Zauważyliśmy, że używasz nieobsługiwanej przeglądarki. Witryna TripAdvisor może nie być wyświetlana poprawnie.Obsługiwane są następujące przeglądarki:
Windows: Internet Explorer, Mozilla Firefox, Google Chrome. Mac: Safari.
Pobliskie hotele
Port Ciutadella(Ciudadela)
Bezpłatne anulowanie rezerwacji do 04/08
259 USD
Hotels.com
Zobacz ofertę
Certyfikat jakości
  • Bezpłatna sieć Wi-Fi
  • Basen
355 USD
264 USD
Expedia.com
Zobacz ofertę
Certyfikat jakości
  • Bezpłatna sieć Wi-Fi
  • Basen
295 USD
279 USD
Booking.com
Zobacz ofertę
  • Bezpłatna sieć Wi-Fi
  • Bezpłatny parking
Cheap&Chic Hotel(Ciudadela)
198 USD
Booking.com
Zobacz ofertę
Certyfikat jakości
  • Bezpłatna sieć Wi-Fi
450 USD
315 USD
Booking.com
Zobacz ofertę
Certyfikat jakości
  • Bezpłatna sieć Wi-Fi
  • Bezpłatny parking
Pueblo Menorquin(Ciudadela)
312 USD
Booking.com
Zobacz ofertę
Certyfikat jakości
  • Bezpłatny parking
  • Basen
194 USD
Booking.com
Zobacz ofertę
  • Basen
  • Restauracja
305 USD
Expedia.com
Zobacz ofertę
Certyfikat jakości
  • Bezpłatna sieć Wi-Fi
  • Bezpłatny parking
187 USD
181 USD
Expedia.com
Zobacz ofertę
Certyfikat jakości
  • Bezpłatna sieć Wi-Fi
  • Śniadanie w cenie
Recenzje (781)
Filtruj recenzje
781 wyniki
Oceny podróżnych
189
307
187
67
31
Typ podróżnego
Okres roku
JęzykWszystkie języki
Więcej języków
189
307
187
67
31
Zobacz opinie podróżnych:
Filtruj
Trwa aktualizowanie listy...
2 z 7 wśród 781 recenzji
Zrecenzowano 28 września 2017

Byliśmy z narzeczonym w Hotelu Binimar we wrześniu 2017 roku. Hotel przeznaczony typowo dla rodzin z dziećmi - nam to nie przeszkadzało gdyż my tam tylko nocowaliśmi i jedliśmy posiłki :) Obiekt ma 3 baseny, przestronne apartamenty gdzie jeden pokój znajduje się z aneksem kuchennym a drugi to typowa sypialnia. W łazience wygodny duży prysznic. Posiłki serwowane praktycznie przez cały dzień od samego rana do 23:45
Jedyny minus - który zresztą został zrekompensowany resztą plusów - to, że obsługa od 7 rano, podczas przemieszczania sie po obiekcie z wózkami strasznie hałasowała - tzn nie hałasowała sama część obsługi ;) a wózki które niemiłosiernie stukały podczas jazdy. Panie sprzątające bardzo miłe (trafilismy na jedną Panią z Polski - pozdrawiamy Panią Ilonę!)
Obsługa w całym obiekcie przemiła, serdeczna i uprzejma, jedzenie bardzo dobre i urozmaicone. Hotel przyjmuje sporo gości z Anglii stąd nie ma się co dziwić, że menu śniadaniowe jest typowo angielskim śniadaniem - dla mnie oki bo zawsze znalazłam coś dla siebie. Polecam oliwki i świeże warzywa które gościły praktycznie na każdym posiłku - można było skomponować samemu wspaniała sałatkę np z tuńczykiem :)
Na terenie obektu zjadują się zadbane palmy oraz np drzewa cytrusowe które roztaczają cudowny zapach. Klimat obiektu bardzo nam podpasował i z czystym sumieniem polecamy!

