Zauważyliśmy, że używasz nieobsługiwanej przeglądarki. Witryna TripAdvisor może nie być wyświetlana poprawnie.Obsługiwane są następujące przeglądarki:
Windows: Internet Explorer, Mozilla Firefox, Google Chrome. Mac: Safari.
Pobliskie hotele
Recenzje (7 264)
Filtruj recenzje
7 264 wyniki
Oceny podróżnych
3 977
2 340
615
193
139
Typ podróżnego
Okres roku
JęzykWszystkie języki
Więcej języków
Oceny podróżnych
3 977
2 340
615
193
139
Zobacz opinie podróżnych:
Wybrane filtry
Filtruj
Trwa aktualizowanie listy...
1 z 6 wśród 7 264 recenzji
Zrecenzowano: 4 maja 2019

Przyjechaliśmy w kwietniu z biura Rainbow, czyli Dreamliner do Puerta Plata.
Od razu wskazówka podróżnicza, jeśli na pokładzie samolotu nie ma formularzy wjazdowych ( o co mogłyby zadbać biura podróży ) trzeba je wypełnić na lotnisku przed odprawą paszportową, przy dość ciasnych stoliczkach na pewno nie przewidzianych do rozmiaru Dreamlinera. Formularze leżą w dwóch wzorach, obowiązujący jest ten podłużny, na kolorowym papierze, nie ten prawie identyczny kwadratowy.Jest ciemnawo i ciasno, warto mieć pod ręką własny długopis i okulary optyczne jeśli ktoś używa, bo druk jest bardzo oszczędny w rozmiarze :-). Formularz odbierają przy odprawie paszportowej.Odprawa idzie powoli, zbierane są odciski palców przyjeżdżających,
ogólnie ma być poważnie,groźnie i sierioznie. Jest też jakiś drugi kwit, dotyczący bagaży, ale nie miałem już siły go wypełniać i przejechaliśmy przez bramkę robiąc "kota ze Shreka".
Przed przylotami tego niezbyt imponującego lotniska czeka już rezydentka z pomagierami i w zależności od tego kto jedzie do jakiego hotelu kieruje do autokarów.
Akurat z całego samolotu w byliśmy z żoną jedyną parą, która wybrała Samanę i El Portillo więc czekała nas 3,5 godzinna podróż wygodnym busem do hotelu, pierwsze zetknięcie z Dominikaną przez szyby. Przyjechaliśmy około północy,czyli 6 rano czasu polskiego, kierowca busa "zaanonsował" nas recepcjoniście, w recepcji była jedna osoba i kiedy już pozbyła się siódemki Hiszpanów, którym każdemu po kolei trzeba było wpisać w telefon hasło do darmowego wifi dostępnego w lobby i na recepcji, wszystko poszło gładko i sprawnie. Dostaje się opaskę na rękę w kolorze swoich "uprawnień all inclusive" i etui, będące jednocześnie mapką terenu, zestawem podstawowych informacji i kieszonką na magnetyczna kartę do drzwi i dwa talony na hotelowe ręczniki. Boy targa walizy do pokoju, dla tych, którzy dostają pokój dalej od recepcji czeka duży meleks,który ich wiezie.

Zaznaczam, że według mojego wywiadu z personelem i własnej obserwacji "a w ilu oknach się pali światło" w czasie naszego pobytu hotel był "obłożony" w mniej więcej 3/4 i takiego obłożenia dotyczą moje wnioski i obserwacje.

