Zauważyliśmy, że używasz nieobsługiwanej przeglądarki. Witryna TripAdvisor może nie być wyświetlana poprawnie.Obsługiwane są następujące przeglądarki:
Windows: Internet Explorer, Mozilla Firefox, Google Chrome. Mac: Safari.
Pobliskie hotele
Recenzje (139)
Filtruj recenzje
139 wyniki
Oceny podróżnych
36
37
32
22
12
Typ podróżnego
Okres roku
JęzykWszystkie języki
Więcej języków
Oceny podróżnych
36
37
32
22
12
Zobacz opinie podróżnych:
Wybrane filtry
Filtruj
Trwa aktualizowanie listy...
4 z 9 wśród 139 recenzji
Zrecenzowano: 29 sierpnia 2019

Zacznę od tego, że recenzje o hotelu przeczytałam dopiero po wykupieniu wycieczki. Jego ogólna ocena oraz opinie wielu Gości sprawiły, że próbowaliśmy z mężem się wycofa, ale oczywiście nie było to możliwe. Musieliśmy zatem skorzystać z oferty, ale bardzo uważnie przyglądaliśmy się wszystkiemu – obsłudze, warunkom panującym w hotelu oraz zasadom, które wzbudzają najwięcej kontrowersji. Jechałam tam z duszą na ramieniu.
1. Zasady obowiązujące w Garelli Resort:
Faktycznie umowa „zakazami stoi”: kary za zabrudzenie ręcznika, zakaz wskakiwania do wody i biegania na basenie, zakaz korzystania z restauracji poza wyznaczonymi godzinami posiłków, zakaz wynoszenia jedzenia poza teren restauracji itp. Być może inne sformułowanie nieco „złagodziłoby” ton i umowa nie byłaby tak nieprzyjazna.
Osobiście nie widzę nic złego w ww. zapisach – każdy z nich jest wypadkową doświadczeń personelu z Gośćmi obiektu. Opłata za zabrudzone ręczniki – kilkakrotnie podczas czytania opinii spotykałam się z zarzutem, że karano za ubrudzenie ręcznika fluidem. Każda z Pań doskonale wie, że fluid pozostawia trudne do usunięcia plamy, ale problem ten łatwo rozwiązać korzystają np. z własnego małego ręcznika przeznaczonego do wycierania rąk właśnie po użyciu podkładu.
Zakaz skakania do wody i biegania jest całkowicie martwy. Podczas naszego pobytu dzieci bawiły się bez ograniczeń, wskakiwały do wody i przebiegały obok basenu. Nikt nie zwrócił im uwagi, nie było żadnych skarg ani upomnień. Na basenie nie ma ratownika, dzieci pozostają pod wyłączną opieką rodziców i wprowadzenie tego typu zapisu w mojej ocenie ma na celu zwrócenie uwagi opiekunom na baczniejsze przyglądanie się dzieciom żeby nie było potem zarzutów, że podczas zabawy dziecku stała się jakaś krzywda.
Zakaz wynoszenia posiłków z restauracji. Tego chyba nie trzeba tłumaczyć. Ta niepisana zasada obowiązuje we wszystkich obiektach i nikt się nigdy nie skarży.
Spotkałam się też z zarzutem, że Goście są wypraszani z restauracji poza godzinami posiłków. Pracownicy restauracji odpowiadają za porządek i przygotowanie dań na czas, potrzebują zatem chwili spokoju i w tym czasie restauracja powinna być zamknięta. Bar działa przez cały czas więc nie ma krzywdy.
2. Bar.
Działa bardzo sprawnie i bez zarzutów. Drinków nie próbowałam, ale nie słyszałam żeby ktoś narzekał. Piwo i wino bardzo dobre – lekkie w sam raz na upały. Tylko dwa napoje na osobę? Chyba wystarczy. Podejść można robić tyle ile się chce a do basenu jest jakieś 30 kroków.