  • Data pobytu: wrzesień 2017, podróż z ukochaną osobą
    • Lokalizacja
    • Jakość noclegu
    • Obsługa
1  Dziękujemy, Anna U
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Autorem odpowiedzi dotyczącej tej recenzji jest: HotelesGlobales, RECEPTION., Globales Binimar ApartmentsOdpowiedź udzielona 3 października 2017
Tłumaczenie Google

Thank you for your opinion. We hope you will take us in consideration again if you decide to come back to Menorca.
Regards

reception

Zgłoś odpowiedź jako niewłaściwą
Ta odpowiedź jest prywatną opinią przedstawiciela kierownictwa i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Zrecenzowano 7 września 2017

Najlepsze wakacje w naszym życiu (rodzice + dwuletnie dziecko). Świetna lokalizacja, czyste pokoje, pyszne jedzenie. Dostępne trzy baseny, w tym jeden typowo pod dzieci. Klub dla dzieci z animatorami, wieczorem mini disco dla najmłodszych. W ciągu dnia animacje również dla dorosłych (strzelanie, aqua aerobic, itp). Codziennie wieczorem pokaz lub koncert... no i bingo-bingo (ale czego się nie robi dla Anglików). Animatorzy : Ruben, Gabriel, Maria, Laina, Pablo - rewelacyjni, pozytywnie zakręceni, po prostu zajefajni ludzie, a jak tańczą .... :) Nawet Zenek Martyniuk zagościł na wieczornych dyskotekach. POLECAM :)


The best holiday in our lives (parents + two children). Great location, clean rooms, delicious food. There are three swimming pools, including one typically under children. Kids club with animators, evening mini disco for the little ones. During the day animation also for adults (shooting, aqua aerobics, etc). Every night a show or concert ... and bingo-bingo (but what not to do for English). Animators: Ruben, Gabriel, Maria, Laina, Pablo - sensational, positively twisted, just superficial people, and how they dance .... :) Even Zenek Martyniuk took part in the evening disco. I RECOMMEND :)

Wskazówka dotycząca pokojów: Najlepsze pokoje z widokiem na morze to numery od 300 w górę
  • Data pobytu: czerwiec 2017, podróż z rodziną
    • Lokalizacja
    • Czystość
    • Obsługa
Dziękujemy, Magdalena S
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Autorem odpowiedzi dotyczącej tej recenzji jest: HotelesGlobales, reception., Globales Binimar ApartmentsOdpowiedź udzielona 13 września 2017
Tłumaczenie Google

Glad you enjoyed the complex and taking the time to share your feedback much appreciate.The staff at the hotel work hard to deliver a good service. We will continue working to improve our standards and services.

we are looking forward to welcoming you once again.

kind regards.

reception.

Zgłoś odpowiedź jako niewłaściwą
Ta odpowiedź jest prywatną opinią przedstawiciela kierownictwa i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Zrecenzowano 25 sierpnia 2017

W hotelu Globales Binimar spędziłem przedostatni tydzień sierpnia. Jest to hotel gruntownie odnowiony. Na terenie kompleksu znajdują się 3 baseny oraz brodzik dla dzieci. Tutaj uwaga: Jeżeli chcesz mieć wygodny leżak lub leżankę wstawaj wcześniej, bowiem Janusze z Wielkiej Brytanii wyrwą ci go z rąk. Skoro już o Brytyjczykach mowa jest ich tu pełno. Podczas mojej obecności w hotelu, było 700 obywateli UK i 50 Polaków. Do tego Niemcy i Francuzi (nieliczni). W restauracjach: normalna i tematyczna (tylko z nazwy) jedzenie - duży wybór, podział na dania kuchni światowej, regionalnej i dla dzieci. Bar otwarty do 23:45, czyli do tej pory dostępne są napoje all inclusive. Za każdym razem (poza restauracją) należy prosić obsługę o nalanie coli, soku itp. Warto dodać coś o rozrywkach. Dla dzieci z UK jest TUI Kids (nie ma wstępu dla TUI Polska), a dla wszystkich Mini Club Binimar (nie ma języka polskiego). O 12:00 aqua aerobik, 14:30 waterball. Wieczorem różne występy oraz Bingo-Bongo, które poniekąd wkurza. Dojście do plaży po schodach lub drogą (dłuższa trasa). Plaża Cala'n'Blanes jest mała, ale spokojna. Z pewnością Binimar będę wspominał miło.

