Zauważyliśmy, że używasz nieobsługiwanej przeglądarki. Witryna TripAdvisor może nie być wyświetlana poprawnie.Obsługiwane są następujące przeglądarki:
Windows: Internet Explorer, Mozilla Firefox, Google Chrome. Mac: Safari.
Wyróżnione recenzje
świetne miejsce, takie nieskażone współczesnością

Koniecznie trzeba tu przyjść wcześnie rano lub poza sezonem. W sezonie w godzinach dziennych tłumy... Przeczytaj więcej

Zrecenzowano: 23 sierpnia 2019
Marek W
,
Bydgoszcz, Polska
Miejsce z klimatem

Dosyć nieregularny prostokąt ze starożytną studnią w środku.Najładniej wygląda nocą lub wczesnym... Przeczytaj więcej

Zrecenzowano 3 tygodnie(-i) temu
Andrzej S
,
Gdańsk
Przeczytaj wszystkie recenzje (273)
  
Recenzje (273)
Filtruj recenzje
273 wyniki
Oceny podróżnych
134
87
31
10
11
Typ podróżnego
Okres roku
JęzykWszystkie języki
Więcej języków
Oceny podróżnych
134
87
31
10
11
Zobacz opinie podróżnych:
Wybrane filtry
Filtruj
Trwa aktualizowanie listy...
6 z 11 wśród 273 recenzji
Zrecenzowano: 23 sierpnia 2019

Koniecznie trzeba tu przyjść wcześnie rano lub poza sezonem. W sezonie w godzinach dziennych tłumy nieprzebrane poruszające się we wszystkich kierunkach utrudniają ogląd całego rynku. A naprawdę jest co oglądać.

Termin skorzystania z atrakcji: sierpień 2019
Dziękujemy, Marek W
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Zrecenzowano: 23 sierpnia 2019

Witam!!!
Chciałabym opisać swoją przygodę z ,,pięknym,, Kazimierzem. Po 8 latach nie bycia w tym miejscu z wielką uciechą postanowiłam odwiedzić swoje jedno z ulubionych miejsc w Polsce, a że akurat nadarzyła się fantastyczna sytuacja ku temu... bo mamy synka 9 lat który nigdy jeszcze nie był więc rewelacja!!! Pomyślałam pokażę mojemu synusiowi wszystko co urzekło mnie w tymże miejscu. Piękne widoki, mnóstwo ciekawych miejsc, a przede wszystkim pobędziemy wśród wspaniałych ludzi ... dużo artystów - malarzy, muzyków i pełno inteligencji, zero chamstwa i warcholstwa. Tak pamiętałam swoje częste wizyty w Kazimierzu.
Pojechaliśmy w czwartek 22.08.2019 r. Z wielkim entuzjazmem pełni radości i gotowi na niezapomniane wrażenia...
Tak zaczyna się przygoda w Kazimierzu!!!!
Na wstępnie przywitała nas CYGANKA!!! która orżnęła nas na jakieś 100 zeta!!! Okazała się złodziejką !!! Nie chciała pieniędzy tylko chciała żebyśmy położyli na chwilę że niby na szczęście, że później ten pieniądz się pomnoży ... czary mary i pieniędzy nie było!!! (zdjęcie w załączniku jak dalej wygląda jej praca) a na rynku nieopodal stoją niepozorne żulki które piją browary w publicznym miejscu.. chyba je strzegą bo jest tych pseudo wróżek sporo...nasz chłopaczek był przestraszony... Nasza wina że ufamy ludziom , ale to nic ... to dopiero początek przygód.
Kolejna porażka w miejscu świętym Kościół ...gdzie pełno na wstępie obrazków z zakazami.. zakaz na wszystko. Zakaz na psa, kota, aparat ..nie wiem chyba nic tam nie wolno. Przed wejściem do Kościółka siedzi pani w moherowym swetrze i jak Cerber czy Ochroniarz decyduje kto zasługuje żeby wejść do świątyni boga a kto nie zasługuje. Ja nie zasłużyłam bo podobno miałam za ,,krótkie szorty,, nie wspomnę że co druga osoba takie miała bo upał był dość konkretny. Kazała mi nałożyć jakiś wór na siebie po tysiącu spoconych osobach. Odmówiłam miałam swoje okrycie no ale nie odpowiednie dla owej Pani która stawia jak mi powiedziała cytuję ,, stawia na jakość a nie ilość,, ja też z tym się zgadzam.. jeśli taka jakość istnieje w tym kościele to ja nie chcę w niej być((...weszliśmy na górę popatrzyliśmy na widoki..schodzimy i kolejna cyganka nas atakuje ( kolejne za chwilę rwały ludziom winogron spod ich domów jakby to było ich) odnieśliśmy wrażenie jakby rządziły na dzielni...zmęczeni zniesmaczeni,dziecko ponaglało nas że chce wracać do domu postanowiliśmy jeszcze kupić pamiątki...mąż pamiętał sprzed lat że tu na pewno kupi kilka starych vinyli ale nic z tego ponieważ zostały tylko sklepy i stragany z pamiątkami..galerie malarzy i rzeźbiarzy spożywczaki i żarcie....Kazimierz słynie z muzyki i ze śpiewu gdzie te sklepy!!!...ach i bym zapomniała kogucik przenny pędzony na 50% smalcu wieprzowym...idziemy już na parking a na straganie stoi handlarz z Radomia..rozmawiamy.. okazuje się że ma 3 płyty vinylolwe...kupujemy jedną 30zł :) stan płyty na rzut oka VG+ (okazuje się w domu że płyta wygląda jak patelnia do jajecznicy i nadaje się na śmietnik)...Reasumując- Kazimierz okazał się koszmarną wyprawą...dla nas po latach i dla dziecka pierwszy raz...Nie wiem czy wrócimy...może na początek cyganki powinny zniknąć z rynku...
Ps.
Jedyny pozytywny akcent to Pan przy drodze na basztę który grał na fleciku i ukoił nasze zszargane nerwy....

