Zauważyliśmy, że używasz nieobsługiwanej przeglądarki. Witryna TripAdvisor może nie być wyświetlana poprawnie.Obsługiwane są następujące przeglądarki:
Windows: Internet Explorer, Mozilla Firefox, Google Chrome. Mac: Safari.
TripAdvisor
Kraków
Opublikuj
Skrzynka odbiorcza
Wyszukaj

“Polecam”
Zazie Bistro — recenzja

Zazie Bistro
Nr 86 wśród 2 112 Restauracje (Kraków)
Certyfikat jakości
Kuchnie: Francuska
Opcje wyżywienia: Po godzinach, Śniadanie, Dostawa, Rezerwacje
Informacje o restauracji
Opcje wyżywienia: Po godzinach, Śniadanie, Dostawa, Rezerwacje
Zrecenzowano 1 września 2019

Restauracja skradła moje serce pysznymi mulami ! Wołowina po burgundzku poprawna, tatar wołowy - świetny. Na pewno wrócę. Polecam!

Termin wizyty: wrzesień 2019
Dziękujemy, grbwska
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Napisz recenzjęRecenzje (1 103)
Oceny podróżnych
Typ podróżnego
Okres roku
Język

8 z 12 wśród 1 103 recenzji

Zrecenzowano 30 sierpnia 2019 z urządzeń przenośnych

Zupa dnia (krem z buraków z kolendrą) nieco mnie rozczarował, bez wyrazu i lekko gorzki. Natomiast gęś to Absolutne mistrzostwo, niezwykle delikatne mięso, rozpływające się w ustach kluseczki i genialny sos sprawiają, że to danie jest po prostu cudowne, zwłaszcza z lampką dobrego cydru. Crème brûlée bardzo delikatny i pyszny, krem z Guinnessa z bezą i cytryną intrygujący i ciekawy. Polecam każdemu :)

Termin wizyty: sierpień 2019
Dziękujemy, patrykuwem
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Zrecenzowano 28 sierpnia 2019

Bistro z zewnątrz nie rzuca się w oczy. Trafiliśmy tam dzięki informacją z internetu. Dania które nam tam zaserwowano nie były zwykłym jedzeniem to była kompozycja na wielką orkiestrę symfoniczną. Na samo wspomnienie jeszcze dziś kubki smakowe szleją.

Termin wizyty: maj 2019
    • Wartość
    • Obsługa
    • Jedzenie
Dziękujemy, Ben N
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Zrecenzowano 27 sierpnia 2019 z urządzeń przenośnych

Pyszne jedzenie, pięknie podane. Sos do schabu ze słoniną był absolutnie cudowny, zapiekanka z kurczakiem bajkowa ale system rozwalił pasztet paryski! Dziękujemy Pani Ewie za uśmiech i profesjonalną obsługę. Do zobaczenia.

Termin wizyty: sierpień 2019
Dziękujemy, beatao2017
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Zrecenzowano 25 sierpnia 2019

Wczoraj był czarny dzień.
Zazie to dla nas miejsce sentymentalne, wspomnienie cudownych chwil przy stole, połączonych z odwiedzinami u dzieci w Krakowie.
Po dłuższej przerwie zawitaliśmy dzisiaj odnowić miłe wspomnienia kulinarne. Pochodziły one co prawda z czasów, gdy kuchnią rządził młody Myśliwiec, nadzieja polskiej gastronomii, ale karta pozostała częściowo taka sama, a ileż można spieprzyć?
Otóż sporo.
Na cztery dania główne jedynie mule w sosie łososiowym były trafione.
Stek z mangalicy był dość dobry. I tyle. A w znanym nam Zazie nic nie było tylko dobre. Było wybitne.
Stek z kałamarnicy był nieporozumieniem. Bez smaku i niedosmażony - grubsza część była po prostu niejadalna.
Ale prawdziwa katastrofa to skirt stek, niestety mój wybór.
Niejadalna wołowina, nie dająca się nawet pogryźć, najgorsza jaką jadłem od nie wiem kiedy, a chętnie korzystam z każdej okazji by ją jeść, nawet w mało zachęcających miejscach.
To nie jest łatwe w obróbce mięso, ale jak się nie umie go robić , to lepiej tłuc dewolaje.
Dramat dopełnia fakt, że kiedyś bardzo mocną strona Zazie były sosy towarzyszące daniom głównym. To historia.
Mój był całkowicie wyprany z czegoś zauważalnego w smaku, jego jedyną funkcją było ukrywanie marności mięsa. Przy pozostałych daniach jedynie mule się broniły.
Jedzenie kiepskie, ale za to porcje wielkościowo w okolicach połowy tego co serwowano za dawnego szefa.
Pociechą miał być dla nas legendarny deser - pudding z owocami leśnymi, brioszką i sosem angielskim. Deser legenda, deser wielki balansem smaku i jakością składników, deser dla którego czasem jechało się 200 kilometrów, deser bywający stawką zakładów.
I tu ostateczny cios w serce - dostaliśmy coś, co obok brioszki nawet nie stało, gdzie owoce leśne zastąpiono jakimś czymś, co sugerowało mrożonkę kompotową, a sos angielski sugerował te dostępne w swojej ojczyźnie w słoikach, bez jajek, ale za to z mąką kukurydzianą. Rozciapana konsystencja, brak jakiegoś wyraźnego (dobrego) smaku, wszystko zdominowane przez rozmemłane owoce, smakujące głównie lodówką. Sos litościwie ukrywał przed wzrokiem to co autor nieudolnie podrobił z oryginału.
Za drobne 300 złotych ideał sięgnął bruku.
Za co dwie gwiazdki? Bo mule według słów żony były dobre. No i frytki mają niezłe.

Termin wizyty: sierpień 2019
    • Wartość
    • Obsługa
    • Jedzenie
1  Dziękujemy, Paradise753672
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.

Zazie Bistro — podobne obiekty, przeglądane przez podróżnych

Kraków, Małopolskie
Kraków, Małopolskie
 
Kraków, Małopolskie
 
Kraków, Małopolskie
 

Byłeś(-aś) w Zazie Bistro? Podziel się wrażeniami!

Napisz recenzję Dodaj zdjęcia

Właściciele: A jak Twoim zdaniem przedstawia się sytuacja?

Są Państwo właścicielami tego obiektu lub kierują nim? Warto zacząć nim zarządzać w celu między innymi udzielania odpowiedzi na recenzje i aktualizowania swojego profilu.

Zarządzaj swoim ogłoszeniem