Zauważyliśmy, że używasz nieobsługiwanej przeglądarki. Witryna TripAdvisor może nie być wyświetlana poprawnie.Obsługiwane są następujące przeglądarki:
Windows: Internet Explorer, Mozilla Firefox, Google Chrome. Mac: Safari.
Pobliskie hotele
Recenzje (14 496)
Filtruj recenzje
14 496 wyniki
Oceny podróżnych
7 793
3 848
1 575
710
570
Typ podróżnego
Okres roku
JęzykWszystkie języki
Więcej języków
7 793
3 848
1 575
710
570
Zobacz opinie podróżnych:
Filtruj
Trwa aktualizowanie listy...
5 z 10 wśród 14 496 recenzji
Zrecenzowano: 2 października 2017

Szybką decyzją wybraliśmy na podróż naszego życia ten hotel i było nieziemsko! Pokoje duże, codziennie sprzątane, pyszne jedzenie, wspaniała atmosfera. Szczególnie możemy polecić restaurację japońską- to była najlepsza kolacja! Blisko do plaży (choć w porównaniu z innymi hotelami jest bardzo mała), 2 baseny z barami, Banana Mama w ręce i nic więcej do szczęścia nie trzeba :)
Nie można zapomnieć także o animatorach- SARAH i RISVALDO- dziękujemy za wspaniałe urozmaicenie naszego czasu, dzięki Wam bawiliśmy się świetnie !!! <3
Podziękowania również dla całej obsług hotelowej, dzięki której podczas przejścia huraganu, czuliśmy się bezpiecznie. :)

Termin pobytu: wrzesień 2017
  • Typ podróży: Podróż z ukochaną osobą
    • Jakość noclegu
    • Pokoje
    • Obsługa
Dziękujemy, klaudiarybakk
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Autorem odpowiedzi dotyczącej tej recenzji jest: GuestServiceOBS, Director de Relaciones Públicas, Ocean Blue & SandOdpowiedź udzielona 13 października 2017

Dziękuję bardzo za Twój e-mail i podzielenie się doświadczeniami z nami,

Chcielibyśmy poinformować, że nasi pracownicy zostaną poinformowani o dobrym przeglądzie, a także o wysiłkach, które każdy stara się robić, aby zapewnić Ci wspaniałą obsługę, na którą zasługujesz.

Poczekamy na Ciebie z otwartymi ramionami, następnym razem w domu z dala od domu !!!!!

Ebert Villaman.

Zgłoś odpowiedź jako niewłaściwą
Ta odpowiedź jest prywatną opinią przedstawiciela kierownictwa i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Zrecenzowano: 30 lipca 2017

W hotelu znajduje się wszystko co do dobrych wakacji jest potrzebne chociaż hotel nie jest nowy. Jest przepyszne jedzenie, duży wybór dań,kilka różnego rodzaju restaruacji, pościel i ręczniki wymieniane codziennie. Jednak największym plusem są ludzie którzy tam pracują. Dziękuję za super energię i uśmiech.Wśród tak pozytywnych osób chce się żyć. Obsługa jest najlepsza :)

Termin pobytu: marzec 2017
  • Typ podróży: Podróż z ukochaną osobą
    • Pokoje
    • Czystość
    • Obsługa
1  Dziękujemy, Klaudia P
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Autorem odpowiedzi dotyczącej tej recenzji jest: GuestServiceOBS, Gerente, Ocean Blue & SandOdpowiedź udzielona 31 sierpnia 2017
Tłumaczenie Google

Estimado Huésped!

Reciba de Ocean Blue and Sand by H10 un cordial saludo y nuestro más sincero agradecimiento por los comentarios positivos realizado a través de tripadvisor.com con relación a su estancia.

Conocer el nivel de satisfacción que hemos logrado en nuestros huéspedes nos motiva a continuar trabajando y superar cada día, con nuestro servicio sus expectativas. A la misma vez a cada uno de los colaboradores que trabajan aquí le dejaremos saber el gran trabajo que están haciendo exhortándoles que sigan haciéndolo de tal manera,

Esperamos poder recibirle muy pronto en ésta, su casa.

