsiadywały lub były dosłownie wszędzie na chodniku. Więc jeśli ktoś nie lubi tego typy bliskości natury będzie miał problem jak ja i brat.
ZAMAWIANIE NAPOI DO OBIADU I KOLACJI. Bardzo słaby system. Sprawdził się przez pierwsze dwa dni, kiedy Gości było mniej. Potem na restauracji był taki harmider, że zanim kelnerzy podeszli do nas by o napoje spytać było już po posiłku – a i tak były dokładki i staraliśmy się jeść wolno, łypiąc wzrokiem na zabieganych kelnerów czekając na naszą kolej.
GOŚCIE –tak… Nie da się ukryć, że hotel jest nastawiony głównie na Niemców. Widać to szczególnie przy posiłkach, gdzie kelnerzy poświęcają im zdecydowaną większość czasu. Zresztą widać to też w mieście i restauracjach - są wszędzie. Trzeba się nastawić , że w tym hotelu są zdecydowanie na pierwszym miejscu. Ale przynajmniej spokojni i sympatyczni.
Oprócz niemieckich gości pełno rodzin z dziećmi. Niewiele było stolików, przy których nie siedziałaby co najmniej dwójka dzieci… Ja za dziećmi nie przepadam, nie będę ukrywać, ale moja mama z kolei dzieci uwielbia a na tych wakacjach sama stwierdziła, że taka ilość jest męcząca. Dziwił mnie również ich wiek. Niektórzy zabierali takie maleństwa ( 3ms – 3 lata ) te krzyczały i płakały przy każdym posiłku na restauracji – niektóre, powiem niestety brzydko – darły się w niebogłosy (strasznie to przeszkadzało, bo jeden, dwa dni okej, ale codziennie było to naprawdę uciążliwe ). Z tego co wiem sporo z nich się pochorowało to od klimatyzacji, to od upału i wiatru. W samolocie nie było potem lepiej. Westchnęłam z ulgą i z radości, że siedzę dość daleko od niemowlaka, który tak ryczał przez ¾ drogi powrotnej, że widziałam już podirytowanie nawet u ludzi w fotelach obok. Jestem pod wrażeniem ,że nie usłyszałam żadnego komentarza, albo go nie dosłyszałam…
Więc jeśli ktoś nie przepada za hotelem dla seniorów i dla rodzin wielodzietnych lub z dzieciaczkami malutkimi to to nie jest hotel dla niego.
Luz blues – rozumiem, że na wakacjach trzeba się zrelaksować, nie stresować i zwolnic. Ale na wakacjach jesteśmy my – goście. Tymczasem miałam wrażenie, że część pracowników sama na tych wakacjach jest, niespecjalnie się spiesząc czy przejmując. Nie było to może bardzo uciążliwe ale np.: bar przy basenie potrafili otworzyć godzinę, półtorej później niż otwarty być powinien. Ręcznie uruchamiane było chyba też jacuzzi i uruchamiali je bardzo dziwnie i „oszczędnie”. Potrafiło podziałać 5 , 10 minut by nie działać przez pół godziny do godziny, włączyć się na pół godziny, przerwa 20 minut i od nowa. Czyli jaccuzii jest ale jak utrafisz…
WI-FI – nie wiem co nim było ale w naszym pokoju nie łączyło kompletnie, i nawet jeśli w pokoju u rodziców ( pokój za ścianą ) było pięć kresek to i jak ciągle zrywało, nie działało, albo działało bardzo źle. Ze znajomymi i ze światem kontaktowaliśmy się tylko przy basenach – tam łączyło ( ale nie wiem jak to było w innych budynkach i na piętrach, choć nasi znajomi umiejscowieni w innej części hotelu też mówili, że mają z tym duży problem )
TELEWIZJA – tylko kanały niemieckie ( o szok… ), może z dwa kanały angielsko-języczne. I niby po co telewizja na wakacjach, prawda? Ale wieczorkiem chciało się posłuchać muzyki. Musieliśmy się jednak zadowolić wiadomościami ogólno-światowymi.
----------------------------------
Z innych rzeczy :
PLAŻA. Hotel reklamuje się informacją „400m od plaży”. Tak… Ale liczy to od drzwi hotelu, przez pole do dojścia do morza – cieniutkiej plażyczki przy jezdni. Choć nie powiem – gdybym przyjechała sama albo z partnerem mi by wystarczyła choć jest tam trochę niechlujnie, jest trochę śmieci i sami trafiliśmy na okres gdzie cała ozdobiona była glonami.
Do ładniejszych plaż z leżakami trzeba się przejść w stronę Tigaki – ale nie jest to uciążliwe, nawet w upał nie jest to jakaś wielka droga ale na pewno nie 400 metrów.

Podsumowując : Piękne ogrody, spokojna okolica, miła obsługa, piękna pogoda, fajne baseny. Jednak to nie są wakacje jeśli już trzeciego ich dnia czujesz różne uciążliwości i zmęczenie. Moje poczucie „odpoczywania” z dnia na dzień coraz bardziej miażdżyli, głośni milusińscy, kombinowanie z wodą, cykady, czekanie na napoje a wieczorem lepiący się do mnie prysznic. Na pewno nie wrócę do tego hotelu już nigdy tak jak i moja rodzina. Ja nie podróżuje aż tyle ale moi rodzice i ich znajomi od razu skomentowali ,że to najgorszy hotel w jakim byli i jeśli chodzi o standard i niestety o „towarzystwo”, którego, no właściwie nie ma, jeśli ktoś nie jest seniorem albo nie wybierzesz się z dzieciakami. Nie zabrałbym tam też znajomych, chcących się „rozerwać” , zobaczyć ciekawe miejsce bo niewiele jest tam do roboty. Zdecydowanie nie 4 gwiazdki... Przydzieliłabym mu większą ocenę gdyby był reklamowy jako 2-3 gwiazdkowy.