Niemiły barman „z kucykiem”? Bzdura! Bardzo sympatyczny chłopak. Zresztą wszyscy pracownicy hotelu (od manegera przez recepcję, pracowników restauracji i baru, manegera baru, panie sprzątające i tzw. pracowników technicznych) są uprzejmi, uśmiechnięci i pomocni. Należy pamiętać o tym, że zawsze dostajemy to, co sami dajemy. W kilku recenzjach pojawił się również „capo z restauracji”, który miał podobno mobbingować swoich pracowników i być niemiłym dla Gości. To jest chyba największy absurd. Jest oczywiście cały czas na miejscu i obserwuje co się dzieje, ale ostatecznie to on odpowiada za funkcjonowanie restauracji więc nie powinno to nikogo dziwić. Poza tym kiedy była potrzeba sprzątał ze stołów i pomagał kelnerom w obsłudze gości.
3. Czystość w pokoju.
Sprzątanie jest codziennie, pościel zmieniana co dwa dni. Widziałam jaki za przeproszeniem bajzel zostawiali w swoich pokojach niektórzy goście i z jakim zaangażowaniem pracowały panie sprzątające. Pokoje są czyste a cały hotel bardzo zadbany.
4. Położenie
Ogromny atut hotelu. Położony tuz przy plaży z pięknym widokiem. Jest co prawda przedzielony ulicą, ale to zupełnie nie przeszkadza. Plaża nieco zabrudzona, ale należy pamiętać, że jest to plaża publiczna.
5. Jedzenie
Opinie są różne – od bardzo złych do bardzo dobrych. Dla mnie osobiście jedzenie było bardzo smaczne. Niektóre dania się powtarzały – to oczywiste. Były również przetwarzane i parówki ze śniadania pojawiły się na obiedzie. Ale czy to źle? Lepiej je wyrzucić? Kto nie robi tego samego we własnym domu? Nic nigdy nie było „podgniłe” albo niesmaczne. Każdy ma jednak własne upodobania kulinarne i oceni według swojej klasyfikacji.
6. Animacje
Bardzo fajni Animatorzy. Robią dobrą robotę i choć często ciężko im wyciągnąć ludzi do wspólnej zabawy to nawet Ci, którym zabrakło odwagi chętnie spędzali czas na wieczornych eventach i z zazdrością podglądali tańczących zumbę w basenie restauracyjnym  Dostają ode mnie dużą piątkę bo zawsze wprawiali mnie w dobry humor i z zegarkiem w ręku czekałam aż pojawią się na kolejnych animacjach.
Nie będę odnosić się do zarzutów, że dojście do plaży jest tylko z jednej strony albo że leżaki za bardzo się nagrzewają. Tak, nagrzewają się bo w Grecji jest gorąco więc gorący jest równie ż piasek oraz płytki na basenie. Można na to zaradzić zakładając klapki i kładąc ręcznik.
Dodam, że nie jestem polskojęzycznym pracownikiem hotelu i moja opinia jest jak najbardziej obiektywna. Ciężko mi uwierzyć, że taki hotel z taką obsługą i wyżywieniem może otrzymywać tak negatywne i w mojej ocenie bardzo niesprawiedliwe recenzje. To tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że jesteśmy narodem szukającym na każdym kroku wad i uwielbiającym krytykować. Spójrzmy czasem na siebie, swoje zachowanie i wymagania. Niektórym nadal wydaje się, że jak zapłacili 3000 PLN za tygodniowe wakacje to złapali Pana Boga za nogi i klękajcie narody.
Z czystym sumieniem mogę polecić ten hotel każdemu. To nie jest moja ostatni wizyta na Zakynthos i tylko dlatego, że lubię poznawać i odkrywać nowe miejsca, nie wrócę do Gardelli Resort. Chociaż… jeszcze to przemyślę.