Atentamente,

EBERT VILLAMAN

Zgłoś odpowiedź jako niewłaściwą
Ta odpowiedź jest prywatną opinią przedstawiciela kierownictwa i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Zrecenzowano: 17 listopada 2016 z urządzeń przenośnych

Spędzając wakacje na Florydzie,zawsze tydzień spędzamy na Karaibach.tym razem Dominikana:)piękne plaże ,smaczne jedzenie.Hotel jest piękny ,duży ale w sam raz,aby przemieszczać się spacerkiem:) Córka uwielbiała basen,jest duży ,w sumie to są dwa duże baseny ,my korzystaliśmy z tego bliżej plaży.Spedzilismy tam 8cudownych dni.jedyny malutki minus to plaża.Troszke im ,,ucieka",robią co mogą i trochę to ładnie nie wyglada,my szliśmy trochę w prawo i było już przepięknie:)ogólnie polecam:)Miły personel,smaczne jedzenie:)

Termin pobytu: maj 2016
Typ podróży: Podróż z rodziną
Dziękujemy, oozy1977
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Autorem odpowiedzi dotyczącej tej recenzji jest: GuestServiceOBS, Gerente, Ocean Blue & SandOdpowiedź udzielona 24 listopada 2016

Drogi Gościu,

Dziękujemy za udostępnienie poprzez Tripadvisor swoją opinię na temat pobytu w hotelu Ocean Blue & Sand od H10.

Cieszymy się, że ty i twoja rodzina dobrze się bawiliśmy tutaj z nami i że doszliśmy Państwa oczekiwania. Jest to również przyjemność poznać, że wakacje są niezapomniane. Twoje komentarze zachęcają nas do kontynuowania świadczenia miłą obsługę, która charakteryzuje nas.
 
To przyjemność służyć,

Z poważaniem,

JUDYTA RIPOLL

Zgłoś odpowiedź jako niewłaściwą
Ta odpowiedź jest prywatną opinią przedstawiciela kierownictwa i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Zrecenzowano: 7 czerwca 2016 z urządzeń przenośnych

Hotel jest super. Jedzenie i bary na świetnym poziomie. Alkohol, od whisky szkockiej po gin na wysokim poziomie. Restauracje Ala Carte są naprawdę pyszne. W barze w lobby świetna atmosfera i barmani (szczególnie Sexy Black i Juan Carlos) robią show i obsługę taką, że chce sie tam stale przychodzić. Są przemili i uśmiechnięci. Polecam pic Mamma Juana - pyszne. Polecam z całego serca

Termin pobytu: czerwiec 2016
Typ podróży: Podróż z ukochaną osobą
1  Dziękujemy, danieldQ3746AC
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Autorem odpowiedzi dotyczącej tej recenzji jest: GuestServiceOBS, Manager, Ocean Blue & SandOdpowiedź udzielona 18 czerwca 2016
Tłumaczenie Google

Dear Guest,

Receive our most cordial greetings,

On behalf of our Hotel we thank you for choosing us, it is a pleasure to have had here in our property and that you enjoyed the most !!! Comments like this help us to get better and better every day. Knowing the level of satisfaction we have achieved in our guests motivates us to continue working and overcome every day our services.

We look forward to welcoming you soon,

Best regards

JUDITH RIPOLL

Zgłoś odpowiedź jako niewłaściwą
Ta odpowiedź jest prywatną opinią przedstawiciela kierownictwa i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Zrecenzowano: 26 grudnia 2015

