Zauważyliśmy, że używasz nieobsługiwanej przeglądarki. Witryna TripAdvisor może nie być wyświetlana poprawnie.Obsługiwane są następujące przeglądarki:
Windows: Internet Explorer, Mozilla Firefox, Google Chrome. Mac: Safari.
TripAdvisor
Mrzeżyno
Opublikuj
Skrzynka odbiorcza
Wyszukaj
Pobliskie hotele
Recenzje (4)
Filtruj recenzje
4 wyniki
Oceny podróżnych
2
0
0
1
1
Typ podróżnego
Okres roku
JęzykWszystkie języki
Oceny podróżnych
2
0
0
1
1
Zobacz opinie podróżnych:
Wybrane filtry
Filtruj
Trwa aktualizowanie listy...
Zrecenzowano: 25 sierpnia 2018 z urządzeń przenośnych

 Cóż, jedynym pozytywnym aspektem tego ośrodka jest jego nowoczesność i poziom wykończenia wnętrz oraz atrakcje dodatkowe (czyli basen, boisko do siatkówki, pinpong itd).
A teraz przejdźmy do konkretów: ośrodek znajduje się właściwie w środku niczego, w "miejscowości" brak jest restauracji (poza spelunką podającą ryby smażone w hektolitrach oleju oraz oknem wydającym wątpliwej jakości fastfoody), jeden jedyny sklep jest zaopatrzony tak, jak powinien być na głębokiej wsi. Otoczenie ośrodka: to porzucone zakłady i rudery oraz łyse pole. Brak oświetlenia powoduje za na spacery wieczorne lepiej zabierać ze sobą gaz pieprzowy.
Na plaży nie ma ratowników, koszy na śmieci A wejście na nią, to po prostu droga przez las.
WYPOSAŻENIE: BRAK RĘCZNIKÓW(kuriozum w dzisiejszych czasach), WiFi wbrew zapewnieniom na stronie NIE DZIAŁA, co tak jak w naszym przypadku wiąże się ze stratami finansowymi w prowadzonej działalności internetowej, mydła itp również brak, także najlepiej zaopatrzyć się w całość środków do higieny.
Domki stoją tak blisko siebie, że gdy w tym obok w nocy płacze dziecko, Ty zrywasz sie i szukasz butelki z mlekiem. Niestety u naszych sąsiadów płakało przez 6 nocy.
OBSŁUGA: tu zaczyna się zabawa ;) Panie właścicielki nie raczą powiedzieć "Dzień dobry", bo klienci nie są najwidoczniej na odpowiednim poziomie, a nieraz nawet postanawiaja nie odpowiedzieć.
Przy rozliczeniu okazało się, że sierść psa na prześcieradle (najtańszym, spranym, frotkowym, za malym na łózko) podlega dodatkowej opłacie - odciągnięciu z kaucji. Mimo, ze jest przyzwolenie na psy -  według Pań nie mogą one przebywać na łóżku, kanapach itd, co oczywiście pomimo tego, że umowa najmu sporządzona jest na 3 pełnych stronach - nie zostało w niej zawarte.
Jedna z Pań właścicielek okazała się wyjątkowo "niedoinformowana", deklarując dzien przed wyjazdem, że nie możemy otrzymać faktury na sprzątanie (70zł - wcale nie mało biorąc pod uwagę, że domek ma ok.50m2)   oraz prąd (Tak drodzy Państwo, prąd jest płatny oddzielnie - 1 zł/kw :) bo: pieniądze za sprzątanie przekazują sprzątaczkom, a za prąd- dostawcy prądu.
Biorąc pod uwagę, że jest koniec sezonu, brak informacji na tak podstawowy temat jest zaskakujący.
Po dość sporej burzy, jej tekst został oczywiście zmieniony i wytłumaczone zostało, ze myślała o czymś innym itp itd.  ogolnie otrzymanie dowodu wpłaty okupione jest sporą dyskusja.
Kolejna Pani właścicielka z kolei wykazała sie totalnym brakiem kultury i profesjonalizmu -powiedziała mi wprost, że"jest u siebie" i nie ma ochoty ze mną dyskutować. A że nie jestem stroną umowy (bo pieniądze, nie idą z mojej kieszeni)to właściwie nie mam nic do gadania. Na każdą moja wypowiedź insynuowała mi "awanturowanie się", no bo przecież łatwo utrzymać nerwy na wodzy, gdy po zapłaceniu  5,5 tys. zł  kobieta mówi mi, że nie mogę mieć nic do powiedzenia. 
Dodatkowo zainsynuowały nam, że niepozamiatana podłoga, kilka plam na szafce oraz brudna od codziennego użytkowania umywalka jest "syfem, którego nigdy w życiu nie wydziala" i za który powinniśmy płacić potrójnie.  Pominę, że u tych czysciutkich Pań przywitało nas cmentarzysko martwych os na parapecie, brudna, zasmolona kratka do grilla oraz zaplamiona niewiadomo czym wersalka i gdybyśmy wiedzieli, że nasz pobyt zakończą takie insynuacje, na pewno zostałoby to zgłoszone.
I rzeczywiście, myśląc o tym, że mamy zapłacić 70zł  za sprzątanie 50m2 szkoda było  nam tracić czasu na zamiatanie, mycie podłóg, okien i szorowanie kratek w dniu wyjazdu, który notabene jest piękny i słoneczny i przyjemniej go spędzić na plaży niż na szorowaniu toalety.
Powiem Tak, my mieliśmy szczęście, bo była cudowna pogoda. No ale to Morze Bałtyckie, więc trzeba liczyc sie z tym, że w przypadku braku takowego szczęścia pobyt w domku bez internetu, w miejscowości bez sklepów, restauracji i jakichkolwiek atrakcji za 5 tyś. zł  bedzie wątpliwa  przyjemnością.

