Zauważyliśmy, że używasz nieobsługiwanej przeglądarki. Witryna TripAdvisor może nie być wyświetlana poprawnie.Obsługiwane są następujące przeglądarki:
Windows: Internet Explorer, Mozilla Firefox, Google Chrome. Mac: Safari.

“To nie restauracja, to bar piwny”

Restauracja Stajnia w Passage Club
Nr 2 677 wśród 3 680 Restauracje (Warszawa)
Zakres cen: 4 USD - 20 USD
Kuchnie: Polska
Więcej informacji o restauracji
Informacje o restauracji
Polecane, biorąc pod uwagę: Spotkania biznesowe, Kuchnia miejscowa
Opcje wyżywienia: Ogródek
Opis: Po latach spędzonych przy ul. Nowoursynowskiej 100,w okolicy, która była ostatnim wspomnieniem wsi Wolica, przenieśliśmy 17 letnią tradycję restauracji STAJNIA, w zgiełk tętniącego życiem Ursynowa. W naszej restauracji niezmiennie panuje zasada domowej kuchni polskiej. Proste, niewymyślne potrawy, dosmakowane tak, jak w czasach, gdy nikt nie słyszał o fast foodach i zamrażarkach. Restauracja STAJNIA w PASSAGE Club oferuje obfite i doskonałe smakowo potrawy. Tu zaspokoisz głód i wspomnisz stare dzieje, przenosząc się w środku miasta w sielski świat polskiej wsi. To spod "naszej strzechy" przepyszne staropolskie jadło trafi na stoły naszych gości... Restauracja STAJNIA w PASSAGE Club to miejsce na ciekawe spotkanie i smakowitą ucztę w wyjątkowym miejscu. Dzięki naszemu bogatemu doświadczeniu w organizacji różnego rodzaju imprez możemy dostosować się do Państwa oczekiwań i potrzeb. Zorganizujemy miedzy innymi: - spotkania rodzinne - spotkania firmowe - imprezy okolicznościowe ( wesela, urodziny, komunie, chrzciny i inne) - imprezy tematyczne - spotkania biznesowe - Wieczory panieńskie i kawalerskie Jeśli macie Państwo indywidualne, nawet nietypowe pomysły, skontaktujcie się z nami, a my to na pewno dla Was zorganizujemy
Zrecenzowano 3 tygodnie(-i) temu

Trafiłem tam w ostatnią niedzielę na zaproszenie pary cudzoziemców, którzy szukali restauracji oferującej polskie dania i będąc w Polsce chcieli uczcić obiadem rodzinną uroczystość. Już pierwsze wrażenie nie napawało optymizmem. Ciemne szare od kurzu pomieszczenie dla niepalących, w którym unosił się dawno niewietrzony zapach złego jedzenia. Miejsce, które reklamuje się m. in. tym , że organizuje rodzinne uroczystości zaoferowało nam dwa zsunięte stoliki w czym może nie było niczego złego gdyby nie to, że zdecydowanie różniły się od siebie wysokością. W karcie, z dań kuchni polskiej były mięsa w sosie z whisky i porto a także zupa cebulowa. Co to miało wspólnego z tą kuchnia nie wiem. Na początek zamówiliśmy jako starter pierogi, nomen omen ruskie, wyraźnie i kilkakrotnie prosząc by podano je przed daniem głównym, do tego wino opisane przez kelnera jako domowe i włoskie. Najpierw przyniesiono dwa szklane naczynia, niezbyt czyste, różniące się od siebie i przypominające pojemniki w których sprzedaje się syrop klonowy. To co zawierały naprawdę trudno było uznać za wino nawet przy maksymalnie dobrej woli. Podane jako czerwone, miało kolor bardzo mocno rozcieńczonego kompotu z wiśni a smakowało jak zawartość wypłukanej butelki po winie zawierającej jego resztki. Ponieważ nie dało się tego pić, zamówiliśmy butelkę wina spośród czterech dostępnych, które stały na stojaku obok naszego stolika. Były to chyba jedyne wina " na składzie" To że kelner przyniósł nam butelkę otwartą wcześniej na zapleczu i nie nalewając nikomu o próbowaniu nie mówiąc, postawił na stole po czym się oddalił, było już tylko zapowiedzią, że dalej będzie tylko gorzej. Pierogi przyniesiono razem z daniami głównymi, nie opisuję bo nie próbowałem ale na twarzach ich konsumentów nie było widać chociażby śladów zadowolenia. Zamówione steki wołowe, były jedną wielka porażką. Naiwnie poprosiliśmy wcześniej o średnio wysmażone a dostaliśmy mocno przesolone ?? podeszwy. Mogę bez wahania napisać, że był to najgorszy "stek" jaki w życiu jadłem a raczej próbowałem zjeść bo nie dało się go pokroić. Opiekane ziemniaki zalatywały stęchlizną. Buraczki podane do karkówki były zepsute a burgery nie do zjedzenia. Generalnie jedyne rzeczy co do których nie było zastrzeżeń to piwo, portugalskie czerwone wino i kiszone ogórki podane do żeberek.
Reasumując zmarnowany wieczór i wielki wstyd przed cudzoziemcami, którzy zapewne długo nie zapomną swojego pierwszego kontaktu z polską kuchnią oferowaną przez "Stajnię" Na koniec był jeszcze rachunek, który odpowiadał wysokością rachunkowi z dobrej restauracji za podobną jeśli chodzi o zamówienia imprezę. Dodam jeszcze ,że nasz wybór tego miejsca wyniknął z faktu, że była to jedyna restauracja na szeroko rozumianym Mokotowie z tą nieszczęsną "kuchnią polską", w której zgodzono się zarezerwować nam stolik. Inaczej pewnie byśmy tam nie trafili.
Nazywanie tego miejsca restauracją to grube nieporozumienie.
ps. w opisie poniżej nie potwierdziłem obsługi kelnerskiej, bo pan, który nas obsługiwał nie zasługiwał na to miano.

