Zauważyliśmy, że używasz nieobsługiwanej przeglądarki. Witryna TripAdvisor może nie być wyświetlana poprawnie.Obsługiwane są następujące przeglądarki:
Windows: Internet Explorer, Mozilla Firefox, Google Chrome. Mac: Safari.
Pobliskie hotele
Recenzje (505)
Filtruj recenzje
505 wyniki
Oceny podróżnych
60
98
95
66
186
Typ podróżnego
Okres roku
JęzykWszystkie języki
Więcej języków
Oceny podróżnych
60
98
95
66
186
Zobacz opinie podróżnych:
Wybrane filtry
Filtruj
Trwa aktualizowanie listy...
5 z 10 wśród 505 recenzji
Zrecenzowano: 4 września 2019

Nie polecam tego miejsca, jest okropne , jest brudno, ludzie pracujący tutaj są NIEUPRZEJMI z wyjątkiem starszego Pana z baru i młodego z recepcji reszta ewidentnie nie lubi swojej pracy, sprzątaczki nie wykonują swojej pracy w pokojach jest brudno. Jedzenie jest okropne, musimy dojadac na mieście bo tutaj rzadko zdarza się coś zjadliwego, cały ten hotel to jedna wielka kpina i obraza, z dnia na dzień czujemy się coraz gorzej w tym miejscu, jest nam poprostu przykro że za ciężko zarobione pieniądze ktoś nas potraktowal w ten sposób, można by było to nadrobić uśmiechem i dobrocią ale tutaj wszyscy patrzą spod byka, jedyna rzecz która jest w miarę przeciętna to basen reszta to ZERO i DNO. nie polecam i życzę szybkiego upadku takich miejsc jak to.

Termin pobytu: wrzesień 2019
Typ podróży: Podróż z ukochaną osobą
Dziękujemy, Bartosz M
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Zrecenzowano: 30 lipca 2019

Nie jestem roszczeniowa- jakPani poniżej nie nastwiałam się - w końcu to tylko 3 gwiazdki. Pani miała szczęście no a ja niestety karaluchy znalazlam...pokoj miałam sprzątniety raz przez caly tydzień - po mojej interwencji!!!!!!. Jedno z czym mi sie kojarzą te wakacje - mdło, tłusto, brudno, nieżyczliwie, apteczna ilość owoców, brak fety i kolejki kolejki kolejki. A hotel ma potencjał - zreszta obywatele lepszej kategorii mieli lepsze warunki zakwaterowania - ja miałam pecha - jedna mała szafa na 3 dorosłe osoby. łózka wygodne. Tylko gorąca woda....Powtarzam tylko gorąca. Trudno było się umyć- trzeba bylo sporo wody zmarnować zeby zaczęła płynąć taka ktorą można było umyć sie nie narażając się na poparzenia. Odradzam ten hotel - zreszta sama obsluga chyba tego miejsca nie lubi i jest tam jakby za karę. Całkiem fajne baseny i niestety dość mało na odpowiednią ilość leżakow - więc powszechne bylo ich rezerwowanie recznikami....nie bede tego hotelu milo wspominac - wieczorki tematyczne opisane w ofercie ??? co to takiego????

Wskazówka dotycząca pokoi: skrzydlo na prawo stojac na wprost wejścia hotelu wydaje się być na 3 gwiazdki - reszta marne niecale 2
Termin pobytu: lipiec 2019
  • Typ podróży: Podróż ze znajomymi
    • Jakość noclegu
    • Czystość
    • Obsługa
Dziękujemy, maneater33
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Zrecenzowano: 9 października 2018