Teren i zakwaterowanie:
Jak widać na zdjęciach hotel zajmuje dość spory areał naprawdę zielonego, zadbanego, ogrodzonego terenu, na którym stoją niskie, chyba 4 piętrowe budynki z pokojami standard oraz
budynki z tym, co hotel nazywa Junior Suite, Master Suite itp. dla rodzin. My mieliśmy pokój w budynku 17, na parterze z widokiem na lobby i recepcję. Jest tu pełno zdjęć pokoi więc ograniczę się do opisu i kilku wskazówek: pokój duży, jedno pojedyncze naprawdę wielkie łóżko,stolik, telewizor z licznymi dominikańskimi kanałami, amerykańskimi CNN,Fox,CNBC, DW i France coś tam :-) szafa w przedpokoju. Łazienka spora, ale dość ciemna, ze świetlikiem zamiast okna i prosząca sie powoli o rewitalizację. Jest suszarka i komplet przyzwoitych kosmetyków, góra ręczników, wszystko jak należy.Wanna, prysznic i deszczownica, wielkie lustro, światło sztuczne, zimnawe ( dla pań przy makijażu :-) )
Jest oczywiście inaczej niż pisze biuro podróży bo sejf w pokoju jest wliczony w cenę i nic się nie dopłaca. Na sejfie dość jasna instrukcja jak ustawić własny kod. Lodówka minibar również jest uzupełniana codziennie bez żadnego dopłacania ( pytając o te obie rzeczy na recpecji wyszedłem na idiotę :-) ) W minibarze codziennie uzupełniany jest komplet 2x1,5L wody niegazowanej, dwa małe piwa President, Pepsi, Pepsi Max i jeszcze jakieś gazowane skarby. W pokoju jest ekspres przelewowy + komplet kawa w gotowej saszetce, herbaty,cukier, mleczko itp.
Jest balkon ze stolikiem i dwoma krzesłami. Z gniazdkami jest krucho, w zasadzie żeby mieć dwa trzeba wypinać ekspres oraz elektryczny zegar-budzik na nocnym stoliczku. System US, napięcie 110V, warto zabrać przejściówki z PL i jak ja mieć chociaż 3 gniazdkowy,europejski przedłużacz
na 2m przewodu. No i upewnić się czy zasilacz od laptopa i telefonu jedzie ze 110V, chociaż to ponoć standard.
Co do pokoju i ogólnego pierwszego wrażenia warto pamiętać, że jedziemy w miejsce, gdzie względna wilgotność to 80%-90% i w związku z tym tam w zasadzie nic nie usycha, wszystko butwieje. Przez pierwsze kilka godzin ma się wrażenie zapachu lekkiej stęchlizny, które mija :-)
Po przestudiowaniu mapki i spacerze pierwszego dnia w zasadzie człowiek wie gdzie wszystko jest, może z wyjątkiem cichego basenu, który znajduje się na uboczu, a który warto odwiedzić.
W kompleksie przy bramie wjazdowej jest minimarket, sklep tytoniowy, restauracja włoska i teren wieczornych atrakcji i występów. W lobby sklep z pamiątkami, gadżetami, koszulkami. Towar przyzwoity,ceny hotelowe, ale dominikańskie-hotelowe :-), bawełna bardzo przyzwoita jakościowo.
W dzień obsada recepcji więcej niż obfita. Bardzo rozległe lobby z przyległościami, dalej lobby bar i stoliki. Przemieszczając się należy grzecznie, ale stanowczo odmawiać panom oferującym w ramach hotelu Priviledge Club, bo zapłacicie za nic (znaczy za 3 rządki zarezerwowanych leżaków na plaży ). Po dwóch,trzech dniach zaczną was kojarzyć i sobie odpuszczą :-) Na końcu lobby stoliczki biur podróży, hotelowych wycieczek i miejsce gdzie rezerwujecie wasze wizyty w restauracjach a la carte.

