Zauważyliśmy, że używasz nieobsługiwanej przeglądarki. Witryna TripAdvisor może nie być wyświetlana poprawnie.Obsługiwane są następujące przeglądarki:
Windows: Internet Explorer, Mozilla Firefox, Google Chrome. Mac: Safari.
Pobliskie hotele
Recenzje (512)
Filtruj recenzje
512 wyniki
Oceny podróżnych
347
123
25
11
6
Typ podróżnego
Okres roku
JęzykWszystkie języki
Więcej języków
Oceny podróżnych
347
123
25
11
6
Zobacz opinie podróżnych:
Wybrane filtry
Filtruj
Trwa aktualizowanie listy...
3 z 8 wśród 512 recenzji
Zrecenzowano: 18 sierpnia 2019

Przestrzegam osoby wrażliwe na los zwierząt.Podczas 2 tygodniowego pobytu w hotelu Orangea codziennie kilkadziesiąt razy w ciągu dnia narażeni bylismy na drastyczne widoki jak to murzyńska ochrona hotelu (w bialych podkoszulkach) w brytalny sposób przeganiała,odganiała od turystów okoliczne (NIEAGRESYWNE,bardzo przyjacielskie) psy okrutnie rzucając w nie kamieniami wielkosci pięsci! Nie bede opisywac tych pisków i skomlenia trafionych kamieniem zwierząt.W hotelu przebywają sami polacy.Ci,którzy mieli sumienie jedynie bulwersowali sie miedzy sobą na to okrucienstwo.Reszta ludzi opalala się udając że nie słyszą i nie widzą...Byliśmy chyba jedynymi osobami żądającymi zdecydowanej interwencji rezydenta Itaki u własciciela hotelu.Efekt-ataki na psy nadal ale nie przy leżakach lecz za niskim murkiem przy latarni,odgradzającym turystów od reszty plazy!( kto był lub będzie będzie wiedział o co chodzi).Najgorsze jest że psy podchodzą do turystów tylko po pieszczoty,poglaskanie po głowie lub cokolwiek do zjedzenia.W wierzeniach miejscowych pies jest synonimem brudu i trzeba go tepić tak wiec będziecie narażeni na widok zagłodzonych wychudzonych psów ,kulejacych i z przetrąconym kręgoslupem.Nie pojmuje jak mozna w takich warunkach udawac że nic sie nie dzieje...Moja druga interwencja była już stanowcza i osobiscie u bossa hotelu którym jest włoch.Takze nie zamykajcie oczu,reagujcie ! Na plaży pracuje ochroniarz z zezem,najbardziej brutalny oraz człowiek który zagrabia plaże i murzynka z kokiem (w innym stroju niz sprzątaczki także wyższa rangą).Widzielismy jak ona podaje dyskretnie kamienie temu co grabi piasek a on zanosił je temu zezowatemu ochroniarzowi.Naprawde,potworne okrucieństwo...Nie bede zachwycac sie hotelem,widokami i niczym wiecej w obliczu tego 2 tygodniowego horroru...Apeluje tylko do Waszego sumienia i prosze,reagujcie i zgłaszajcie włascicielowi tak jak mnie prosił.

Termin pobytu: sierpień 2019
Typ podróży: Podróż z ukochaną osobą
Dziękujemy, Aneczka3917
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Zrecenzowano: 28 lipca 2019