Nigdy nie wierzę w marudzenie i narzekanie Polaków dotyczące hoteli, bo zazwyczaj zbyt wiele oczekują w stosunku do tego co wybrali i ile zapłacili. Hasła typu "Na śniadanie nic nie było" (w domu robią przecież nie 10 a 15 dań na śniadanie i to 10 to za mało), "słabe drinki" (no tak, bo w domu piją przecież spirytus, bez tego nie ma sensu zaczynać) itp. Jednak, gdy przeczytałam kilka razy o karaluchach, trochę się przeraziłam i z tego wszystkiego zabrałam nawet środek na nie... Niestety mimo usilnego szukania karaluchów, nie znalazłam ani jednego. Pokój czysty, duży, szerokie i wygodne łóżko, ława czy też stolik i kanapa, to chyba mi się trafiło pierwszy raz, 2 szafy, w których były o dziwo i półki i wieszaki, żadnych uszkodzeń czy braków, lustro, szafka pod nim, a w łazience jeszcze większy szok, prysznic z wysokim progiem i pierwszy raz od dawna, a Grecję odwiedzam już od ładnych paru lat, nie zalewałam łazienki! Sprzątanie codziennie, może robiliśmy mało bałaganu i Panie były szczęśliwe i nas nie omijały, w każdym razie były, zawsze ogarnęły, ścieliły łóżko, zostawiały ręczniki zawinięte w fantazyjne kształty, nie miałam żadnych zastrzeżeń, ale też staram się nie robić bałaganu, szanuję ich pracę. Hotel ładny, czysty, obsługa uśmiechnięta i uprzejma. Teren zadbany, biegało kilka kociaków i.. kur. Nie wiem, o co chodziło z tymi kurami, ale i tak fajnie :) 2 czyste baseny, dużo leżaków, pierwszy raz jakoś mi tak dobrze było przy basenie, że byłam przy nim częściej niż na plaży, a wyznaję zasadę, że basen to jest wszędzie, a taka plaża nie. Jadalnia ładna, czysta, jedzenie też było miłym zaskoczeniem po tych wszystkich opiniach i zdjęciach. Jak to mój mąż skomentował, wcinając ośmiorniczki i kalmary, " straszna bieda, nie ma co jeść" buehehehe. Już pierwszego dnia trafił mu się ulubiony królik, często była baranina, ja wcinałam kurczaki i wołowe gulasze, ryby były pyszne i prawie codziennie, do tego cudne ziemniaki, zapiekane warzywa, surowe warzywa, oliwy, przyprawy. Fakt, były dania, w których było to, co zostało z poprzednich posiłków, czasem dziwne, czasem zaskakująco smaczne, wszędzie w Grecji tak robią, nie wiem, dlaczego to ma być nie do przyjęcia. Wiem, że chodzi o pieniądze, ale z drugiej strony, nie marnują jedzenia, co przy polskim wyrzucaniu, w domach, sklepach, już nie mówiąc o głodzie na świecie, jest super! Desery czasem były przedziwne, jeśli już, to sięgałam raczej po te typowo greckie np. baklava, ale raz trafił mi się taki tort, że umarłam ze szczęścia. Oczywiście były też owoce, pyszne arbuzy i inne, ale ja akurat oszalałam na punkcie arbuza. Śniadania były ok, wybierałam zazwyczaj sadzone jajka, pieczone pomidory, dżem, czasami jajecznicę i parówki, często była też pizza! Nie jadam na śniadanie płatków itp., ale też były. Bekon faktycznie dziwny, jeśli mam na coś ponarzekać ;) Ekspresy do kawy robiły capuccino i latte i gorącą czekoladę :) Można było też spokojnie pospać i zacząć dzień od późnego śniadania w barze przy basenie, gdzie były tosty i hot dogi i to zjadliwe. Taaaak, tu przechodzimy do minusów. Bar przy basenie. Winko ok, piwko ok, chociaż lane do połowy kubka (plastik :/), ale te drinki... Podejrzewam, że moja wątroba trochę się postarzała od tych farbek ;) W końcu przeszłam na alkohol z lodem hehe. Słabiutki, ale to Grecja, wiem, tylko to był najsłabszy alkohol, na jak trafiłam od ładnych paru lat. Delikatny rausz można było uzyskać na głodniaka po paru kubkach wina, ale kto by tak chciał ciągle hehehe. Barman miał w pewnym momencie nakaz wydawania jednej osobie max 2 drinki i jeszcze pytał dla kogo ten drugi. Jeśli chcieli zniechęcić do picia (głupio tak chodzić co chwilę i tłumaczyć się), to chyba nie wiedzą, że Polak zareaguje tak "Ja nie dam rady??". Raz, gdy już było niewielu gości, barman dostał polecenie poczęstowania wszystkich ouzo w kieliszkach. Łaska ze strony menadżera? Próba zatarcia złego wrażenia? No ale ouzo było pyszne :D Jeszcze jeden minus, ale do zrozumienia, naprawdę gorąca woda była dopiero po obiedzie, gdy się porządnie nagrzała, więc z rana prysznic był chłodny, ale jeśli ja dałam radę, to każdy da radę. I co ważne, warto ruszyć się z hotelu zamiast znajdować minusy i pielęgnować niezadowolenie, bo miasteczko fajne, plaże piękne. Generalnie i śmiało polecam Loutanis!