Pobyt - Przyjechaliśmy w grudniu na 2 tygodnie pomiędzy 4 a 18 grudnia z Polski. Lot w jedną stronę 10 godzin 50 minut a w drugą 9 godzin 50 minut – o godzinę krócej w każdą stronę niż wg rozkładu.
Pogoda - Na dwu tygodniowy pobyt padało co 2-gą noc, ale w dzień tylko raz przez 15 minut a potem cały czas słońce – raz było pochmurno. Wilgotność duża. W pierwszym momencie po wylądowaniu myślałem, że trafiłem do łaźni parowej, ale po dwóch dniach aklimatyzacji było ok. 28 – 29 stopni C a w nocy 24 st. C. Woda – 26 st. C
Położenie – lokalizacja hotelu przy samej plaży, długo w głąb lądu. Około pół godziny od lotniska. W okolicy nic nie ma oprócz rozbuchanej przyrody i drugiego hotelu a po przeciwnej stronie – nieformalnego bazaru z trudnym wejściem bezpośrednio z wybrzeża oceanu – niedostępny dla osób z problemami z nogami czy niepełnosprawnych. Najbliższa wioska - ok. 3 – 4 km od hotelu, ale tam tylko dwa podejrzane bary z piwem i 3 sklepy z napisami po rosyjsku z pamiątkami a no i jest podejrzanie małe obdrapane kasyno. Nie warto tam nawet pojechać.
Plaża super – ale zatłoczona leżakami i podzielona na część dla uprzywilejowanych (priviledge) i gęsto upakowaną dla normalnych. Na skarpie 2 m obłożonej od oceanu workami z piaskiem i schodami do wody. Po 20 - 30 m robi się głęboko, ale kolory wody i duże fale super no i temperatura ok. 26 stopni C. Żyć nie umierać, choć osoby chore mogą mieć problemy.
Dwa olbrzymie baseny mają wejścia łagodnie opadające w dół, ale i normalne drabinki. Nie za głębokie – można w wodzie stać, nie skoczysz na główkę, nawet dziecko, ale za to mimo to można pływać normalnie no i jest dostęp do barów z wody. Cudownie fajne i duże jacuzzi sprawia, że można tam spędzić godziny.
Wyposażenie hotelu - 10 budynków mieszkalnych, kasyno, market, duże lobby , teatr, płatne kręgle i SPA. Nie korzystaliśmy z babyseating. 2 baseny – jeden dla aktywnych a drugi dla spokojnych. WiFi w całym hotelu bezpłatne i dostępne – hasło „ocean”.
Restauracje główne – duże z dobrą kuchnią, choć mięso czasem twardawe ale ryby i owoce morza super (a były codziennie). Codzienni jakiś inny motyw w cyklu tygodniowym, m.in. kuchnia międzynarodowa, meksykańska, dominikańska, orientalna, Hollywood (były nawet ostrygi czy też zawsze champagne na śniadanie), itd. Na lunch w barze przy plaży nie tylko świeże ryby ale i codziennie drób a no i hamburgery, choć kiepskie – z McDonalds czy z Burger King w Warszawie lepsze.
Kilka restauracji tematycznych w tym jedna płatna (trzeba mieć tam normalne formalne ubranie), jedna wieczorami dla uprzywilejowanych (priviledge), ale w dzień dla wszystkich – tam się też je kupowane homary. Reszta restauracji dostępna nawet bez rezerwacji.
Byliśmy w Steak House na prawdziwym steku – polecam zamawiać NY Striploin wysmażonego słabiej niż się oczekuje. Jedliśmy też langusty (3 połówki za 35 USD na osobę) i na pokazie show cooking w restauracji japońskiej
Po tygodniu zaproszono nas też na śniadanie wprowadzające z ładniutką i słodką Michel z Wenezueli – piękna dziewczyna przecudnej urody. Niestety nie skorzystaliśmy z oferty zapisania się za pieniądze do klubu H10 ale gifty i tak dostaliśmy – mały rum, cynamon, miód i dwie esencje wanilii. Super. Szkoda, że więcej Michel nie zobaczyłem…
Bary – super drinki zaś w barach przy basenie także przecudowni barmani. Szczególnie Francisco z baru przy spokojnym basenie – prze sympatyczny, cudownie miły – jak tylko widział moją Mamę to z daleka wołał „Mamma” – no i robił cudnie Pina Colada, Coco Loco, Banana Mama, ale jego przebój to Francisco Special. Polecamy. Radzimy też wziąć Rapapholin czy Ranigast na zgagę – drinki są słodkie ale kwaśne (na bazie ananasa) i nie można się im oprzeć, więc wieczorem na zgagę jak znalazł.