Termin pobytu: sierpień 2019
    • Wartość
    • Pokoje
    • Obsługa
1  Dziękujemy, Karolina S
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Zrecenzowano: 17 sierpnia 2019

Hotel Gardelli jest hotelem z przedziwnymi zasadami nie dla ludzi spiętych skupiających się na wadach ;)

1) Wygląd - dość nowocześnie. Recepcja bardzo ładna, stołówka również. Zachwyciły mnie stelaże stolików wykonane z pni drzew oliwnych. Marzy mi się taki w domu ;) Pokój ładny, ciasny i bardzo źle zaprojektowany...Architekt, który projektował łazienkę miał niezłe poczucie humoru: prysznic bez zabezpieczenia (szyby) tryskający na całą bardzo malutką łazienkę. Efekt wszystko mokre, a najbardziej papier toaletowy. Umywalka chyba z naszego polskiego pkp ;) nic nie postawisz na niej. Dodatkowym "plusem" małej umywalki jest ochlapane całe lustro no bo jak inaczej umyjesz twarz, zęby itp..

2) Czystość - nie jest to nasza pierwsza podróż do Grecji, a 4 i wiemy, że nie odnajdziemy tu naszej ukochanej polskiej czystości. Tutaj panują zupełnie inne standardy. Wszystko sprzątane na łapu-capu, po omacku. Umywalkę jak ubrudziłam 1 dnia od fluidu tak do ostatniego była brudna... Lustro zachlapane. Na podłodze piach. Ręczniki i "pościel" czyli prześcieradło zmieniane co 2 dni. Dużo kar za pobrudzenie czegokolwiek. Nie dostaliśmy żadnej hell yeahh ;).

3) Baseny - 2 baseny przedzielone ulicą. Z 1 widać morze z 2 nie. Czystość taka wiadomo jaka ;). Nie czułam chloru, ciężko mi się odnieść do jakości wody. Dookoła regularnie sprzątane po ludziach, którzy nie rozumieją, że jak wypijesz drinka to wywal kubek do śmietnika. Duża ilość leżaków starczała dla wszystkich o każdej porze dnia. Same leżaki twarde, czarne i totalnie nie praktyczne. Słońce rozpalało je do temperatur węgli w grillu hehe Zalecam wciąć ze sobą duże, grube i bardzo długie ręczniki. Ręczniki można wziąć w depozyt za 10 euro w recepcji.

4) Jedzenie, drinki, stołówka - dla mnie to najsłabszy punkt w tym hotelu... moje delikatne podniebienie i żołądek były smutne przez całe 8 dni. Jedzenie hmm no było i nawet były w czym wybierać ale jakość marna. Brakowało mi typowo greckich dań. Brakowało mi wieczorów tematycznych (np. 1 dzień kuchnia meksykańska, 2 włoska itp.) Tutaj jedzenie były na potęgę przetwarzane. Bekon na śniadanie --> będzie z niego sałatka. Parówki na śniadanie --> zawiniemy w ciasto francuskie. Słodkości mega mało. Owoce to tylko arbuz, melon i jakieś tam pokrojone jabłka. Wody nie odważyłam się posmakować. Z napojami problem... w stołówce tylko woda, sok, herbata, kawa. Inne napoje u barmana z butelki lane. Jak chcesz się napić coli to dopiero od 10:00 i ani minuty prędzej, mimo, że barman tam jest. Jakże mi brakowało lejków z piwem, winem, fantą, colą, ice tea,. Snack bar - 1 danie do wyboru na dzień i czekanie w kolejce. Drinki to woda z wodą i rozcieńczoną wodą ;) Blue lagoon w rzeczywistości zielony i smakujący jak ludwik. 4 drinki do wyboru. Nie smakują niczym, nie wspominając o jakichkolwiek walorach estetycznych. Plus na stołówkę przychodzą koty, a koty są fajne z natury :)

5) Obsługa - fajni, mili ludzie, którzy pracują w 100% mobbingu. Jestem pod wrażeniem, że się uśmiechają i są tacy otwarci do rozmów. Chodzi mi o wszystkich: barmanów, recepcje, kelnerów i Panie sprzątające. Oczywiści nie mogę nie wspomnieć o Panu, któremu daliśmy kryptonim Capo, Gestapo, a już na koniec z rozbawieniem Mister Gardelli, który obserwuję, węszy, zagląda w talerze, czuwa nad stanem upojenia i zamęcza ludzi swoją obecnością. Czasem też ci pokiwa paluszkiem ku przestrodze. Wieczorem wyłania się krawaciarz, który również pilnuję porządku. Tak czy siak, każdy tam jest przerażonym jakimś typem Bosem, który wie i widzi wszystko i ich karze za wszelkie niepowodzenia.

