Zauważyliśmy, że używasz nieobsługiwanej przeglądarki. Witryna TripAdvisor może nie być wyświetlana poprawnie.Obsługiwane są następujące przeglądarki:
Windows: Internet Explorer, Mozilla Firefox, Google Chrome. Mac: Safari.
Pobliskie hotele
Recenzje (1 896)
Filtruj recenzje
1 896 wyniki
Oceny podróżnych
742
774
280
71
29
Typ podróżnego
Okres roku
JęzykWszystkie języki
Więcej języków
Oceny podróżnych
742
774
280
71
29
Zobacz opinie podróżnych:
Wybrane filtry
Filtruj
Trwa aktualizowanie listy...
1 z 6 wśród 1 896 recenzji
Zrecenzowano: 18 stycznia 2019 z urządzeń przenośnych

Bardzo ładny, duży hotel z kortem do tenisa, basenem i pięknym widokiem na ocean. Miejsce przyjazne osobom starszym jak i rodzinom z dziećmi. Hotel posiada parking oraz ofertę wypożyczenia samochodu. Jedzenie jest pyszne, czasami tematyczne np. „Dzień włoski”.
Polecam!

Termin pobytu: grudzień 2018
Typ podróży: Podróż z ukochaną osobą
Dziękujemy, 850patrycjaw
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Autorem odpowiedzi dotyczącej tej recenzji jest: TuridOverby, Director de Relaciones Públicas, Hotel Lanzarote VillageOdpowiedź udzielona 18 stycznia 2019


Drogi Gościu,

Dziękujemy za zostawienie nam świetnego komentarza. Cieszymy się, że byłeś zadowolony z pobytu w naszym hotelu i do zobaczenia wkrótce.

Z poważaniem
Hotel Lanzarote Village

Zgłoś odpowiedź jako niewłaściwą
Ta odpowiedź jest prywatną opinią przedstawiciela kierownictwa i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Zrecenzowano: 20 lutego 2018