Plaża i baseny:
Ewidentnie najmocniejszy punkt tej lokalizacji to plaża. Szeroka, piaszczysta, z palmami prawie nad samą wodę. Kilkaset metrów od brzegu jest rafa więc tam się rozbijają oceaniczne fale, przy brzegu gładko, płytko, ciepło, są rafy i dużo podwodnego życia. Maska i rurka obowiązkowo!
Do plaży wrócę w opisie. Basen główny mnie nie interesował jako obiekt wypoczynkowy ale moje wrażenie jest takie, że ze względu na popularność jest za mały. Dość gęsto obstawiony leżakami, skupia się przy nim po południu życie animacyjne. Rano zaś toczy się przy plaży. Jest też boisko do siatkówki, jak ktoś lubi zawsze można z kimś pograć, bule którymi rzucają kebeccy Kanadole i inne atrakcje. Obok dość przyjemne jacuzzi z kilkunastoma leżakami. W pobliżu ręcznikownia, bar plażowy oraz basenowy.
Słońce bierze morderczo, nawet gdy wydaje się zza chmur więc krem 50 który przechodzi w 30 potem. Jest wilgotno więc kwietniowe temperatury między 25 a 32 nie są tak dokuczliwie odczuwalne jak u nas latem, i w tym też jest pułapka.
Basen "cichy" to bardzo przyjemne miejsce na uboczu, z około 25 leżakami pod parasolami i w cieniu palm, warto wpaść tam przynajmniej kilka razy jeśli kogoś znudzi morze i ma ochotę akurat na basen. Ma własny bar z miłym i dobrze robiącym barmanem oraz toaletę.
Plaże na Dominikanie są publiczne, bez wyjątku i to oznacza, że hotelowa plaża też taka jest, patrolują ją handlarze, którzy są mili, nieuciążliwi i akceptują odmowę bez problemu. Plaża hotelowa ma leżaki pod parasolami spod palmowych liści oraz bardziej w głębi w cieniu palm, przy wspominanym przeze mnie obłożeniu 3/4 nie ma problemu z miejscem, choć trzeba chwile pospacerować a z miejscem pod palmowym parasolem przy samej wodzie będzie problem, albowiem... mimo braku Polaków ( a to przecież ponoć nasza narodowa cecha, to i rozstawianie parawanów, no co za wstyd :-) ) obyczaj rezerwowania za pomocą zatarganego o świcie lub porzuconego wieczorem ręcznika jest uciążliwie powszechny. To samo dotyczy też głównego basenu.
Powoduje to też czasem perturbacje ręcznikowe, ludzie nie zwracają bowiem wieczorem używanych tylko porzucaj je na leżaku a jak już do niego dotrą o 10 to swój wczorajszy próbują wymienić na świeży. Ot, taki folklor wczasowy.
Po obu stronach plaży hotelowej, szerokiej na 250 metrów ciągną sie przepiękne dzikie i półdzikie plaże urody jak z pocztówek. Pierwsze wyjście na plażę hotelową skutkuje opadnięciem koparki, a spacer w rejony dziksze opadnięcie koparki do samej ziemi. Ja w każdym razie stałem z rozdziawioną buzią. W prawo od hotelu da się przespacerować ze 3 kilometry po drodze mając dziesiątki miejsc, gdzie można rzucić ręcznik i spędzić godzinę albo dwie z maską i rurką albo bez.
To samo w lewą stronę, gdzie jednak plaża jest węższa, po ok. 4 kilometrach dochodzi sie do nadmorskiej części miasteczka Las Terrenas ( nic nadzwyczajnego samo w sobie ). Po drodze
mija się przystanie kejtserferów, niektórzy naprawdę dużo umieją :-) W każdym razie wycieczki plażą i sesja foto to część obowiązkowa tego wyjazdu. Nad morzem stoją głównie domy dobrze sytuowanych Dominikańczyków i domy do wynajecia, 100-150 metrów od plaży, są też miejsca gdzie Dominikańczycy spędzają czas na plaży, czyli samochody, muzyka, rum, dzieci w morzu, dorośli na kocach i krzesełkach, wszyscy w zgodzi, zero agresji, rum leje się obficie ale przez cały pobyt nie widziałem nikogo pijanego, nawet nikogo kogo mógłbym nazwać podchmielonym, hałasliwym. Nie ma też zaczepiania turystek, cmokania, nagabywania i tym podobnych historii.
Bezpieczeństwowe informacje hoteli czy biur podróży to spore "dmuchanie na zimne" i zatrzymywanie człowieka ( i jego portfela ) w ogrodzonym hotelu :-)
Maszerując na prawo od hotelu dochodzi się do drzew namorzynowych, dalej polna droga odbija od plaży, nie należy się zrażać, jest 200 metrów do przemaszerowania czymś na kształt nadmorskiej dżungli i ścieżka wraca nad morze, nad piękna plażę z kilkoma imponującymi domami.