Termin pobytu: sierpień 2018
Typ podróży: Podróż z rodziną
4  Dziękujemy, Alina Z
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Zrecenzowano: 17 sierpnia 2018 z urządzeń przenośnych

Palm Rogowo, miejsce ładne, czyste, zadbane, domki przestronne, dobrze wyposażone, wygodne, basen, plac zabaw dla dzieci, ale dookoła widoki nie za ciekawe, jakieś stare hale straszące pustkami... „Przeżyj z nami niezapomniane wakacje”-hasło przewodnie ośrodka Palm Rogowo..., były niezapomniane... Przyjechaliśmy w sobotę, 28 lipca koło 17, miało być super, z naszą suczką husky, w fajnym ośrodku, blisko morza, wszystko fajnie. Przejechaliśmy 700 km, prawie cały dzień w samochodzie, gdzieś w połowie drogi na parkingu ktoś zostawił szczeniaka, siedział w krzakach, smycz miał zahaczoną o gałąź, żeby nie mógł się ruszyć, no i ja, dobry człowiek, psa zabrałam, zgłosiłam na straż miejska, żeby sprawdzili monitoring i pojechaliśmy dalej, bo czas nas gonił, bo 30 stopni, bo małe dziecko w samochodzie, po przyjeździe na miejsce okazało się ze panie właścicielki maja gdzieś mnie i moj „problem”, nie pozwoliły znalezionemu psu wejść na teren ośrodka, wizyta u weterynarza, żeby psa „sprawdzić” była możliwa dopiero w poniedziałek, bo sobota popołudniu i lecznice były pozamykane, pies, okazało sie później, miał około 10 tygodni, wiec mały nieszkodliwy, a już napewno nie agresywny, nie chciały nawet go zobaczyć!!! nie pozwoliły się nawet siostrze z małym dzieckiem rozpakować, najważniejsza była kasa, a że pieniądze były schowane gdzieś w walizce, musiałam ja rozpakowac na środku parkingu, na kamieniach, zapłacić i dopiero wtedy dostałyśmy klucze, a nie mając pieniędzy w portfelu usłyszałam od pani Magdaleny ze „jestem nieprzygotowana”!!! Córka z psami musiała być na zewnątrz, nie pozwolono jej wejść do domku, żeby odpocząć, żeby się spokojnie napić (30 stopni C!) wody lub skorzystać z toalety, po prawie 10 godzinach w samochodzie!!! Powiedziały ze one chętnie zadzwonią po straż miejska i pies zostanie wywieziony gdzieś do schroniska! Skończyło się na tym ze dzieci z siostrą musiałam zostawić w ośrodku, a ja byłam zmuszona szukać sobie noclegu gdzie indziej, co nie jest łatwą sprawa w środku sezonu...i z psami. Następnego dnia poszłam z wizyta do swoich dzieci, pani Magdalena jadąc rowerem bezczelnie przez ramie, bez zbędnego „dzień dobry”, z resztą ani razu, przez cały tydzień do nikogo z nas nie powiedziała dzień dobry!, kazała się zgłosić do recepcji, zostałam oskarżona o „robienie szopek”, bo pies zrobił siku na trawnik, okazało się ze bylam obserwowana za pośrednictwem monitoringu, i tylko ja bo inne osoby z psami mogły po ośrodku spacerować bez jakichkolwiek problemów, nawet zostałam nagrana i mogłam zobaczyć to przestępstwo na ekranie monitora. Dowiedziałam się, że i tak zapłacę za przebywanie na terenie ośrodka, pomimo tego że przychodziłam tam spędzać czas z dziećmi, zjeść razem śniadanie itp. Paniom pasowałoby gdybym dzieci oglądała zza płotu! W dzień wyjazdu pani przyszła sprawdzić domek, czy nic nie