6) Morze - ciepłe, płytkie z żółwiami. Plaża brudna w cholerę. Przy brzegu kamyszki i muszelki. Czego nie lubię to murzynów wciskających ci podróby i inne specyfiki oraz tajek proponujących masaż. Czemu hotel pozwala na ich ciągłe przebywanie ... hmm nie wiem, a koty przepędzają. Plusem jest to, że można wypożyczyć sprzęty wodne.

7) Centrum Laganas - blisko, pełno dyskotek, Brytoli dla szukających nocnych wrażeń idealnie. Zaczyna żyć po 23. Dużo sklepów, bardzo przystępne ceny.

Za Zakynthos spędziliśmy super wakacje bo poznaliśmy wspaniałych, wartościowych ludzi, zobaczyliśmy przepiękne widoki i zabytki. Poznaliśmy kulturę tubylców i posmakowaliśmy ich specjałów. Wyspa jest cudowna. Wszystko obracaliśmy w żart i śmiech. Nie skupialiśmy się na wadach, nie siedzieliśmy w pokoju i ciągle w hotelu tylko korzystaliśmy z uroków wyspy. Wróciliśmy szczęśliwi, wypoczęci z ogromną dawką nowej wiedzy oraz opaleni i w dobrych humorach.

Termin pobytu: sierpień 2019
    • Wartość
    • Lokalizacja
    • Obsługa
1  Dziękujemy, Magdalena G
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Zrecenzowano: 14 sierpnia 2019

Zacznę od zdania, którego ktoś tu już użył „super hotel z chorymi zasadami”. To nasze drugie wakacje z mężem. Fakt wakacje w tym hotelu o niebo lepsze niż na poprzednich wakacjach, ale to co się odprawia w tym hotelu to koszmar.

1) więcej zakazów niż przywilejów. Basen tylko 10-18/19 (o 19 po kolacji pragnienie schłodzenia się na upalnej wyspie jest marzeniem). No chyba ze komuś nie przeszkadza słona woda to jasne można iść do morza, ale nie każdy to lubi. Kary za zabrudzenie ręczników, pościeli, wskoczenie do basenu po godzinie 19

2) GESTAPO - tak właśnie nazwaliśmy jednego z managerów. Tylko chodził i ustawiał kelnerów i resztę pracowników widać było to na kilometr, ze wszyscy się go boja, a kiedy faktycznie powinien zwrócić uwagę na niejedna sytuacja to zero reakcji z jego strony Np mężczyzna za duzo spożył alkoholu przy barze i zaczął się awanturować wyzywać kelnera który był NAJMILSZA OSOBA w tym ośrodku.

3) Brak dyscypliny dla palaczy. Osoby palący paliły w miejscach niedozwolonych dla nich. Koszmar dla osob niepalących oraz nieznoszących dymu papierowego. Takie jak ja. Przyjeżdżam na wakacje odpocząć a nie denerwować się na takie rzeczy. Brak reakcji ze strony hotelu.

4) woda zdatna do picia jest okropna smakuje jak woda z basenu czytałam tez wcześniej ze ludzie się potruli.

5) plaża niestety brudna, pełno petów i śmieci :(

6) w basenie dziury, natomiast zamaskowane wielkimi kamieniami - niebezpieczne dla dzieci

7) polecam zabranie dużego ręcznika na basen - ciemne leżaki szybko się nagrzewają i parzą

8) dziwne zasady - stoję w snack barze i Pani przede mna zamawia dwa naleśniki a siebie i męża, ja chciałam zamówić tak samo a Pan powiedział ze mogę tylko jednego bo zrobiła się kolejka. Mąż musiał obyć się bez.

