Zauważyliśmy, że używasz nieobsługiwanej przeglądarki. Witryna TripAdvisor może nie być wyświetlana poprawnie.Obsługiwane są następujące przeglądarki:
Windows: Internet Explorer, Mozilla Firefox, Google Chrome. Mac: Safari.
Pobliskie hotele
Recenzje (21)
Filtruj recenzje
21 wyniki
Oceny podróżnych
11
4
4
0
2
Typ podróżnego
Okres roku
JęzykWszystkie języki
Więcej języków
11
4
4
0
2
Zobacz opinie podróżnych:
Filtruj
Trwa aktualizowanie listy...
2 z 7 wśród 21 recenzji
Zrecenzowano: 3 listopada 2017

Właściciel mówi trochę po Polsku.
Na wstępie zaproponował Nam lepszy pokój bo akurat miał wolny, by nas z niego ładnie wyprosić po 3 dniach. Powodem był przyjazd młodej pary, która była w podróży poślubnej i chciał im w prezencie oddać nasz pokój. Także to było dość dziwne.
No ale może taka kultura.
Kolejnym minusem jest totalnie fatalne jedzenie. Pierwszy raz w życiu, podczas urlopu, nie jadłem tego co lokalnie proponowano.
Jeśli chodzi o plusy to dla mnie był to na pewno basen i możliwość popływania przed śniadaniem.

Wskazówka dotycząca pokoi: Pokoje od strony basenu na pewno nie będą ciche.
Termin pobytu: czerwiec 2017
  • Typ podróży: Podróż z ukochaną osobą
    • Lokalizacja
    • Pokoje
    • Obsługa
1  Dziękujemy, Krzysztof S
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Zrecenzowano: 13 września 2017

Właściciel Villi Primafila zakwaterowuje gości w 4 różnych budynkach. Szczęśliwcy, którzy trafiają do Villi Montefila być może otrzymują standard 3*. Niestety w pozostałych obiektach należy spodziewać się wszystkiego. W moim pierwszym pokoju, w łazience był grzyb dosłownie wszędzie i pęknięty brodzik. Po przeprowadzce do innego budynku,sprzątanie ograniczało się do wynoszenia śmieci, a toaletę umyto dopiero po 5 dniach. Codziennie już od 7.30 rano w restauracji zaczyna grać głośna ogłuszająca muzyka, głównie disco polo,a potem to samo przy kolacji. Poza tym położenie hotelu nie jest najlepsze. Transfer hotelowy na Wielką Plaże jest o 9.30 i 10,00, a powrotny o 15.30 i 16.00 ale pod warunkiem, że jest jeszcze wolne miejsce. Dojście do początku plaży zajmuje trochę czasu i trzeba iść wzdłuż dosyć ruchliwej i głośnej drogi. Taksówka do Ulcinja kosztowała ok 6 euro, ale po 1.09 zamówienie taksówki do hotelu było praktycznie niemożliwe-wraz z końcem szczytu sezonu większość taksówkarzy "zawiesza"działalność .Do miejscowości Bar można dostać się autobusem za 2.50, ale rozkład jazdy jest niedostępny i najpierw trzeba dostać się (raczej taksówką) na dworzec. Na dworcu przy odrobinie szczęścia można zdobyć informację i dowiedzieć się czegoś więcej.

Termin pobytu: wrzesień 2017
  • Typ podróży: Podróż w pojedynkę
    • Lokalizacja
    • Czystość
    • Obsługa
1  Dziękujemy, 77adn
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Zrecenzowano: 10 sierpnia 2017

Czytając niektóre opinie, zastanawiam się czy byłam w tym samym hotelu, co niektóre osoby... Czystość - wzorowa. Jak na Czarnogórę i standard hotelu, to aż niemożliwe, że było tak ładnie i czysto. Bardzo czysto! Wszystko nowe (trafiłam do budynku Montefila- wyjazd z Rainbow).