Termin pobytu: październik 2018
  • Typ podróży: Podróż z ukochaną osobą
    • Jakość noclegu
    • Pokoje
    • Obsługa
5  Dziękujemy, drRuda
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Zrecenzowano: 2 października 2018

Jeżeli chcesz stracić ciężko zarobione pieniądze i zmarnować urlop wybierz hotel Loutanis w miejscowości Kolymbia na Rodos. Chciałbym zaznaczyć, że jest to opinia zbiorowa, gdyż podczas rozmów z 8 osobami prosiły one o dołączenie się do mojej opinii. W hotelu przebywałem z żoną przez 7 dni w ostatnim tygodniu września. Według oferty TUI jest on w standardzie 3 gwiazdek. Z usług hoteli tej klasy korzystałem wiele razy i moje opinie były bardzo dobre, ale w tym przeszli samych siebie, jeżeli chodzi o zniechęcenie do zarekomendowania go innym. Ale po kolei. Z lotniska w Rodos przybyliśmy około godziny 11. Pani w recepcji poinformowała nas, że pokoje będą dostępne od godziny 14 zgodnie zresztą ze standardami europejskimi. Od tego czasu mogliśmy korzystać z baru przy basenie i od 12,30 z restauracji. Po otrzymaniu pokoju okazało się, że klimatyzacja miała być odpłatna a jest bezpłatna, ale tylko w naszym pokoju. I to tyle jeżeli chodzi o pozytywy. Łóżko w pokoju zostało poskręcane śrubami po wcześniejszym połamaniu i skrzypiało przy najmniejszym poruszeniu, co w nocy podczas przekręcenia ciała budziło ze snu. Pod szafą i lodówką malutkie mrówki. Panie sprzątające pokoje miały na korytarzu stolik do odpoczynku, przy którym spędzały większość czasu. Po skończeniu pracy zostawiały na nim niepodojadane owoce i niedopałki. Pukały do pokoju w celu posprzątania wówczas, kiedy wróciliśmy z plaży i chcieliśmy się umyć i przebrać. Doskonale wiedziały o tym, gdyż przed chwilą mijaliśmy je i widziały jak wchodzimy do pokoju. Śniadania w tym hotelu to dokładnie taki sam jadłospis każdego dnia, tyle tylko, że ohydne. Prawdopodobnie miały to być posiłki w stylu angielskim. Coś co miało być bekonem nie przypominało bekonu ani smakiem, ani wyglądem. Jajecznica była nie tyle nieposolona, co na słodko. Wędliny nie miały smaku wędlin. Jeden gatunek sera bez smaku. Będąc w Grecji ani razu nie było fety. Kawa z automatu jeszcze do użytku, ale brak łyżeczek, częste oczekiwanie na filiżanki, szklanki i talerze ( może należałoby trochę dokupić). Mleko do kawy niedostępne przy automacie i wczasowicze chodzili po restauracji z filiżankami w poszukiwaniu go. Na obiady i kolacje zawsze zdarzały się jedno lub dwa dania smaczne, a reszta nie nadawała się do jedzenia. Np. jeżeli na śniadanie zostało dużo jajecznicy i naleśników, to na obiad lub kolację robiono z nich zapiekankę. Jeżeli zostawały kiełbaski lub parówki to po dodaniu makaronu i warzyw robiono zapiekankę lub sałatkę. Napoje do posiłków to jedyna możliwość napicia się ze szkła. Sałatki to różne miksy pomidorów, ogórków, cukini, papryki i cebuli. Najsmaczniejsze były desery i lody. Hotel posiada tylko jeden bar i jest to bar przy basenie. Tam odbywa się całe życie. W ofercie nie było ujęte, że bar podaje napoje z alkoholami wysokoprocentowymi dopiero od godziny 17,30. Wszystkie napoje w barze podawane w małych kubkach plastikowych. Piwo nalewane do pełna po opadnięciu piany miało pojemność 100ml. To co nazywali drinkami to dwie kostki lodu, do tego dolane około 20ml alkoholu ( nie wiadomo jakiego bo barman odwracał butelkę nalepką do siebie) i reszta jakiegoś napoju. Po zwróceniu uwagi barmanowi robił on obrażoną minę, wielkie oczy i odwracał się do kolejnego klienta lekceważąc cię. Zresztą tak pewnie kazał robić menager. Tam oszczędza się na wszystkim z myślą o tym, że gościa zniechęci się do powrotu po np. kolejne drinki. Jak można proponować ofertę All inclusive jeżeli się jej nie ma, bo bufet przy posiłkach to nie jest ta oferta. Wczasowicze sami kupowali alkohole w sklepach więc po co za nie płacić przy wykupie oferty. Biuro TUI powinno poważnie zastanowić się nad przedłużeniem współpracy z hotelem, bo przez takie oferty tracą wiarygodność wśród klientów. Nie poleciłbym tego hotelu największemu wrogowi. Prawdopodobnie menager odpisze ( jeżeli oczywiście odpisze!), że robią wszystko aby poprawić jakość swoich usług i dołożą wszelkich starań do poprawy jakości, ale to tylko standardowa formułka i nic się nie zmieni. W kolejnych latach poważnie zastanowię się nad ofertą TUI, bo okazuje się że nie jest ona zawsze wiarygodna, a opinie gości nie liczą się dla niej i nie kontrolują hoteli w celu uwiarygodnienia oferty.