9) 10:01 absolutnie nie zjesz śniadania, śniadanie kończy się o 10:00 natomiast obiad i kolacja często tą 1-3min się spóźniała, jeśli chcą być tacy punktualni to niech działa to ZAWSZE

10) ogromny duży plus dla kelnera Jorgosa - najmilszy kelner (oczywiście wszyscy kelnerzy mili) ale Jorgos zagadał, po prostu praca stworzona dla niego!

11)jedzenie dobre, świeże, kelnerzy szybko i sprawnie obsługujący, ledwo odeszłam od stolika a tam już czyściutko

12) alkohol - fakt słaby, ale jak dla mnie idealny na zgaszenie pragnienia w 35* bez zawrotu głowy :D

13) pokoje ładne, czysto. Natomiast brak kołdry, hotel oferuje sama pościel bez wkładu chociażby koca.

14) piękne lobby, miła recepcjonistka

15) SUPER animatorzy

Ogólna ocena 4. Nie jesteśmy z mężem wymagający, tym bardziej ze zmierzyliśmy się już z hotelem o wiele niższym standardzie, wiec duży plus. Czytając te opinie byliśmy przerażeni jadąc do tego hotelu. Duży minus dla managera, musi zmienić podejście do pracowników. Raz ze to widać od strony klientów a dwa ze tak nie można traktować pracownikow. Raczej z mężem pomimo utrudnień zawsze wyciągamy z wakacji 100% odpoczynku i nie zwracamy dużej uwagi na rzeczy materialne, natomiast może ktoś tak, wiec może ta opinia pomoże mu w wyborze lub odrzuceniu tego hotelu.

Termin pobytu: sierpień 2019
Typ podróży: Podróż z ukochaną osobą
1  Dziękujemy, paczek1
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Zrecenzowano: 14 sierpnia 2019

Największym atutem hotelu jest lokalizacja, tuż przy samej plaży. Hotel dysponuje swoimi leżakami zarówno przy plaży jak i przy basenie i nigdy nie było problemu z ich dostępnością.
Jedzenie smaczne, świeże i różnorakie, nie było problemu aby każdy znalazł dla siebie coś odpowiedniego. Oczywiście marudzić będą osoby, które oczekiwały klusek śląskich i schabowych.
Co do zasad panujących podczas kolacji, czyli zakazu jedzenia w strojach kąpielowych i topach męskich, to nie rozumiem marudzących w swoich komentarzach, no chyba, że w domach też tak spożywają kolację, albo nie słyszeli o savoir vivre.
Pokoje czyste i przytulne, sprzątane codziennie, zaś ręczniki wymieniane co drugi dzień.
Panowie za barem bardzo dobrze posługiwali się językiem polskim a gama drinków jakie serwowali była ok.
Fantastycznie spędzało się wieczory w przybasenowej restauracji, gdyż co wieczór gości bawili animatorzy.
Jednym słowem zdecydowanie polecam.

Termin pobytu: sierpień 2019
    • Wartość
    • Lokalizacja
    • Obsługa
Dziękujemy, Agnieszka S
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Zrecenzowano: 11 sierpnia 2019