jest zniszczone, zabrała ze sobą jakiegoś pana, nie wiadomo z jakiego powodu, czułyśmy się jakbyśmy zrobiły coś złego , a nie kończyły tydzień urlopu, zostałam zapytana w jaki sposób chce zrekompensować właścicielkom swój pobyt na terenie Palm Rogowo?! Bo przychodziłam, bo siedziałam na tarasie..., pani spytała ile razy korzystałam z łazienki, musiałam pokazać rachunki za noclegi, z których korzystałam przez ten tydzień, pomimo tego, że obie panie dokładnie wiedziały, o której wchodziłam i wychodziłam z ośrodka, lepiej jak w Big Brother! Szkoda słów. Po kilku wymianach zdań została mi zwrócona kaucja z odliczeniem za sprzątanie i prąd, nie powiedziałam „do widzenia”, bo moja noga nigdy w tamtym miejscu więcej nie postanie, na hasło żegnam usłyszałam „no mam nadzieje”! Jestem bardzo zawiedziona postawą właścicielek z Palm Rogowo, zero wyrozumiałości dla zwierzaka, zero wyrozumiałości dla klienta, nawet nie zapytały czy sobie poradziłam, nie zaproponowały ze poszukają jakiegoś zastępczego noclegu gdzieś w pobliżu, człowiek przejechał prawie całą Polskę, a one były niemiłe i nieuprzejme, zero nawet najmniejszego uśmiechu, nie usłyszałam, „przepraszamy, ale nie możemy pani przyjąć w takiej sytuacji”. Tak się zastanawiam, kto je tak w życiu skrzywdził, że dla drugiego człowieka są takie aroganckie? Najważniejsze ze zostało zapłacone, nie ważne ze zepsuły wakacje moim dzieciom i naraziły mnie na dodatkowe koszta związane z wynajęciem noclegu kilkanaście km dalej! bez dzieci i rodziny! Czułam się jakbym była kryminalistką i nie mogłam być ze swoimi dziećmi wtedy, kiedy chciałam, dzięki właścicielkom z Palm Rogowo!!! WAKACJE! Wydawało mi się, że w dzisiejszych czasach dba się o klienta i swoje dobre imię, szczególnie, że zaczynają swoją działalność, bo biorąc pod uwagę możliwości internetu, dobre czy złe opinie mają szerokie spectrum odbioru. Może taka moja jedna negatywna ocena nie jest dla nikogo niczym ważnym, ale czasami warto poczytać te niepozytywne dla lepszego obrazu całości, ja tez byłam pewna, że w Palm Rogowo z oceną na „5”, jestem w dobrych rękach. Niestety, różne sytuacje życiowe, które czasami mogą się nam przytrafić nie musza „idealnych pań” interesować, szkoda, mam nadzieje, że takich ludzi jest coraz mniej.

Termin pobytu: sierpień 2018
Typ podróży: Podróż z rodziną
4  Dziękujemy, dominikadomin
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Zrecenzowano: 19 lipca 2017

Ogromny plus za koncepcję wyglądu domków letniskowych. Widać że wszystko zostało konkretnie przemyślane. Wnętrza bardzo przytulne bez zbędnych rzeczy (jakie miałem nieprzyjemność widywać w tego typu domkach). Wiele atrakcji na terenie ośrodka, często korzystaliśmy z boiska do piłki siatkowej, nie obyło się również bez pojedynków na cymbergaju. Plaża blisko 200m, sąsiednie miejscowości w zasięgu wycieczek rowerowych, 15km do Kołobrzegu.

Termin pobytu: lipiec 2017
  • Typ podróży: Podróż ze znajomymi
    • Wartość
    • Pokoje
3  Dziękujemy, PaulaDonut
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.