Byłem w Hotelu Orangea na przełomie czerwca i lipca. Pobyt 2 tygodnie. Nie będę powtarzał wcześniejszych opinii ale zwrócę uwagę na co ciekawsze fakty:
1. podstawa noclegu to jednak bungalow! :)
2. śniadania (na 2 tygodnie pobytu) to jednak słaba część pobytu / hotelu
3. plaża OK ale przy odpływie "kawałek" do przejścia do wody
4. w wodzie (na początku) - dłuuuugi kawałek bardzo płytkiej wody i sporo "traw" alg?, czasami małe okazy raf, ale dalej (200-300m dalej ?) rafy koralowe już porządne, a tam kolorowo, pełno rybek a i żółw się zdarza :)
5. w lipcu zachód słońca ok 17.30 i ok 18 "ciemność widzę, widzę ciemność" :)
6. hotel w 99% "polski"
7. leżaki na plaży ..... są i czasami są rezerwowane rano przez naszych turystów, którzy wyjeżdżają na wycieczki i wracają o 17 - ale .... leżak "czeka" :(
8. teren hotelu - przepiękny - zielono, kolorowo - pełna egzotyka - widoki i wspomnienia niezapomniane!
9. w hotelu darmowe wi-fi - głównie koło recepcji i koło restauracji - internet wolny ale do Skype czy Messenger wystarczy
10. okolica hotelu również zielona
11. często wieczorem wzburzony ocean - rano - na brzegu pełno glonów /alg - do przejścia i czasami uprzątane
12. na plaży koło hotelu rosną palmy kokosowe (i spadają z nich kokosy :) ) i inna egzotyczna roślinność
13. w hotelu żadnych rozrywek (poza siatkówką) - ale taki był mój wybór - spokój! :)
14. sensacje żołądkowe - niestety były - dopiero później przeczytałem, ze nie należny pić wody nawet z karafki / dzbanka
15, obiady i kolacje - w porządku, smaczne i obfite, desery super, owoce również,
16. przy plaży (po lewej i po prawej) stragany handlowe - ciekawe wyroby i pamiątki,
17. wakacje na Madagaskarze bez wycieczek, to żadna frajda....
18. oferowane przez Itaka wycieczki drogie, ale są opcje wycieczek organizowanych przez mieszkańców - zgodnie z wcześniejszymi opisami skorzystałem z wycieczek organizowanych przez Alberto :)
19. Alberto Anjara (watshapp: 00261320401164 + FB + Messanger) - organizator wycieczek na wysokim poziomie. Ceny znacznie niższe niż Itaka, a pełna obsługa (angielskojęzyczna - przez przewodników) w tym: transport, opisy lokalnych zwyczajów, wyżywienie, wycieczki "wodne" razem z innymi turystami (głównie włosi) lub wycieczki indywidualne (2 osoby plus przewodnik), wycieczki zarówno "morskie" jak i lokalne - w tym wizyta w jego restauracji z pysznym obiadem. Przy kolejnej podróży na Madagaskar ponownie skorzystam z wycieczek Alberto. Polecam wycieczki na Nosy Iranja, 3 wyspy, Rezerwat Lokobe oraz całodniową wycieczkę po wyspie Nosy Be
20. Bez wycieczek 2 tygodnie byłyby nudne!
Podsumowanie:
Kraj / wyspa przepiękny i egzotyczny ale bardzo biedny.
Zakaz wywożenia muszli a drewniane pamiątki nie mogą być w bagażu podręcznym!
Warto zamienić bungalow na położony bliżej plaży (są starsze i nowsze bungalowy...)
Obsługa hotelu wyjątkowo pogodna, uśmiechnięta i pomocna

Wskazówka dotycząca pokoi: Bungalowy koło plaży! :)
Termin pobytu: czerwiec 2019
  • Typ podróży: Podróż z rodziną
    • Pokoje
    • Czystość
    • Obsługa
Dziękujemy, MichalWaso
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Zrecenzowano: 1 lipca 2019 z urządzeń przenośnych