Położenie. Jak dla mnie idealne. Zawsze wybieram hotele w centrum. Na zasadzie, że wychodzę i mam na wyciągięcie ręki bulwar czy promenadę wzdłuż plaży. Dlatego bałam się, że lokalizacja Primafili okaże się kłopotliwa. W żadnym wypadku! Do plaży spacerem jest maksymalnie 20 minut. Tylko trzeba pomyśleć i zobaczyć, którędy iść na mapie google. Droga jest prosta i bezpieczna - na całej trasie chodnik. Dochodzi się do plaży przy hotelu Ortant. Można też skorzystać z darmowego dojazdu do "hotelowej" plaży - busem hotelowym, ale on wiezie na bardziej oddalony odcinek (stąd ludzie myślą, że do plaży jest nie wiadomo jak daleko). Różnica jest taka, że normalnie leżaki z parasolem kosztują 7 euro, a na plaży "hotelowej" 5 euro. Na plaży (obojętnie który odcinek) są toalety, prysznice, szatnie. Leżaków ogrom. Plaża jest abstrakcyjnie szeroka i piaszczysta (ciemny piach). Jedyna taka w calej Czarnogórze. Wszystkie inne sa kamieniste i bardzo wąskie - beznadziejne. Jedyny minus vielkiej plaży to ciemny piach, przez co woda nie jest turkusowa, a może sprawiać wrażenie mętnej. Co do sklepów. IDEALNIE. Minutę od hotelu stragan z owocami, 3 minuty duży market 24h, 8 minut od hotelu supermarket, takie nasze Tesco. Ceny zbliżone do Polskich. Jeżeli chodzi o ścisłe centrum miasta, to jest to ok. 30 minut spacerem, może trochę dłużej, zależy do którego miejsca chcemy dojść (można dojechac taksówką zamówioną w recepcji za 4 euro). Tylko, że biura wprowadzają w błąd. Ludzie czytając, że do centrum 4km i trzeba brać taksówkę, myślą sobie, że hotel leży w szczerym polu. Tymczasem, TURYSTYCZNE centrum jest w drugą stronę, w kierunku vielkiej plazy. I zaczyna się jakieś 10 minut spacerem od hotelu, idąc główną drogą w stronę plaży (drogą na skróty na rondzie w prawo, a nie tą którą jedzie bus na plażę prosto!). Tam zaczyna się szereg hoteli, knajp, sklepów, straganów, bazar z pierdołami, ze trzy, spore wesołe miasteczka itd. Typowo jak w kurorcie wakacyjnym. Tłumy jak na pochodzie pierwszomajowym. Wielkie grillowanie, automaty do lodów, zabawki, sklepy z pamiątkami. Wszystko to 10 minut spaceru od hotelu! Więc jak można mówić, że wszędzie daleko?! 30 minut od hotelu w drugą stronę jest stare miasto (dość odważna nazwa, jak na sypiące się budynki przerobione na apartamenty). Na starym mieście tylko kilka knajpek, pseudo promenada i mała plaża z niezliczoną ilością ludzi. Ot żeby się wybrać zobaczyć raz na pobyt. Do tego drożej niż w centrum przy vielkiej plaży. W strefie turystycznej ceny zaskakująco niskie. Lody z automatu 50 euro centów, tyle samo gałka lodów, danie obiadowe 5-8 euro. Napoje w sklepach po 1 euro. Knajpy tematyczne, duży wybór. Lokalna kuchnia, grillowanie, jak i hamburgery czy pizze itd. Co kto potrzebuje. Dużo jest tam miejscowych turystów, więc i ceny są pod nich. Ogólnie Ulcnij to taki koniec świata :D Skrawek Czarnogóry, tuż przy granicy z Alabnią, oddzielony dość mocno od reszty kraju jeziorem. Turyści z pozostałych rejonow prawie się tam nie zapuszczają. Dlatego na plażach nie ma tłumów i królują dość niskie ceny dla miejscowych, którzy chętnie tam wynajmują apartamenty czy biwakują (z pełną kulturą, choć mogliby tak nie rzucać śmieci, bo już architektura przygnębia i śmieci wcale nie pomagają). Ogólnie Czarnogóra to jeszcze jedną nogą jest w latach 90, widać to na każdym kroku. Optyczne cofnięcie się w czasie. Ma to swój urok, ale nie każdemu się spodoba taki lokalny "folklor".

Obiekt Primafila to 4 wille przerobione na kompleks hotelowy. Dzieli je co prawda ulica, ale to ulica bez większego ruchu samochodowego - ślepa. Więc raczej jak ktoś z gości wynajmie auto, to nią wjeżdża itp. Ogólnie statystyczny kowalski traktuje tę ulicę jak alejkę hotelową i idzie w stroju na basen. Koło willi basen odkryty. Malutki, ale naprawdę bardzo przyjemny. Nowoczesny, fajne leżaki, nawet sporo ich (a nie tylko to co widać na zdjęciach biura). W drugiej willi basen z jacuzzi (płatne). Przy jacuzzi też kilka leżaków więc jak zabraknie przy basenie, można leżeć przy jacuzzi. Praktycznie są one od siebie oddalone o 10-15m. W willi primafila restauracja, basen odkryty, recepcja. W willi po drugiej stronie ulicy -- gra w piłkarzyki i małe lobby, basen kryty, sauna, jacuzzi na otwartym powietrzu, mały (ale ładny) placyk zabaw. Za willą trawiasta polana... jakby komuś było mało miejsca na opalanie przy basenie. Na dachu taras słoneczny był akurat nieczynny.