W czwartym dniu pobytu zostaliśmy okradzeni: ktoś wszedł w nocy przez niedomknięty balkon i podczas gdy my spaliśmy ukradł wszystko: karty, portfele, dokumenty. Następne dwa dni straciliśmy na organizowanie życia: straciliśmy wszystkie narzędzia autoryzacyjne, dostęp do kont , na szczęście zostały telefony i paszporty schowane osobno. Balkon wychodził na zamknięty ogród hotelowy. Menadżer hotelu wykazał się niezwykłą arogancją: nie sądzę aby różnice kulturowe między nami były aż tak wielkie, abym niesłusznie czuła się obrażona. Przede wszystkim nie wyszedł do nas, ale jak petentom kazał czekać, aż będzie mógł nas przyjąć, nie wstał, gdy weszliśmy i nie zaproponował byśmy usiedli (byłam z partnerem i rezydentką Itaki), rezolutnie sami zorganizowaliśmy siedzenia (pani rezydent stała na baczność podczas rozmowy). Prosiliśmy, aby w zaistniałej sytuacji wypożyczył na koszt hotelu rowery dla nas, albo opłacił wycieczkę, z której zamierzaliśmy skorzystać przed incydentem. Odmówił kategorycznie, nie poczuwał się do odpowiedzialności: wina leży po naszej stronie ponieważ nie zamknęliśmy drzwi balkonowych na haczyk. Wydaje nam się, że jeśli nawet hotel nie otrzymałby zwrotu z ubezpieczenia (bo okno nie było zamknięte), to niewielkim dla hotelu wydatkiem a ważnym dla nas gestem byłoby zaoferowanie nam czegokolwiek w ramach przeprosin, tym bardziej że kradzież była na tyle zuchwała,iż można było podejrzewać pracownika hotelu . Próbowaliśmy prosić o pomoc Itakę ale natrafiliśmy na mur. Byłam w kontakcie mailowym z pracownikiem biura Itaki nie żądając lecz prosząc o pomoc, bo gdyby nie opcja ALIN, to musielibyśmy się zgłosić do polskiej ambasady, ponieważ nie mieliśmy nawet na wodę. W pierwszym odruchu wydawało nam się najprościej przesłać na konto którejś rezydentki euro z konta znajomych: obie nam odmówiły tłumacząc się reperkusjami ze strony pracodawcy. Osoba odpowiedzialna w biurze Itaki za kontakty z klientem zlekceważyła problem, pod koniec korespondencji życząc mi miłych wakacji. Skończyło się na przekazie Western Union, ale odebrać go nie było prosto: deklarowane na mapce punkty WU albo nie istniały, albo właściciel nie potrafił obsłużyć systemu ( w tym miejscu dziękuję rezydentce Kasi za ludzką cierpliwość i wyrozumiałość). Chciałam wytoczyć Itace sprawę, że naraziła nas na niebezpieczeństwo, nie mając w takiej sytuacji przygotowanej procedury interwencyjnej, ale po prostu się odechciewa po czasie. Nawet tego wpisu by nie było, ale Itaka przysłała mi prośbę o opinie o hotelu, którą napisałam i wysłałam, ale której NIE OPUBLIKOWANO. Dobrą firmę poznać po uczciwym działaniu i ludzkich gestach. Nie żądaliśmy, tylko prosiliśmy o pomoc, spotkaliśmy się z bezdusznością. Niestety negatywne wrażenia zdominowały pobyt na wyspie, która jest piękna. Jeśli chodzi o hotel, to raczej kiepska obsługa, animacji na szczęście niewiele, Puerto del Carmen najpaskudniejsze miasteczko na wyspie cuchnące spalinami samochodowymi (niskie ceny paliwa skutkują zatrzęsieniem pojazdów niekoniecznie dobrej klasy), jedzenie: konkrety dobre, słodycze nie do spożycia, owoce z supermarketu, napoje nędzne, ale tez nie spodziewaliśmy się wiele, bo cena była dobra. Nie spodziewaliśmy się tez, że menadżer Hotelu Lanzarote Village okaże się nieuprzejmy i potraktuje nas jak naciągaczy. NIE POLECAM TEGO HOTELU I ODRADZAM WAKACJE Z ITAKĄ. UWAŻAM, ŻE ICH POSTAWA WOBEC PROBLEMU BYŁA ZASKAKUJĄCA I SKANDALICZNA. Chcecie mieć ładną plażę i miłe miasteczko, to weźcie hotel w Playa Blanca: blisko do najpiękniejszych plaż na wyspie i ładny port z knajpkami, ale może wybierzcie inne biuro lub módlcie się, żeby nie było niespodziewanych atrakcji, bo Itaka sobie w takich sytuacjach nie radzi.

Wskazówka dotycząca pokoi: W pokojach od strony ulicy śmierdzi spalinami, szczególnie ranek jest przytłaczający. Dzieci bym tam nie zabrała.
Termin pobytu: październik 2017
  • Typ podróży: Podróż z ukochaną osobą
    • Wartość
    • Lokalizacja
    • Obsługa
3  Dziękujemy, Bernadeta K
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Zrecenzowano: 15 lutego 2018 z urządzeń przenośnych

Super hotel - czysty,zadbany;bardzo miła i uczynna obsluga. Jedzenie różnorodne i smaczne.szczerze polecam, pomimo niezbyt dobrej pogody na którą już hotel nie miał wpływu:)
Myślę że bardziej odpowiedni dla par- dla dzieci tylko basen, bez żadnych zjeżdżalni no i podczas naszego pobytu średnia wieku gości 65+ -głównie Brytyjczycy i Niemcy.