Posiłki i alkohole
Wybór przeogromny, każdy coś znajdzie. Śniadania w głównej restauracji i na rozległym tarasie przed nią. Przy obłożeniu 3/4 szuka się stolika chwilę, ale zawsze coś jest. Niestety nie da się wrócić z El Portillo bez dodatkowego kilograma albo dwóch. Nieryzykowne wybory to kurczak pod każdą postacią, ryby w panierce ( które niestety nie zawsze są ), jajecznica z prawdziwych jajek, nie z proszku, wszelkie warzywa. Duży wybór dodatków, ryż na kilka sposobów, podsmażane ziemniaki. Spory wybór rzeczy lajtowych, których nie jadam, ale żona doceniała, typu jogurty, płatki i takie tam zdrowe rzeczy. Owoce i lody na deser wyborne, inne ciasta i słodkości trochę na styl amerykański, czyli kolorowo, zachęcająco ale w smaku tak sobie jak na mój gust.
Kawa też na wzór zaoceaniczny, czyli uśredniona aby pasowała większości gości ( po naszemu-lurowata ). Co może być dla niektórych rozczarowaniem, bo w końcu jedzie do kraju kawy.
Najlepszą, i jest ona naprawdę pyszna, kawę można wypić z... dwóch automatów stojących na prawo od lobby baru, ta z lewego wydała mi się lepsza. Zawsze tak robiliśmy po śniadaniu.
Apogeum śniadania to godz 8 do 9, zaś kolacja wypełnia salę już o 19. W porze kolacji warto sobie przyjść 18.45, wszystko juz działa a nie ma jeszcze tłumów.
Zestaw alkoholi z oferty all inclusive w zasadzie powinien zaspokoić potrzeby każdego. Za bardziej wyszukane trunki należy dopłacić, mogą być dopisywane na pokój. Bary plażowe, ten basenowy i plażowy notują duży przerób i czasem dwóch tam obecnych pracowników to bywa za mało, szczególnie przy basenie. Po drinkach stamtąd nie należy spodziewać się cudów.Natomiast w lobby barze pierwsza klasa. Gin+tonic za mocny i warto o tym pamiętać gdy myślicie o trzecim:-) Miejscowe piwo President w smaku typowy koncerniak, ale nie tak zgazowany jak nasze. Da się pić bez bólu. Dobry bar przy cichym basenie, tam też barman miesza jak należy bo ma czas.
Niektórzy bywalcy są zaopatrzeni we własne termokubki i do nich mają serwowane piwo albo drinki.
Niektóre rozmiary kubków mnie zadziwiły :-)
Byliśmy też w restauracji włoskiej i tej od owoców morza. Pierwsza dobra, druga bardzo dobra. Włoskiej brakuje może nieco klimatu.

Załoga i serwis
Przemili, pomocni, naprawdę starają się pomóc. Generalnie Dominikańczycy, mimo ciężkiego życia są chyba ludźmi szczęśliwymi. Z angielskim poza recepcją jest tak sobie, można jednak znaleźć kogoś kto mówi, podobne z niemieckim i francuskim. Przy obłożeniu 3/4 ilość pracowników jest wystarczająca ale przy full pewnie byłby już problemy przy śniadaniach, obiadach i kolacjach.
Jest też ochrona, dyskretna i nierzucająca się w oczy, w akcji widziałem ich raz kiedy miejscowy przedarł się do lobby w bliżej nieznanym celu, panów jak spod ziemi pojawiło się pięciu i problem rozwiązano.
Nie ma nagabywania i zaczepiania turystek, zespół "szarmowego ręcznikowego" zupełnie tu nie istnieje. Recepcja sprawna i zorganizowana, zapewne pierwszego dnia zadzwonią do waszego pokoju zapytać czy wszystko w porządku.

Goście
Większości Kanadyjczycy, wożą ich tu dwa biura podróży, które mają nawet swoje saloniki. Trochę Amerykanów, Niemców i różnych nacji mówiących po hiszpańsku. Są i nowi Ruscy, których od razu poznacie po fryzurach i koszulkach z wielkim Armanim na plecach,no i wymienionych na młodszy model żonach :-)

Wycieczki
Na miejscu nie ma polskiego rezydenta ( co wyjaśnia rzut oka na mapę ) i co jest przyczyną narzekania w niektórych recenzjach gdyż biuro pisze o tym tak nieco miedzy wierszami :-)
Wycieczki można kupić na końcu lobby przy stoliku hotelu lub dwóch innych operatorów. De facto to te same wycieczki sprzedawane w kilku różnych miejscach, ceny niższe niż w opisie Rainbow, bo pozbawione jednej, dodatkowej marży :-) między 80 a 90 USD. Całodniowe, od 8.00 do 17 - 18
Byliśmy na trzech wycieczkach i mogę je wszystkie polecić z czystym sumieniem
-park narodowy + wizyta na wyspie Cayo Levantado ( łódź motorowa,trochę mokro po drodze )
-Cayo Levantado katamaranem + plus pływanie i snoorking wokół wraku ( rewelacja!!! )
-plaża Rincon, podróz typu safari, kapitalny przewodnik opowiadający dużo o życiu na Dominikanie, wizyta w szkole, oglądanie farmy, możliwość kupienia miejscowych produktów,esencji waniliowej 5USD za butlekę 1/2L :-),kawy, cygaretek i na koniec plażowanie.
W wycieczce zawsze bierze udział fotograf z biura,usługa jest płatna, na katamaranowej wycieczce warto ją wziąć bo nie schodzicie na boską plażę suchą nogą, katamaran cumuje 30m od brzegu,więc na plażę można sobie dopłynąć ale zdjęć sobie nie zrobicie, a on zrobi :-)
Jeśli grzecznie podziękujecie na początku wycieczki nie ma problemu.