Wskazówka dotycząca pokoi: Pokoje na parterach pełne cykad - wybierać pokoje na piętrach
Termin pobytu: czerwiec 2019
  • Typ podróży: Podróż ze znajomymi
    • Wartość
    • Obsługa
Dziękujemy, nietutotam
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Zrecenzowano: 20 maja 2019

Hotel zadbany i przyjemny. Właściciele i managerowie niesamowicie serdeczni i pomocni. W hotelu, i na całym terenie bardzo czysto. Jedyny minus to odległość od plaży(plaży z ratownikiem, strzeżonym kąpieliskiem itd.)Można jednak zrobić sobie dłuższy spacerek, wypożyczyć rower lub samochód.
Posiłki pyszne i urozmaicone.

Termin pobytu: czerwiec 2018
  • Typ podróży: Podróż z rodziną
    • Wartość
    • Pokoje
    • Obsługa
Dziękujemy, magdamdm
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Zrecenzowano: 10 października 2018 z urządzeń przenośnych

Zacznę od tego że rano czuć zapach krów i słychać pianie koguta. Okolica raczej nastawiona na aktywny pobyt niż spacery bo wszędzie daleko. Pokoje BARDZO małe - dla 3 osób zdecydowanie za małe. Klimatyzacja sprawna i nawet nie śmierdząca.
Nie dajcie się zwieźć na pokoje double room, ponieważ jest to jeden pokój + dostawka z mega MAŁYM i niewygodnym łóżkiem. Poszliśmy do recepcji zapytać dlaczego dali nam taką klitkę to pani wykonała telefon do niby menadżera (oczywiście rozmawiała po grecku i myślała że nikt nie rozumie co powiedziała "przyjechali Polacy i kłócą się o pokój") wyjęła prospekt i stwierdziła że wina jest biura podróży które posługuje się nie właściwymi zdjęciami.
Apartamenty z dwoma pokojami są przewidziane dla 4 osób i nikt nie informuje wcześniej, że zamawiamy nie to co jest na zdjęciach, a zaledwie klitkę.
Pokoje codziennie zamiatane. Pościel przewracana na drugą stronę (nawet jak była brudna) w ciągu tygodnia może raz wymieniona na czystą.
Pani sprzątająca miła i nawet składała ubrania w kosteczkę. Ręczniki niby codziennie nowe ale tak szczerze mówiąc to myśleliśmy że są tylko zamienione miejscami lub pokojami.
Zapomnij o tym że dostaniesz jakiś żel pod prysznic, szampon do włosów i odżywka. w pierwszym dniu pojawiły się na umywalce trzy maleńkie mydełka w kostce i to chyba miało nam wystarczyć na cały tydzień. Jeżeli chodzi o 4* hotel to dno dna!. Jedzenie codziennie to samo jak zmieniały się tylko mięso z kurczaka na wieprzowinę lub było jedno i drugie. Ogromny minus to obsługa sali. Zaledwie dwie osoby bardzo miłe - reszta nastawiona tylko na Niemców i ich napiwki!
To samo w barze na górze. Przy Niemcach latali jak szaleni i donosili drinki.
Podczas lunchu i obiadokolacji trzeba zamawiać napoje u kelnerów!!!!!! Nie ma picia do woli... wybierasz jeden napój i koniec. Chcesz więcej, zapłać!!!
Do plaży może z 400m. Najbliżej hotelu jest najwęższa plaża, ale za to brak kamieni w wodzie. Tylko piasek i są drzewka, pod którymi można schować się przed słońcem. Idąc dalej w lewo plaża robi się coraz szersza. Przy basenie większość Niemców rezerwuje sobie, pomimo zakazu, leżaki na cały dzień.
Nie polecam sklepu i wypożyczali rowerów przy hotelu. Bardzo drogo. Za rower na cały dzień 6 euro. 20 min spacerem od hotelu jest wypożyczalnia prowadzona przez bardzo miłą Panią, u której wynegocjowaliśmy 3 rowery za 10 euro.

Wyjazd z hotelu mieliśmy o 5 rano na lotnisko w dniu wyjazdu. Hotel zostawił nas bez śniadania i możliwości zrobienia sobie bułek na drogę dzień wcześniej!!!!! Mimo pytania kelnerów i prośby w recepcji (dobę przed wylotem)
pani w recepcji poinformowała że nikt nie będzie specjalnie przychodził przed pracą żeby zrobić nam śniadanie. Dziwne bo dla Niemców szykowali specjalnie śniadania które otrzymywali w dniu wylotu.

Hotel nastawiony na Niemców, jeżeli komuś nie przeszkadza że jest traktowany jak zło konieczne to będzie zadowolony.
Za tą cenę i 4* spodziewałem się czegoś lepszego. Obsługa hotelu utwierdziła mnie w fakcie, że więcej tu nie wrócę!!!!!!!!

Termin pobytu: lipiec 2018
Typ podróży: Podróż ze znajomymi
1  Dziękujemy, JMB201807
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Wyświetl więcej recenzji