Termin pobytu: luty 2018
Typ podróży: Podróż z ukochaną osobą
1  Dziękujemy, 501asiag
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Zrecenzowano: 18 lipca 2017

Cudowny pobyt w doskonałym miejscu. Hotel zasługuje moim zdaniem na jak najlepszą ocenę, pokoje wystarczająco duże (2 osoby + 2 dzieci 8 I 9 lat),duży balko z suszarką na pranie I krzesłami. Każdy pokój wyposażony w czajnik + zestawy kawy I herbaty+ codziennie butelka wody mineralnej. Hotel czysty, pokoje sprzątane codziennie- wszystko zadbane, no może z wyjątkiem boiska, któremu przydałby się remont...Jedzenie bardzo dobre, wieczorami różne kuhnie (meksykańska, włoska, chińska itp.), dla niektórych monotonne, moim zdanie calkowicie wystarczające, raz w tygodniu fontanna z czekolady, duży wybór owoców. Zasadniczo oceniam kolację lepiej niż obiad, ale pewnie opinie są różne. Bar na basenie również bez zarzutu-ciepłe posiłki serwowane na zamówienie, dosyć smaczne, napoje tez ok. Popołudniu kawa I ciasta w restauracji.
W basenie odpowiednio ciepła woda (ok 26 stopni), mimo zakazu nachalnie zajmowane leżaki ręcznikami, które czasem pozostawały puste przez cały dzień- bez komentarza...
Odległość do plaży super, przy dużym wietrze nie da się tam jednak wysiedzieć, brak też prysznica przy wyjściu z plaży, a przydałby się... ;)
Animacje hotelowe takie sobie- animator dla dorosych -jeden "człowiek orkiestra" na plus, panie od animacji dla dzieci raczej znudzone I zniechęcone. Szału nie ma.
Obsluga w restauracji szybka I sprawna, bez kolejek, mimo, że nikt nie "zarządza" przydzielaniem miejscówek, co dotychczas zawsze spotykałam.
W recepcji świetna obśluga: pomocni, uczynni, zawsze zadowoleni, większość mówiąca po angielsku I niemiecku.
Organizatorem wycieczki była Itaka, generalnie bez zarzutu-ciężko ocenić rezydentów, gdyż z ich pomocy nie korzystałam, ale wrażenie ok.
Nie polecam wycieczki objazdowej na Fuerteventurę- cały dzień w autokarze, króciutkie przerwy, generalnie poza farmą kóz nie było nic ciekawego moim zdaniem, ale to też ocena indywidualna.
Polecam za to zdecydowanie Gran Tour Lanzarote-też cały czas autokarem, ale więcej ciekawych rzeczy do zobaczenia, Rancho Texas-extra rozrywka nie tylko dla dzieciaków- pokaz lwów morskich kapitalny, delfinów troche rozczarowuje. Nurkowanie żółtą łodzią podwodną również polecam-ciekawe przeżycie, aczkolwiek bardzo krótkie.
Do centrum Puerto del Carmen niedaleko spacerkiem wzdłuż sklepów ( większość pamiątek z serii "wszystko po 2 Euro"), ale spacer przyjemny.
Zdecydowanie polecam pobyt, samolot punktualny w obie strony, lot trwał 4:50 godzin.

Termin pobytu: lipiec 2017
  • Typ podróży: Podróż z rodziną
    • Wartość
    • Lokalizacja
    • Obsługa
1  Dziękujemy, Anna S
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Zrecenzowano: 30 października 2016 z urządzeń przenośnych

Wizyta w hotelu : sierpień 2015

Hotel spełnił nasze oczekiwania. Niestety dostaliśmy pokój na parterze i mieliśmy widok z mini tarasu na krzaki. Wystrój pokoju średni, ale nie jeździ się po to, żeby siedzieć w pokoju. Wyspa jest piękna. Jedzenie ok, bardzo miła obsługa.

Termin pobytu: sierpień 2016
Typ podróży: Podróż z ukochaną osobą
Dziękujemy, BellaDzidziaJessie
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Wyświetl więcej recenzji