Zauważyliśmy, że używasz nieobsługiwanej przeglądarki. Witryna TripAdvisor może nie być wyświetlana poprawnie.Obsługiwane są następujące przeglądarki:
Windows: Internet Explorer, Mozilla Firefox, Google Chrome. Mac: Safari.
Pobliskie hotele
Recenzje (15)
Filtruj recenzje
15 wyniki
Oceny podróżnych
5
2
2
2
4
Typ podróżnego
Okres roku
JęzykWszystkie języki
Oceny podróżnych
5
2
2
2
4
Zobacz opinie podróżnych:
Wybrane filtry
Filtruj
Trwa aktualizowanie listy...
3 z 8 wśród 15 recenzji
Zrecenzowano: 1 września 2019

Miejsce pięknie położone i to tyle... Czekaliśmy godzinę na możliwość złożenia zamówienia i się nie doczekaliśmy... Najpierw, mimo próśb, menu dostaliśmy po 20 min, potem 40 min czekaliśmy aż będziemy mogli złożyć zamówienie. W końcu wyszliśmy z karczmy. Przed nami zostały obsłużone dwa stoliki z gośćmi, którzy przyszli do karczmy po nas. Czas oczekiwania na obsługę poniżej jakiegokolwiek poziomu.

Termin pobytu: wrzesień 2019
Typ podróży: Podróż z ukochaną osobą
Dziękujemy, Tomek M
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Zrecenzowano: 22 sierpnia 2019

Odwiedziliśmy karczmę "sielsko anielsko" kilka dni temu podczas naszego pobytu w Bieszczadach. Był to nasz pierwszy raz w tym miejscu i zdecydowanie ostatni. Zacznijmy od zamówienia- byliśmy w prawie 10 osób około godziny 13.00.
Na początek zapytaliśmy o "ciasto dnia" gdyż taka pozycja była w menu z dopiskiem aby dopytać kelnera o to jakie ciasto serwuje knajpa danego dnia. Pierwsza kelnerka odpowiedziała nam że nie ma ciasta dnia...? (dzień wcześniej też nie było), pomyśleliśmy- trudno.Na początek chcieliśmy zamówić kawy i jeszcze raz drugą kelnerkę która nas już odsługiwała zapytaliśmy o ciasto dnia- powiedziała że jest i jest nim szarlotka ale jeszcze sprawdzi na kuchni. Wróciła i powiedziała nam że nie możne nam go podać bo jest gorące (nie było mowy np. ze za 10 min jak wystygnie czy cokolwiek, nie bo gorące i tyle)... Zapytaliśmy czy przypadkiem nie jest tak że szarlotkę podają na ciepło z lodami- odpowiedź była że tak, ale ciasto jest gorące więc go nie dostaniemy... ?! - No nic, zamówiliśmy kawy i inne desery. Większość osób chciała zamówić kawy z mlekiem (latte lub cappuccino) jak składaliśmy zamówienie kelnerka poinformowała nas że nie mają... mleka... ?! zaznaczę że nie byliśmy o 8.00 rano kiedy jeszcze nie zdążyło dojechać zaopatrzenie tylko o 13.00... Oczywiście było tłumaczenie że sklepy są daleko etc.musi jechać ktoś z zaopatrzenia, t nie ich wina, tak się zdarza i tak dalej i tak dalej... Ok, zamówiliśmy inne napoje i desery. Nigdy nie byłam bardziej rozczarowana, desery w cenach bardzo wysokich względem ilości- pozycja "twarożek z ciasteczkami" miał w swoim składzie trochę twarożku i wbite dwa większe okruchu (każdy 2x3cm) pretendujące do bycia owymi ciasteczkami... Może nie byłoby rozczarowania gdyby cena była o połowę niższa...

I teraz największe rozczarowanie- wracając z karczmy zaszliśmy specjalnie to sezonowego sklepiku jakieś 100m od restauracji i... niesamowite - mieli mleko w duuuużej ilości...

Mogę tylko dodać, że dwójka znajomych postanowiła dać knajpie szansę dzień później, zamówili lane piwo po czym okazało się że "lane piwo się skończyło"...

W Bieszczadach są miejsca zdecydowanie bardziej warte uwagi.

Termin pobytu: sierpień 2019
    • Lokalizacja
Dziękujemy, nnnnnnnn121
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Zrecenzowano: 19 sierpnia 2019

Miejsce warte odwiedzenia dla samych widoków, ale jeśli chodzi o walory kulinarne, to ogromne rozczarowanie, a szkoda, ponieważ właściciel nie wykorzystuje potencjału okolicy. Myślę, że czas na wymianę kucharza,

Termin pobytu: sierpień 2019
    • Lokalizacja
    • Czystość
Dziękujemy, Gelo5195
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Zrecenzowano: 18 sierpnia 2019

Urzekły nas widoki i sam obiekt. Miejsce piękne. Postanowiliśmy zjeść obiad. Panie kelnerki bardzo miłe. Niestety później było gorzej. Oczekiwanie na potrawy- bardzo długie a tłumów nie widać było. Schab z sosem grzybowym- okropność- grzyby kwaśne jakby wyłowione z zalewy octowej bez żadnej śmietany czy sensownego sosu. Buraczki chyba też ze słoika bo równie octowe.Frytki niedopieczone- ogólnie kiepskawo.Zgłosiliśmy problem Pani nas obsługującej ale nikt nie wyszedł z nami porozmawiać. Pierwszy raz piszę niepochlebną opinię ale tu zasłużona. Szkoda bo pozostał niesmak a miejsce z widokiem do którego chciałoby się wracać.

Termin pobytu: sierpień 2019
Typ podróży: Podróż ze znajomymi
Dziękujemy, Mysza123
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Zrecenzowano: 23 czerwca 2019 z urządzeń przenośnych

Niestety nowy właściciel chyba nie ma pojęcia co robi.Wszystko przesolone.Potrawy nie do zjedzenia.Poza tym kucharz przyprawia potrawy wszystkim co ma pod ręka co absolutnie nie nadaje sie do zjedzienia.Menu jest tak dziwne ze przez 10 min nie mogłem sie zdecydować co zamówić.Prosiaki jak jakaś opona.Jedynie te widoki naprawdę piękne...

Termin pobytu: czerwiec 2019
Typ podróży: Podróż ze znajomymi
Dziękujemy, sebastianwO3927PV
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Wyświetl więcej recenzji