Wskazówka dotycząca pokojów: Ciszej jest w apartamentach z dala od basenów.
  • Data pobytu: sierpień 2017, podróż z rodziną
    • Lokalizacja
    • Czystość
    • Obsługa
Dziękujemy, Kacper M
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Zrecenzowano 21 sierpnia 2017

Byliśmy w tym hotelu w lipcu. Został on wybrany, ponieważ szukaliśmy miejsca z mnóstwem atrakcji dla dziecka. Nie miało dla nas znaczenia, co się znajduje i dzieje w pobliżu samego hotelu. Początkowo mieliśmy mnóstwo wątpliwości czy wybraliśmy dobre miejsce dla wypoczynku. Nasze obawy okazały się zupełnie nieuzasadnione. Polecamy nie czytać opinii w Internecie. Z reguły bzdury ludzie piszą. Urlop nasz był fantastyczny a każda wydana na niego złotówka była w zupełności uzasadniona.
Początek wycieczki nie zapowiadał tak świetnych wrażeń. Przeciwnie byliśmy na wstępnie nieco przerażeni. Wsiadamy do samolot na lotnisku w Warszawie. Obłożenie miejsc sięga 100%. Na pokładzie jakieś 189 osób. Zaraz po starcie, kiedy pojawił się komunikat o tym, że można odpiąć pasy okazało się, że 186 z nich to typowy, statystyczny i przeciętny Grażyna i Janusz wraz z potomstwem w niektórych przypadkach dosyć licznym. Dużo latamy w ciągu roku służbowo samolotami rejsowymi. Kultura podróży podczas wycieczek i regularnych lotów to zupełnie różniące się historie. W tych ostatnich ludzie są mili, uprzejmi i zajęci załatwianiem spraw zawodowych. Na pokładzie zwykle ład i porządek. Każdy myśli, co za chwilę będzie musiał zrobić jadąc za granicę załatwiać interesy. Czarter to jednak inna bajka. Lot trwał na Minorkę niespełna 3 h. Rodacy na wakacjach to zupełnie inny stan umysłu. Podczas lotu trwał festiwal furii i zniechęcenia licznej grupy małoletnich podróżnych. Rodzice kompletnie nie potrafili zapanować nad ich zachowaniem. Niektórzy sprawiali wrażenie jakby potomstwem zostali obdarowani za karę. Zupełnie nimi się nie przejmowali. Zresztą, kto odpowiedzialny zabiera karmione piersią niemowlę na wakacje do miejsca gdzie temperatury sięgają 40 st. C?
Przykładów wątpliwej racjonalności polskich rodziców było podczas całego wyjazdu całkiem sporo. Lot trwał tyle, co przejazd między Poznaniem a Warszawą a to pozwoliło na to, aby w dzieci wpakować małą ciężarówkę słodyczy, coli i innych obładowanych cukrem płynów. Wiemy, że po odprawie było jeszcze dwie godziny, ale zastanawia mnie jak to możliwe, aby w tak krótkim czasie strawić i przyswoić tak gigantyczną ilość glukozy? Dzieci nafaszerowane energią nerwowo przez cały lot biegały po pokładzie. Niektóre kilkakrotnie musiały ustawiać się w długich kolejkach do toalety. Cały lot zaś był okraszony litanią narzekać i nieuzasadnionych pretensji do personelu pokładowego. Swoją drogą ogromne uznanie dla linii lotniczej Enter Air. Stewardessy niezwykle kompetentne, cierpliwe i profesjonalne. Doskonale potrafiły ogarnąć tworzący przez rodaków chaos, którzy nieustannie zgłaszali nieuzasadnione pretensje, zastrzeżenia i problemy. Lot nie napawał nas optymizmem. Początkowo uznaliśmy, że źle wydaliśmy na taki urlop pieniądze. Równie dobrze można było wyjechać do Jastrzębiej Góry. Byłoby to samo. Zmiana nastroju radykalnej zmianie uległa po wylądowaniu. Ogromnie miłe zaskoczenie dla obsługi TUI.