Termin wizyty: wrzesień 2019
    • Wartość
    • Obsługa
    • Jedzenie
Dziękujemy, Kazimierz S
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Napisz recenzjęRecenzje (6)
Oceny podróżnych
Typ podróżnego
Okres roku
Język

1 z 5 wśród 6 recenzji

Zrecenzowano 2 lutego 2017

Jedzenie niesmaczne, steki żylaste. Kelner miły. 2 sale - jedna dla palących, z barem i to może być dla niektórych plus.

Termin wizyty: styczeń 2017
    • Wartość
    • Obsługa
    • Jedzenie
Dziękujemy, Karolina E
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Zrecenzowano 9 listopada 2016 z urządzeń przenośnych

Do'Stajni' trafiliśmy przypadkiem. Potrzebowaliśmy miejsca, gdzie można wypić piwo i coś przekąsić. W takiej odległości od metra nie znaleźliśmy żadnego pubu, ale restauracja też na pewno daje radę sprostać takiemu zadaniu. Wizualnie z zewnątrz miejsce nie przyciąga. Lokalizacja godna speluny, ale nie zniechęciło nas to. Od wejścia trafiliśmy na zagwozdkę: Na prawo elegancki wystrój, białe obrusy, świeczki i kieliszki czekające na poważnych ludzi, na lewo zaś miejsce, które bardziej pasowało do celu w jakim się tam znaleźliśmy. Wyglądam przypomniało pub. To była palarnia, więc wybraliśmy pomieszczenie nr 1. Pani szybko przyniosła nam menu, skusiły nas reklamowane przy wejściu żeberka. Przy składaniu zamówienia dowiedzieliśmy się, że wybór piw był sporo mniejszy niż w karcie. Kelnerka uświadomiła nam, że 'żeberka na raz' rzeczywiście są na raz i poleciła mix żeberek, za co jestem jej wdzięczna, bo zamiast jednego kawałka za 8 zł, miałam 3 w cenie 12 zł. Porcje, tak jak zapowiadała obsługa, były dość małe, ale do piwa w sam raz. Sam sposób podania inspirowany ewidentnie elegancją prlu, a bezsmakowe żeberka w piwnym cieście pozostawiają wiele do życzenia. Plus dla kelnerki za szczerość, bo po jednym kawałku czulibyśmy niedosyt. Minusem jest czystość toalety. Niedopuszczalne są kłaczki kurzu walające się po podłodze. Bywałam w lokalach, gdzie stan toalety był gorszy, ale restauracja, która kreuje się na elegancką powinna oprócz cen mieć przede wszystkim wysokie standardy. Lokal ten cierpi trochę rozdwojenie jaźni. Zarazem babcina elegancja, z białymi serwetami i jeździeckim wystrojem, jak i miejsce dla prawdziwego mężczyzny(w sali dla palących), który przyszedł z kumplami zjeść kawał mięsa.

Termin wizyty: listopad 2016
1  Dziękujemy, Ewa K
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Zrecenzowano 21 września 2015 z urządzeń przenośnych

Byłem z klientem i naszymi partnerkami na kolacji, pierwsze wrażenie, hmm trochę na uboczu, trochę mało ludzi, pewnie jest coś nie tak ale zamówiłem żeberka pieczone a moja partnerka kaczkę i muszę powiedzieć że lepszego jedzenia w warszawie nie jedliśmy a sporo chodzimy po restauracjach. Obsługa mogła by być troszkę lepsza ale jedzenie obłęd, gorąco polecam.

Termin wizyty: wrzesień 2015
Dziękujemy, PIOTR S
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Zrecenzowano 22 lipca 2013

"Stajnia" jest w miejscu przewidzianym pod obwodnicę Warszawy. Na razie działa, tłoku nie ma.
Polecam kaczkę i placki z kurkami. Jest mały placyk zabaw dla dzieci i przez ścianę prawdziwe stajnie z prawdziwymi końmi, można pójść na spacer.
Uwaga - nie można płacić kartą

Termin wizyty: lipiec 2013
    • Wartość
    • Atmosfera
    • Obsługa
    • Jedzenie
4  Dziękujemy, emespriv
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.

Restauracja Stajnia w Passage Club — podobne obiekty, przeglądane przez podróżnych

Warszawa, Mazowieckie
Warszawa, Mazowieckie
 
Warszawa, Mazowieckie
Warszawa, Mazowieckie
 

Byłeś(-aś) w Restauracja Stajnia w Passage Club? Podziel się wrażeniami!

Napisz recenzję Dodaj zdjęcia

Właściciele: A jak Twoim zdaniem przedstawia się sytuacja?

Są Państwo właścicielami tego obiektu lub kierują nim? Warto zacząć nim zarządzać w celu między innymi udzielania odpowiedzi na recenzje i aktualizowania swojego profilu.

Zarządzaj swoim ogłoszeniem