Pokoje i jakość noclegu ok. Poprosiliśmy o twin beds (– dwa oddzielne łóżka) na parterze i dostaliśmy bez problemu i napiwku w recepcji. Łóżka duże i wygodne.
Wyposażenie pokoju: Lodówka (pepsi, 7up, woda, kawa do ekspresu, nie zawsze wydzielane piwo do lodówek - trzeba było codziennie przypominać i upominać się), ekspres do kawy (na początku nie było, po interwencji przekazano nam zepsuty zaś potem wymieniono na działający, ale i tak robił kiepską kawę), Jacuzzi (z brudną szybą, bez oddzielnego prysznica, ogólnie łazienka wymagająca odświeżenia), kanapa i fotel wypoczynkowy, płaski TV (ale bez wyjścia USB więc zapomnijcie o własnych filmach na pendrive czy o polskiej TV – są tylko amerykańskie i hiszpańsko języczne)
W hotelu była odrębna kasta – uprzywilejowani (priviledge), którzy zapłacili za hotel o jakieś 300 – 500 USD więcej za pokój na tydzień od osoby. Lepsze pokoje, wyposażenie, lepiej zaopatrzona lodówka i lepsze jacuzzi, nawet jedna wydzielona restauracja i wydzielone miejsce na plaży z łóżkami z baldachimem a no i własny transport z pokoi najbliżej położonych plaży. Ale naprawdę nie warto – tych prawdziwych koniaków i oryginalnych whisky nikt nie brał – wszyscy woleli tamtejsze drinki – a te klubowe pojazdy mogły być bez problemu zastąpione przez objazdową kolejkę.
Czystość - Sprzątanie codzienne, wymiana pościeli gdy zabrudzona, ręczniki co tydzień. Sprzątanie nie wtedy gdy nikogo nie ma w pokoju – zdarzyło się raz - ale raczej sprzątano wtedy gdy już schodziliśmy z plaży czy z nad basenu. Rozpylanie środka na muchy – na życzenie.
Obsługa bardzo miła, uprzejma i sympatyczna. Wszyscy się uśmiechają, ale wydaje się, że jest oczekiwanie na napiwki: 1 – 2 USD dla wszystkich co kilka dni (dla barmanów z reguły codziennie lub co dwa – trzy dni a dla sprzątaczek codziennie na łóżku). Uśmiechnięci ludzie często pomocni.
Kokosy - Prosiłem wielokrotnie obsługę, by za parę dolarów załatwiła mi kokosy, bo chciałem napić się wody z kokosa na Dominikanie, ale nic z tego. Dopiero przypadkiem Mama zauważyła, że gdzieś obcinają liście palm i zrywają kokosy. Powędrowałem szybko do pokoju i wziąłem dla nich napiwki – za 3 USD (dobrze że tyle wziąłem bo było ich trzech) chciałem 2 kokosy a dostałem trzy świeżutko otworzone maczetą. Mili ludzie, tym bardziej, że kokosa nigdzie indziej nie dostaniesz – są tylko dla uprzywilejowanych albo trzeba mieć szczęście aby na nie akurat trafić. Woda z nich słodkawa ale taka sama jak w Polsce w kartonach.
Przystosowanie dla niepełnosprawnych bardzo dobre
Lotnisko jest świetnie przystosowane dla niepełnosprawnych – lepiej niż w Warszawie. Po przylocie od razu podjechał po mamę wózek (po 11 godzinach lotu zastały jej się nogi) i przejechaliśmy z priorytetem przez odprawę i wszystkie bramki. Dałem 5 Euro i drugie tyle dla tragarza. Podwieźli nas pod sam autobus. W drugą stronę było tak samo – od wejścia do lotniska do samolotu – wózek i priorytet. Za 5 USD moje bagaże przetransportował tragarz a za 10 Euro mama była pierwsza przy odprawie i w samolocie, bo wszędzie mieliśmy priorytet.