Pieniądze, ceny, napiwki, zakupy
Dużo drobnych dolarów, od tego zacznę. 1,5,10,20 tego wam potrzeba.Jeśli ktoś nie ma konta może sobie założyć subkonto,wpłacić to co dostał w kantorze a potem z banku wziąć drobne. Warto o tym pomyśleć wcześniej. Miejscowa waluta w zasadzie nie jest potrzebna. Na recepcji późnym przedpołudniem można próbować rozmienić coś na jedynki, oddzielny dolarek trzymany w drugiej dłoni jako zapowiedź napiwku mobilizuje recepcjonistę do szukania drobnych :-)
Hotelowe ceny są jak już pisałem hotelowe, ale w skali dominikańskiej, ceny są mniej więcej +30% w stosunku do lotniskowych. Dobry wybór tytoni, cygar i rumu. Wzięliśmy Brugala w wielkiej butelce za coś koło 20, dużą kawę w ziarnach i waniliowe kawy mielone pod ekspress przelewowy,chyba za 14 baksów paczka.
W sklepach lokalnych, u plażowych handlarzy czy na wycieczkach nie poznacie ceny, jest ona bowiem uznaniowa na widok turysty, ale nadal w granicach przyzwoitości, śmiało należy się targować robiąc miny jakby was rabowano :-) Moja żona na plaży w Rincon kupiła sobie naszyjnik z takich ładnych turkusowych kamieni w metalu, pan dołożył w trakcie do kompletu bransoletkę z tego samego i stanęło na 25 baksów, mnie dołożył "w gratisie" breloczek do kluczy :-) :-) :-)
To samo, choć ładniej wykonane leży na lotnisku za 140 do 180 usd. Panie mają raj na tych stoiskach.
Ważna uwaga dla palaczy, Dominikana to kraj tytoniu więc wwieźć można 5 paczek na głowę. Papierosy sklepowe powinny być teoretycznie w naszych cenach mniej więcej, ale to tylko teoria bo widok turysty uelastycznia ceny :-)
W sklepie hotelowym paczka to 10USD, bardzo dobre granatowe Dunhille, polecam. Miejscowe Nazional'e da się palić. Zakupy alkoholowe i tytoniowe warto robić wyjeżdżając na lotnisku. Jest też spory wybór koszulek, z naprawdę dobrej bawełny.
Co do napiwków są oczywiście dwie szkoły, ja daję i przedstawię po prostu schemat
-sprzątanie pokoju - 2 baksy co dzień zostawiane na stoliczku
-lobby bar, bo z niego głównie korzystaliśmy - 1,2 dolary dla kelnerki na dzień dobry i na koniec
-śniadania, obiad, kolacja - 1 usd przy śniadaniu lub kolacji
-restauracje a la carte 10 baksów
-kierowca mini busa 20 baksów
-piloci wycieczek ( jest wspólny worek pilota i całej załogi ) 20 usd
Napiwki czynią człowieka rozpoznawalnym :-) w tłumie, w barze towar przychodzi naprawdę dobry i szybko, przy posiłkach woda pojawia się z marszu oraz moje ulubione pytanie "witamina senior?" ( chodzi o więcej wina :-) )

Wyjazd
Transferują na lotnisko z hotelu o 8 rano, Dzień wcześniej recepcja dostarcza do pokoju potwierdzenie-przypomnienie, że jutro wyjazd. W Puerta Plata jest się za wcześnie bo koło 12.
Zanim zajadą autokary z resztą wczasowiczów warto się kręcić przy odprawach bo jak zajadą, zaczyna się piekło. Przed wyjazdem trzeba wypełnić kwit, ten sam co po przyjeździe. Jest na to czas. Odloty to naprawde wiata ze stanowiskami na świeżym powietrzu. Kontrola dość wnikliwa, włącznie z obwąchiwaniem bagażu przez psa. W środku wytypowano jeszcze kilka osób, którym przetrzepano bagaż lukowy. Dużo czasu na zakupy w środku, ceny kawiarniano restauracyjne rozbójnicze.