Pokój - duży, z dużym balkonem, łazienka nówka, prysznic za szkłem, światło na fotokomórkę. Pościel, ręczniki czyściutkie. Meble, wyposażenie - super. A naprawdę jestem wybredna. TV działające, w tym polski kanał TV polonia, lodówka czysta i sprawna (cicha). W oknach zmyślne ażurowe drzwi na komary (tych jest sporo w Czarnogórze). Klima perfekt - mocna i cicha. Net bez zarzutu. Chodzą filmy. Prysznic sprawny, żadnych braków w ciepłej wodzie. Super opcją jest też to, że na każdym piętrze jest aneks kuchenny przypadający na 3-4 pokoje! Mikrofalówka, kuchenka, talerze, garnki (wszystko czyste i nowoczesne). Można bez problemu podgrzać coś dziecku, czy samemu zaparzyć sobie herbatę, na wieczór na tarasie, przy książce. Atmosfera jest kameralna, można w papciach śmignąć do aneksu bez skrępowania, wszyscy są tam przyjaźni i swobodni. Taka jest aura tego hotelu. Pokój, korytarze, restauracja itd. czyste. Mogłabym się doczepić, że kryształy na żyrandolu zebrały nieco kurzu... ale to już by była upierdliwość na poziomie chorego pedantyzmu.

Obsługa - miła i pomocna. Nieco nieśmiała (chyba bariera językowa), ale starają się ile sił. Nawet animacje są na tym małym basenie :D W recepcji szybkie zameldowanie, bez wykłócania się dobry pokój, pomoc bagażowego. W recepcji wypożyczalnia samochodów. Ceny ciut niższe niż u rezydenta, ale ogólnie wynajem auta nie jest tani i z wszystkimi opłatami wychodzi małe auto ok. 50 euro za dobę.

Jedzenie - tu gorzej. Choć kurcze trudno stwierdzić czy to wina hotelu, czy Czarngóry, której jedzene po prostu nie należy do wybitnych. Śniadania bufet, jak to bufet i proste śniadania w 3* hotelu. Obiadokolacje serwowane. To nie każdemu się spodoba, ale akurat Chorwacja, Albania, Czarnogóra, prawie zawsze mają taką formę posiłków. Z jednej strony dzięki temu jest elegancko, bo jest obsługa kelnerska, przynosi sukcesywnie kolejne talerze (sałatka, zupa, danie główne, deser). Dania są 3 do wyboru i podczas śniadania wybiera się z tego spisu posiłek na kolację. Do obiadokolacji serwowana jest darmowa woda. Nie potrafię ocenić poziomu tego wyżywienia. Smakowo ok. Ilościowo (wielki chłop może się nie najeść jak planem na wakacje było obżeranie się mięsem). Ja po sałatce i daniu głównym byłam bardzo najedzona. Na zupę i deser już nie było miejsca. Hotel oferuje 3 dania do wyboru, z czego jedno jest tyle o ile wegetariańskie. Przy założeniu, że ktoś je ser i jajka. Na mieście vege, też nie będzie miało łatwego życia. Oni po prostu są mięsożerni. Na szczęście, obok jest market stosunkowo tani, jest lodówka i aneks kuchenny. Można sobie coś dokupić i zjeść na solidniejszy lunch.

Ogólnie bardzo pozytywnie się zaskoczyłam. Spodziewałam się gorszego standardu, zwłaszcza, że na trasie odwoziliśmy ludzi do innych hoteli i byłam przerażona. Już sama jazda z lotniska Podgorica prowadzi przez miasteczka w ruinie, a hotele wyglądały jak ponure bloki z dalekiej Rosji. W hotelu Primafila widzi się nowoczesne rozwiązania, ładne budynki, palmy w donicach i kwiaty (choć ogródek jest malutki to przytulny)... Naprawdę ogromne brawa, dla Jeffa, który stworzył tak wyjątkowe miejse, jak na prywatny hotel w dość biednej Czarnogórze.