1. W hotelu panują chore zasady, meldując się dostajesz 2 strony regulamin gdzie masz wszystko napisane,np. Basen otwarty tylko do godziny 19:00 a potem cię z niego wyganiają, za pobrudzenie ręcznika płacisz 10 euro, za pobudzenie pościeli płacisz 40 euro, same zakazy i kary jak na jakimś obozie dla dzieci. Do restauracji mężczyźni nie mogą wejść w podkoszulku, jest ponad 30
Stopni na dworze a musza specjalnie ubierać koszulki.
2. Jedzenie w restauracji okropne. Ani to nie wyglada, pachnie czy tez smakuje. Codziennie to samo: makaron, ryba, mieso niewiadomo jakie, desery to codziennie z bitą śmietana bo nic innego nie wymyśla. Naprawdę nie idzie tego zjeść, trzeba iść na miasto by zjesc coś normalnego. Raz na kolacji trafiliśmy na kurczaka, który miał jeszcze pióra!! Śniadanie jest do 10:00 to o 10:01 zamykają ci przed nosem restauracje. Napoje nie maja smaku, rozcieńczone z wodą. Jest tylko woda i „sok pomarańczowy”.
3. Alkohol to kolejny słaby punkt w tym hotelu. Nie wiadomo co leją do tych drinków, jedynie idzie wypić piwo z sokiem. Taki elegancki hotel a daje picie w jednorazowych kubeczkach plastikowych?. Mogliby chociaż kupić porządne plastiki. Dodatkowo jest limit alkoholu na osobę, nie możesz zamówić kilku drinków dla znajomych przy barze tylko muszą oni sami przyjsc i czekać w kolejce bo barman nie da ci kilku napojów.
4. Pokoje to mała klitka, w której nawet nie ma porządnie poscielonego łóżka. Prześcieradło rzucone tylko na górę materacu, nie ma kołdry tylko kolejne prześcieradło. W szafie znaleźliśmy narzuty które wyglądają raczej jak na plaże niż do przykrycia. Wychodziła z nich nawet wata. W pokoju znajduje się tylko jedna szafa, jest w niej tylko jedna Polka, miejsce na wieszaki i lodówka. Nie ma zadnego czajnika na kawę ani kubka czy szklanki. Łazienka jeszcze gorsza. Nie ma w niej żadnej półki by położyć kosmetyki. Umywalka jest taka mała, że nie można umyć zębów tylko trzeba to zrobić pod prysznicem. Prysznic jest otwarty, nie ma żadnej szyby wiec podczas kapieli woda leci wszędzie i jest zalana łazienka. Widać że rzadko jest sprzątana, pełno zacieków na prysznicu czy na lustrze.
5. Basen otwarty jest tylko w godzinach 10-18/19 a potem przychodzi ktoś z obsługi i cię z niego wygania. Na dnie basenu są rzucone kamienie, ponieważ popękany jest beton i chcieli to jakoś zakryć. Myśle ze nie jest to bezpieczne. Leżaki przy basenie są plastikowe bez materacy wiec warto zabrać ze sobą gruby koc lub recznik bo inaczej nie idzie wyleżeć na nim. Plaża przed hotelem brudna, zasyfiona. Nie ma co się na nią wybierać.
6. Siłownia- raz obsługa mówi że jest nieczynna bo jest remont a po kilku dniach okazuje się że jednak była otwarta. Połowa sprzętu nie działa, wiec ciężko zrobić jakikolwiek trening.
7. Widok z hotelu - trzeba mieć szczęście by trafić na dobry widok. Niektóre pokoje mają widok na sciane sąsiadującego hotelu. My trafiliśmy na taras od strony jakiegoś warsztatu gdzie co chwile hałasują, widać bałagan. Warto wspomnieć także ze zdjęcia z internetu to Fotoszop, ponieważ tylko jedna cześć hotelu znajduje się przy plazy. Przed drugim budynkiem hotelu znajduje się restauracja. Wiec nie ma widoku na plaże :)
8. Czystość w pokoju? Niezbyt. Jak przychodzi sprzątaczka to tylko ścieli łóżko. Wgl wymieniają ręczniki losowo, zdarzało się ze nowy recznik
Lub pościel była brudna!!!!
8. Zgłaszając problem, ze nie zamykają się drzwi balkonowe recepcja stwierdziła ze przecież po co mają się zamykać skoro klimatyzacja i tak działa a jak boimy się ze coś nam ktoś ukradnie to możemy wykupic sejf..
Nie polecam!!!!!!!

Termin pobytu: sierpień 2019
Typ podróży: Podróż ze znajomymi
Dziękujemy, czarnomyslaca
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Wyświetl więcej recenzji