Podsumowując całość, gorąco polecam wycieczkę bo rzeczywiście można się poczuć przez kilka dni jak w raju.

Termin pobytu: kwiecień 2019
  • Typ podróży: Podróż z ukochaną osobą
    • Wartość
    • Pokoje
    • Obsługa
3  Dziękujemy, Marek K
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Autorem odpowiedzi dotyczącej tej recenzji jest: OnlineR3, Guest Relations Manager, Grand Bahia Principe El PortilloOdpowiedź udzielona 14 maja 2019

Drogi Gościu,

Chcielibyśmy podziękować za wybranie nas jako miejsca na wakacje, a także poświęcenie czasu na napisanie i przekazanie nam wrażenia z przyjemnego doświadczenia, jakie mieli podczas pobytu w naszym hotelu.

Czekamy na Ciebie w naszym wspaniałym karaibskim raju, naszej ukochanej Dominikanie. Nie wahaj się skontaktować z nami na nasz adres e-mail info.elportillo@bahia-principe.com.

Zawsze do Twojej dyspozycji,
Yodalys Antunez
Grand Bahia Principe El Portillo

Zgłoś odpowiedź jako niewłaściwą
Ta odpowiedź jest prywatną opinią przedstawiciela kierownictwa i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Zrecenzowano: 4 lutego 2019 z urządzeń przenośnych

Jeśli jeszcze zastanawiacie się czy wybrać ten hotel to może krótka recenzja i kilka fotek pomoże Wam przy wyborze tego miejsca ;) Hotel, który ma 5* uważam że powinien zadbać o to aby pokoje były bardziej nowoczesne i bardziej przytulne. Oczywiście są duże i czyste, ale same pokoje nie zrobiły na nas wrażenia, w łazienkach zacieki, zwisające sufity L no niestety ale nie miało się ochoty na dłuższe przebywanie w pokoju no ale w końcu jesteś na wakacjach i tak naprawdę ile czasu będziesz spędzał w pokoju ? To jest chyba jedyny minus tego obiektu – pokoje. Cała reszta jest naprawdę wspaniała, kuchnia rozmaita i po prostu pyszna, chociaż i tutaj nie obyło się bez niespodzianek ;) Polecam Rezerwacje w restauracjach ala cart Rybnej i Brazylijskiej niestety ale restauracja włoska nie miała nic wspólnego z Włochami i to samo się tyczy restauracji francuskiej – no szczerze wam mówię my byliśmy zawiedzeni tak więc nie polecam. Obsługa hotelu z uśmiechem na twarzy wita Cię każdego dnia są bardzo serdeczni, pomocni i sprawiają że Twój urlop może być naprawdę udany J Cały resort jest dosyć rozległy otoczony wspaniałą karaibską roślinnością trzeba przyznać, że jest to wszystko bardzo dobrze zadbane i robi wrażenie. Baseny są 2 a nawet 3 ale ten trzeci to już tylko dla dzieciaków ;-) Ale to wszystko to nic w porównaniu z przepiękną plaża jaka jest w tym hotelu. Cudowna turkusowa woda i małe rafy koralowe sprawiają że jesteś w raju J Polecam Wam spacer plażą w jedną i w drugą stronę ale jak stoicie tyłem do hotelu a przodem do oceanu idźcie na spacer w prawą stronę po 2 km znajdziecie się na cudownej rajskiej plaży gdzie widoki są jak z pocztówki. Generalnie bardzo polecam ten hotel z dwóch powodów – Cudowna obsługa i fantastyczny region półwysep Samana jest naprawdę piękny nie będziecie żałować to Wam gwarantuje! J

Termin pobytu: styczeń 2019
Typ podróży: Podróż ze znajomymi
1  Dziękujemy, Grzechu T
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Autorem odpowiedzi dotyczącej tej recenzji jest: OnlineR3, Online Reputation Grand Bahia Principe El Portillo, Grand Bahia Principe El PortilloOdpowiedź udzielona 4 lutego 2019
Tłumaczenie Google

Dear Guest,

First let me inform you that your opinion is valuable to us, therefore we are extremely proud and happy for having left a pleasant memory. We are especially appreciating your positive comments about of our facilities and our beautiful beach. Comments like that you send us, are what motivate us as a team every day to improve the quality of service we offer.