Ps. Odnośnie biedy. Niestety, wieczorami na ulicach pojawiają się żebracy. Nie są natrętni, ale serce ściska, bo tymi żebrakami są np. ułożone na kocyku 2 letnie dzieci z przyczepionym do materacyka kubeczkiem na datki. Kawałek dalej siedzi gość bez nogi lub babka z inchalatorem pokazująca zaświadczenia od lekarza, że jest chora, jeszcze dalej matka z płaczącym upośledzonym synem... I tak DOSŁOWNIE co 30 metrów ktoś siedzi na ziemi i żebrze. Pewnie część uparzyła w tym biznes. Jednak nie da się ukryć przerażającej wprost biedy. Aż niesamowite jest jak pozytywni ludzie mieszkają w tak zaniedbanym i zatrzymanym wizualnie w ubiegłym wieku kraju.

Termin pobytu: sierpień 2017
  • Typ podróży: Podróż z ukochaną osobą
    • Lokalizacja
    • Pokoje
    • Obsługa
4  Dziękujemy, Ania29
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Zrecenzowano: 11 lipca 2017 z urządzeń przenośnych

Jest to hotel dla niewymagajacych, ale cały czas się rozwija i widać duży potencjał całego komplexu, obok znajduje się Villa montefila. Prowadzi je przesympatyczna rodzinka. Panuje serdeczna ciepła atmosfera. Obsługa rozwiazuje każdy problem czy zyczenie. Właściciel Jeff zamawia taxi bardzo się stara. Dwa baseny jeden kryty jeden na zewnątrz wokół czysciutko, dużo rodzin z dziećmi. Możliwość skorzystania z jacuzzi po uzbieraniu kilku osób za dodatkową opłata. Lezaki raczej trzeba zająć w sezonie na śniadaniu. W naszym pokoju codziennie były wymieniane tylko worki że śmieciami i dodawany papier toaletowy. Ręczniki wymieniane po pozostawieniu na podłodze. Nic poza tym nie tkniete. W pokoju lodówka i klimatyzacja. Jest problem z internetem niby jest ale go nie ma. Jeśli chodzi o jedzenie to do śniadania zawsze jest coś ciepłego jajka bułeczki słodkie warzywa sery wędliny pieczywo owoce dżemy czekolada ciastka no i kawa z ekspresu napoje z maszyny. Kolację serwowane jest to zupa drugie danie które uprzednio wybieramy na kolorowych karteczkach na śniadaniu pomidory i deser. Dania urozmaicone bardzo smaczne. Można napić się też wody do posiłku. W barze można nabyć alkohol, napoje. Jeszcze kilka słów o lokalizacji. No niestety wszędzie daleko, ale do plaży dowozi bus hotelowy na stare miasto około 20 min spacerkiem. Plaża piaszczysta długa każdy znajdzie tam coś dla siebie. Stare miasto bardzo zatłoczone trzeba uważać na portfele. Dużo cyganow. Z wycieczek fakultatywnych polecam zjazd serpentynami, Kotor, Mostar, Budve. Blisko do Albanii. Obok hotelu jest tani supermarket. Polecam hotel zwłaszcza dla rodzin z dziećmi.

Termin pobytu: lipiec 2017
Typ podróży: Podróż z ukochaną osobą
1  Dziękujemy, XEmily1991
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Zrecenzowano: 16 czerwca 2017

Przesympatyczny i pomocny właściciel hotelu mówiący nieco po polsku. Pokój OK, nowe meble, wygodne łóżko, łazienka z dużym i wygodnym prysznicem, klima OK, ale duży minus za nieco przybrudzoną pościel i ręczniki jakie dostaliśmy po przybyciu. Jedzenie przyzwoite, choć śniadania nieco monotonne, porcje na kolacje mogłyby być ciut większe. WiFi darmowe ale praktycznie nie łapało wewnątrz pokoju. Lokalizacja raczej słaba jeśli dla kogoś ma to znaczenie - daleko do plaży (30 min piechotą) i do centrum Ulcinja (20 min). Basen z dużą liczbą leżaków. Dobrze oświetlony, można było sobie wieczorem poczytać. Miła i kameralna atmosfera. Ogólnie hotel warty polecenia, przy tej cenie, oferuje naprawdę przyzwoite warunki.

Termin pobytu: czerwiec 2017
  • Typ podróży: Podróż z ukochaną osobą
    • Jakość noclegu
    • Pokoje
    • Obsługa
2  Dziękujemy, Borys J
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Wyświetl więcej recenzji