W hotelu Orangea byliśmy w czerwcu przez dwa tygodnie. Hotel malutki, położony w pięknym ogrodzie botanicznym. Cudownie utrzymana przez ogrodników zieleń. W ogrodzie bungalowy, powyżej recepcji dwa budynki z pokojami. Bardziej polecam bungalowy, bliżej do plaży, basenu i restauracji. Dodatkową atrakcją bungalowów są trele ptaków nad ranem, które przesiadują na drzewach. Obsługa hotelu super, zawsze uśmiechnięci,życzliwi , pomocni. Uczą się języka polskiego. W wersji all jest piwo, wino i pyszne rumy smakowe. Jedzenie dobre , śniadania trochę słabe,zwłaszcza gdy ktoś nie może jeść nabiału. Na obiad i kolację zebu, ryba, krewetki, kurczak. Wodę w butelkach trzeba sobie kupić w barze, dwie butelki na powitanie w lodówce. Nie polecam picia wody z wystawionych dzbanków, gdyż jest za słabo filtrowana przez co można nabawić się bólów brzucha. Plaża hotelowa zadbana, ciagle grabiony piasek, usuwane glony. Bardzo duże pływy oceanu.w okolicy hotelu jest tylko malutka wioska, brak sklepów . Hotel zapewnia super wypoczynek w ciszy i spokoju. Na wycieczki jeździliśmy z polskim biurem Nosy Be Club, który bardzo polecam. Podsumowując hotel dla tych którzy chcą wypocząć w ciszy i spokoju bez zbędnego nadęcia .

Termin pobytu: czerwiec 2019
Typ podróży: Podróż z ukochaną osobą
Dziękujemy, 916ameliaj
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Zrecenzowano: 23 czerwca 2019

Bardzo dobry hotel, którego standard oceniam znacznie wyżej niż 3,5 gwiazdki. W hotelu pracują przemili ludzie, z którymi nawiązaliśmy przyjacielskie relacje. Hotel jest zadbany, czysty, codziennie są sprzątane pokoje. Codziennie pracownicy dbają o ogród i otoczenie domków. Jedzenie jest urozmaicone (zwłaszcza obiady i kolacje. śniadania trochę monotonne). Domki bungalow są zadbane i czyste. Wyposażenie domków jest dość ascetyczne ale w zupełności wystarczające. W mojej ocenie Hotel jest idealny dla ludzi ceniących sobie spokój i ciszę (bez hałaśliwych i natrętnych animacji). W hotelu jest ok. 76 miejsc więc nie ma tłoku podczas posiłków i na plaży (zero walki o leżaki).
Warto skorzystać z wycieczek po wyspie i okolicznych atrakcjach. Trzeba zobaczyć Nosy Iranję! Warto rezerwat przyrody Lokobe i przejechać się quadami po wyspie. Na wyspie najlepiej jest płacić w euro. Dolary są niemile widziane jednak czasami można zapłacić dolarami i przelicznik to 1 euro=1 dolar więc wypada korzystniej. Generalnie jednak nie brałbym dolarów. Aby pomóc mieszkańcom wyspy warto na każdej wycieczce coś kupić. Większość ludzi utrzymuje się z turystyki i najlepsza pomoc dla nich to zakup pamiątek, które są w 100 % robione przez nich a nie w „Chinach”. Po wyspie można się poruszać tuk-tukami. Koszt to ok. 1 zł za kilometr. Polecam przejazd takim środkiem transportu, będzie co opowiadać po powrocie do domu.

Wskazówka dotycząca pokoi: Jak jest wolny to warto dopłacić za Bungalow.
Termin pobytu: czerwiec 2019
  • Typ podróży: Podróż z ukochaną osobą
    • Wartość
    • Pokoje
    • Obsługa
1  Dziękujemy, Marcinziq
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Zrecenzowano: 25 lutego 2019

Trafiliśmy tam po tygodniu wycieczki objazdowe po głównym lądzie. Wypoczynek oceniam za udany i potwierdzam co napisali poprzednicy. Jakiś specjalnych zachwytów nie doznałem ale wyjechałem wypoczęty i zadowolony. Brakowało trochę miejsc do długich spacerów. Poza wycieczkami brzegiem oceanu i ewentualnie terenów golfowych po drugiej stronie drogi, do zwiedzanie trzeba było korzystać z miejscowych przewożników i ewentualnych ofert lokalnych wycieczek. Trzeba pamiętać że to rejony tzw. 3-go świata i głównymi atrakcjami dla nas jest przyroda z klimatem, styl życia miejscowej ludności.

Termin pobytu: listopad 2018
1  Dziękujemy, RomWawa
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Wyświetl więcej recenzji