We hope to welcome you again to the Grand Bahia Principe El Portillo and to thank them in person.

Kind regards,
Sabrina Benschop
Online Reputation Grand Bahia Principe El Portillo

Zgłoś odpowiedź jako niewłaściwą
Ta odpowiedź jest prywatną opinią przedstawiciela kierownictwa i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Zrecenzowano: 2 stycznia 2019

Hotel położony prz samej plaży, składający się z kilkunastu budyneczków rozsianych w przepięknym egzotycznym ogrodzie, w którym rosna banany i kokosy. Hotel czyściutki, zadbany w każdym miejscu. Obsługa miła i pomocna, Niesamowite jest to, że idąc rajską plaża w lewo lub w prawo, przez całe kilometry nie spotkasz innego hotelu. Na wyróżnienie zasługuje też jedzenie (owoce morza, kawior, jajka przepiórcze to standard tutaj). Będę ten hotel wspominać jako miejsce płynące gorącą czekoladą i pachnące świeżymi owocami, zwłaszcza marakują.
Absolutnie godny polecenia!

Wskazówka dotycząca pokoi: nie ma znaczenia - wszystkie pięknie położone.
Termin pobytu: grudzień 2018
  • Typ podróży: Podróż ze znajomymi
    • Wartość
    • Lokalizacja
    • Obsługa
Dziękujemy, edytavoigt
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Autorem odpowiedzi dotyczącej tej recenzji jest: OnlineR3, Online Reputation Grand Bahia Principe El Portillo, Grand Bahia Principe El PortilloOdpowiedź udzielona 2 stycznia 2019
Tłumaczenie Google

Dear Guest,

It is truly a pleasure for us to know that you enjoyed your stay at our resort, and that you appreciated the professionalism of our staff, we are aware that it is only because of them that we are able to achieve our goal, the continuous improvement of our services. We are very proud to have received your excellent comments regarding your stay.

Please do not hesitate on contacting us in our e-mail address info.elportillo@bahia-principe.com.

Yours respectfully,

Yodalys Antúnez
Online Reputation Grand Bahia Principe El Portillo

Zgłoś odpowiedź jako niewłaściwą
Ta odpowiedź jest prywatną opinią przedstawiciela kierownictwa i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Zrecenzowano: 12 września 2017

Hotel Bahia Principe El Portillo wybraliśmy z niemieckiego biura "Go-Bucher". Przebywaliśmy tam od 19.06 do 03.07.2017r. Wybraliśmy dwie suity superior (4 osoby dorosłe + 3,5 letnie dziecko) - willa 27. Lot z Berlin Tegel liniami Air-France z przesiadką na Charles de Gaulle w Paryżu. Linie lotnicze zdecydowanie godne polecenia (dobre posiłki i obsługa na pokładzie no i 23kg bagażu rejestrowanego w samolocie). Mankament - zupełnie nieintuicyjne oznakowania na paryskim lotnisku w razie transferu.
Wylądowaliśmy w santo Domingo wieczorem i po ok. 2,5 godzinnym transferze znaleźliśmy się w hotelu.
Hotel, a raczej rozległy resort, położony przy pięknej, palmowej plaży z białym piaskiem i bezpośrednim sąsiedztwem rafy koralowej. Obsługa w recepcji profesjonalna, podzielona na grupy językowe (angielski, niemiecki, francuski). Goście - głównie Kanada ale dużo turystów z Polski, USA, Niemiec, Szwajcarii Hiszpanii, z krajów Ameryki Południowej i Dominikany.
Pokoje- suity spore ok. 42m2, łóżko "King-" lub 2x "Quinn Size". W łazience, co się rzadko spotyka, wanna z hydromasażem i kabina prysznicowa. Sejf niestety (dziwne!) płatny. Mała uwaga do serwisu sprzątającego - proszę sprzątać również pod łóżkami!
Baseny trzy: dla dzieci, tak zwany cichy basen i basen przy plaży, czysto i z wystarczającą liczbą leżaków. Na plaży liczba leżaków wystarczająca ale żeby znaleźć miejsce pod parasolem z liści palmowych (Palapas) trzeba wstać wcześniej. Plaża rewelacyjna - jedna z lepszych na Samanie.
Bary przy basenach, przy plaży i w Lobby (ten przy basenie dla dzieci bez alkoholu). Duży wybór alkoholu w tym również ze szkocką whisky. Drinki dobre lecz nieco za mało personelu, zwłaszcza w barach przy plaży i głównym basenie.
Jedzenie wyśmienite, duży wybór, smacznie, czysto, wieczory tematyczne. 4 restauracje "ala carte" 3x w tygodniu w cenie. Warto! zwłaszcza restauracja gourmet i brazylijska!:) - konieczna wcześniejsza rezerwacja.
Rozrywka przyzwoita, między innymi wieczorna dyskoteka na plaży 1 x w tygodniu.
Ogród piękny, zadbany, można zobaczyć kolibry.
Podsumowując: był to nasz trzeci pobyt na Dominikanie ale hotel najlepszy.
Minimalny mankament za słabe Wi-Fi i płatne sejfy w pokojach.