Termin skorzystania z atrakcji: sierpień 2019
Dziękujemy, anyaBM
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Zrecenzowano: 20 sierpnia 2019

Perełka, nie barokowa, bo tylko kilka kamienic się zachowało, ale trzeba się uważnie przyglądać, żeby to zauważyć. Najlepiej przyjechać przed sezonem, kiedy jest pusto. I trzeba przyjąć, że Cyganki tam były i będą i wkomponować je w krajobraz. Koniecznie trzeba pochodzić lub pojeździć z przewodnikiem też po bocznych uliczkach, które obfitują w piękne stare domki i przejścia między nimi. Trudno dopytać o jakieś informacje, bo tu wszyscy pracują sezonowo i mało wiedzą o okolicy. Byliśmy 4 dni i nie nudziliśmy się.

Termin skorzystania z atrakcji: sierpień 2019
Dziękujemy, fartunia
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Zrecenzowano: 18 sierpnia 2019 z urządzeń przenośnych

Nieustający jarmark. Wszystko plastikowe i sztuczne, zgiełk, tłumy turystów. Odradzam wizytę latem, może po sezonie jest trochę lepiej.

Termin skorzystania z atrakcji: sierpień 2019
Dziękujemy, Michal B
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Zrecenzowano: 12 sierpnia 2019

Rynek w Kazimierzu to wizytówka nie tylko miasta, czy regionu, ale dobra wizytówka Polski. Urocze, klimatyczne miejsce, gdzie współczesność miesza się z historią. Cały wybrukowany, otoczony zabytkowymi kamieniczkami. To wszystko takie mikro, maleńkie, przytulne... Miło usiąść na kawę pod parasolem w słoneczny dzień. Jednak lepiej, żeby przyjechać tu w środku tygodnia, a nie w weekend.

Termin skorzystania z atrakcji: czerwiec 2019
17  Dziękujemy, AniaMW
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Wyświetl więcej recenzji