Wygodnym sposobem poruszania się w hotelu była kolejka, która jeździła co 15 minut naokoło całego obiektu. W praktyce czasami trwało to dłużej, bo zamiast przeznaczonych do tego pojazdów to właśnie kolejka zabierała czasem wyjeżdżających z ich bagażami i wtedy zmieniała trasę. Czasem też (szczególnie wieczorami) można było spędzić nawet pół godziny czekając gdyż kolejka jeździła tylko jedną akurat drugą stroną obiektu (restauracji) zamiast obiema – pytanie czy byłeś wówczas po właściwej stronie…
Fajne jest że kilka razy zdarzyło się, że podwozili nas ci od uprzywilejowanych – własne wózki mieli (club cars) ale to było rzadko, nawet jak byli bez pasażerów to się nie zatrzymywali. Przy restauracji stało zawsze kilka club cars (meleksów) ale chyba były tylko dla obsługi tych lepszych albo dla obsługi hotelu.
Dla osób starszych polecam parter pomimo, że nie widać z nich oceanu – te z widokiem na wewnętrzne baseny miały przejeżdżające kolejki pod oknami a te na zewnątrz – drogi techniczne dla obsługi – ale i tak ciszej. Myśmy wybrali parter bo wyższe piętra to brak windy i tylko schody.
Super było bardzo łagodnie opadające wejście do basenów ale wadą brak krzeseł – tylko łóżka plażowe bardzo niskie. Wejście do oceanu ze skarpy też nie dla osób starszych no i duże fale. Ale dla osób zdrowych – polecam ocean a dla niepełnosprawnych - baseny z dużym jacuzzi i barami z pysznymi drinkami – tylko trzeba sobie przynieść krzesło albo siedzieć z boku na ławce dla czekających na objazdową kolejkę.
Ceny w hotelu są wysokie.
- Pamiątki drogie i byle jakie – magnesy na lodówkę 5 – 6 USD. Nie warto nic innego. Zero pocztówek czy jakichś ciekawych statuetek.
- Papierosy – 5 USD niezależnie od tego jakie, nawet z Dominikany bez filtra. W sklepach poza kosztują 4 USD zaś w strefie wolnocłowej – 3,5 USD za paczkę – drogo…
- Torby – kilkadziesiąt np. 30 USD – 40 USD, najmniejsze – 25 USD
- Biżuteria – ok. 50 – 80 USD za zawieszkę do wisiorka z larimarem
- Cygara – w sklepiku obok basenu zproponowano mi kubańskie cygara (25 stuk w opakowaniu ze sklejki) za 240 USD. Gdy powiedziałem, że interesują mnie te z Dominikany – pokazano takie samo pudełko, tylko z napisem że cygara są z tego kraju – cena miała wynosić 140 USD. Nie chciałem tyle wydawać, więc dodano jeszcze małe cygaretki smakowe i bransoletkę z larimar dla mojej Mamy no i zapytano ile bym był skłonny dać teraz – powiedziałem, że i tak nie mam przy sobie pieniędzy, ale 100 USD to bym dał max. Stanęło na 105 – 100 dla sklepu i prowizja 5 dla sprzedawcy - wziąłem więc po chwili przynosząc pieniądze. Nie wiem – wychodzi, że zapłaciłem 4 USD za cygaro a w Polsce te same są po 5 USD – ale w końcu to pamiątka no i mam dodatkowe gifty.
- Mama Juana i inny rum – drogi – za małą butelkę Mama Juana aż 10 USD za pół litra – 20 – 25 USD. Za byle jaki rum podobnie.
- Day use za przedłużenie doby hotelowej – 10 USD / godzina - Polecam wiec lobby z darmowymi drinkami.
Ogólne wrażenie – wysokie, w skali od 0 do 6 powiedzmy 5,5.
Wartość propozycji - wysoka – hotel oceniam na powiedzmy 4 i pół gwiazdki ale tylko dlatego mniej niż 5 ze względu na pokój, który wymagał odnowienia no i na sprzątaczki z humorami i oczekiwania napiwków (choć nikt oficjalnie nigdy się nie upomniał).
Stosunek ceny do wartości i jakości - Wybraliśmy najtańszą ofertę z całego sezonu w tym hotelu – więc jesteśmy zadowoleni

Tomek z Mamą

Wskazówka dotycząca pokoi: Uprzywilejowani (priviledge) mają najlepsze pokoje. Reszta zwyczajne. Ale dla niepełnosprawnych polecamy partery, bo na piętra nie ma wind.
Termin pobytu: grudzień 2015
  • Typ podróży: Podróż z rodziną
    • Lokalizacja
    • Jakość noclegu
    • Obsługa
4  Dziękujemy, Tomek_i_Mama
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Wyświetl więcej recenzji