Wskazówka dotycząca pokoi: Polecamy wille 27 - blisko "cichego basenu".
Termin pobytu: czerwiec 2017
  • Typ podróży: Podróż z rodziną
    • Wartość
    • Czystość
    • Obsługa
1  Dziękujemy, Mariusz A
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Odpowiedź menedżera:Odpowiedź udzielona 18 września 2017

Drogi Gościu,

Jest to dla nas przyjemność dowiaduj się, że cieszyłeś się z naszego pobytu w naszym ośrodku, a zwłaszcza z naszymi usługami i doceniasz profesjonalizm naszych pracowników, jesteśmy świadomi, że tylko dlatego, że jesteśmy w stanie osiągnąć cel - ciągła poprawa naszych usług. Jesteśmy bardzo dumni, że otrzymaliśmy Twoje doskonałe komentarze dotyczące naszych pracowników.

Prosimy o kontakt z nami w naszym e-mailu info.elportillo@bahia-principe.com.

Z poważaniem,

Braulio Vasquez
Grand Bahia Principe El Portillo

Zgłoś odpowiedź jako niewłaściwą
Ta odpowiedź jest prywatną opinią przedstawiciela kierownictwa i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Zrecenzowano: 29 lipca 2017

Bardzo dobrze wspominamy pobyt w Grand Bahia Principe El Portillo. Plaża przy hotelu jest przepiękna, można się wybrać na spacer i dotrzeć do dzikich plażyczek z
piaskiem białym jak mąka. Hotel zrobił na nas duże wrażenie - pokoje są przestronne, czyste, łóżka wygodne. Mieliśmy w pokoju awarię (zabrakło wody) i przeniesiono nas na resztę pobytu do apartamentu, w którym czekał na nas zimny szampan :) Jedzenie bardzo smaczne i urozmaicone, szczególnie w restauracjach a'la carte. Owoce i desery genialne. Cichy basen to świetna sprawa dla dorosłych - można odpocząć, wypić drinka na leżaku, popływać w ciszy i spokoju. Przepiękny, zadbany ogród. Chcielibyśmy kiedyś wrócić, problem stanowi tylko to, że na świecie jest tak dużo miejsc do odwiedzenia :)

Termin pobytu: listopad 2016
  • Typ podróży: Podróż z ukochaną osobą
    • Lokalizacja
    • Pokoje
    • Obsługa
Dziękujemy, Wezyrek
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Odpowiedź menedżera:Odpowiedź udzielona 3 sierpnia 2017

Drogi Gościu,

Po pierwsze chciałbym poinformować, że Twoja opinia jest dla nas cenne, dlatego jesteśmy bardzo dumni i szczęśliwi po opuszczeniu miły pamięć. Szczególnie doceniamy Twoje pozytywne komentarze na temat naszych obiektów i naszej pięknej plaży. Komentarze takie jak, że wyślesz do nas, są tym, co motywuje nas jako zespół codziennie w celu poprawy jakości usług, które oferujemy.

  Mamy nadzieję, że pomoże to w Gran Bahia Principe El Portillo i podziękować im osobiście. Skontaktuj się z nami pod adresem info.elportillo@bahia-principe.com.

Bahia Principe Hotele i Hotele, najlepszy hotel w Samana.

Wzgląd,

Braulio Vasquez
Grand Bahia Principe El Portillo

Zgłoś odpowiedź jako niewłaściwą
Ta odpowiedź jest prywatną opinią przedstawiciela kierownictwa i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Wyświetl więcej recenzji