Termin pobytu: wrzesień 2018
6  Dziękujemy, skowalczyk1
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Zrecenzowano: 2 października 2018

Witam, wczoraj wróciłam razem z mężem i rodzicami z hotelu Loutanis (biuro TUI). Ogólnie nasze wrażenia pozytywne Prosiłam o pokój blisko rodziców i otrzymaliśmy dwa duże pokoje łączone drzwiami, ale z osobnymi wejściami (rodzice mieli aż cztery łóżka). Pokoje jak pokoje, szału nie było, ale było czysto i schludnie. Klimatyzacja jest w cenie do 20 września, później płatna. W pokoju jest lodówka i suszarka (na stronie TUI jest błędna informacja o ich braku). Ręczniki i pościele wymieniano codziennie (jak dla mnie nawet niepotrzebnie). Jedzenie bardzo nam smakowało, mężowi również, a jest szefem kuchni Dwa razy były ośmiornice i kalmary, często baranina, drób, wieprzowina, ryba, zdarzała się kaczka, wołowina. Do tego duży wybór sałatek, ciast. Jedzenie donoszono, nie trzeba było długo czekać. Jeśli chodzi o alkohole to nie było problemu z większą ilością drinków, ale jest to jedna ze słabszych stron hotelu. Barmani leją do połowy, rzadko kiedy więcej.
Pogoda przez pierwsze trzy dni bezchmurne niebo i ponad 30 stopni, później jakieś 26-29 i przelotne chmurki.
Turystów jak na koniec września wg mnie dużo. W Kolymbii może nieco mniej, ale w samym Rodos to istne tłumy.
Leżaków przy basenach pod dostatkiem, nawet jak się przyszło późno zawsze były dostępne. Baseny czyste. W basenie jest dostępnych kilka dmuchańców, na których można popływać.
My na 7 noclegów raz mieliśmy wieczór grecki z muzyka, tańcami pokazami.
Warto też skorzystać z wypożyczenia auta w recepcji. Za niewielkie pieniądze rano podstawiono nam samochód i wieczorem mogliśmy zostawić go pod hotelem, a klucze w recepcji. Generalnie obsługa bardzo miła.
Ogólnie uważam, że za naprawdę niewielkie pieniądze można wypocząć w przyzwoitych warunkach.

Termin pobytu: wrzesień 2018
  • Typ podróży: Podróż z rodziną
    • Wartość
    • Czystość
    • Obsługa
Dziękujemy, anitka18
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Wyświetl więcej recenzji