W hali przylotów czekały dwie przemiłe panie, które poinformowały gdzie należy się udać, aby dostać się do autobusu, który miał zawieźć do hotelu. Niby szczegół, ale dla nas bardzo istotny. Będąc prezesem dowolnego biura podróży w trosce o cięcie kosztów klientowi wysłałbym smsa z informacją jak dotrzeć do autokaru a nie w trosce o komfort płaciłbym dwóm uroczym rezydentkom. Dla nas duża wartość dodana takiej opieki. Najlepsze wrażenia były jednak dopiero przed nami. Hotel okazał się, bowiem fantastyczny! Niezwykle kompetentna i uprzejma obsługa zarówno w recepcji jak i na terenie całego kompleksu. Hotel był ogromny. Skala jego była tak duża, że żywioł słowiński, który przerażał w samolocie zupełnie w nim się rozmył. Przez cały pobyt nie usłyszeliśmy języka polskiego. Nie trzeba było słuchać narodowych narzekań i frustracji. Jakieś 90% ludzi tam było obywatelami Wielkiej Brytanii. Co prawda my mamy „dobrą zmianę” a oni sobie zafundowali wyjście z UE (gamonie niebawem będą stali na lotnisku w kolejce po pieczątkę w paszporcie) to jednak ich elektorat znacznie różni się od naszego elektoratu. Wszyscy niesamowicie kulturalni, uprzejmi, mili. Każdy uśmiechnięty i nieprzeciętnie grzeczny. Zawsze używane były w pozornie błahych kontaktach zwroty grzecznościowe i wymieniane uprzejmości. Do tego po godz. 22 cisza i spokój, mimo, że ludzi w hotelu było wielu. Dla nas szok!
Najlepszy zaś okazał się sam hotel. Atrakcji całe mnóstwo. Nasze dziecko aż wyło z zachwytu. Kilka basenów do tego okazała infrastruktura w pobliżu. Liczne bary, restauracje i sklepy. Może i mała plaża w bezpośrednim sąsiedztwie, ale to było nieistotne. Jakieś 2 km od hotelu znaleźliśmy okazałą piaszczystą plażę miejską z całą gromadą innych atrakcji.
Ogromne uznanie dla obsługi hotelowej. Z uznaniem patrzeliśmy na ciężko pracujących ludzi, którzy robili wszystko, aby zagwarantować komfortowy pobyt wszystkim gościom. I najważniejsze z naszego punktu widzenia. Jedzenie!!! Byliśmy tam tydzień i z całą odpowiedzialnością możemy napisać, że w życiu lepiej nie jedliśmy. Furia smaku, kulinarny festiwal, symfonia doznań określenia te wydają się nam zwykłymi truizmami. Trzeba tego spróbować, aby zrozumieć, o co nam chodzi. Dwie restauracje, które serwowały śródziemnomorskie fantastyczne jedzenie. Kucharz, który za to odpowiadał uznany został przez nas za artystę. Mnóstwo ryb, owoców, warzyw. Codziennie bardzo zróżnicowane potrawy. Nigdy nic się nie powtórzyło. Gdyby TUI sprzedawało pobyt na polu namiotowym pod warunkiem, żywienia w tych hotelowych restauracjach kupilibyśmy taką wycieczkę. Owszem był zawsze dział nazywany przez nas „euforia tłuszczu” – z bekonem, kiełbasą i fasolą. My jednak przyjechaliśmy z kraju uznawanego za światową stolicę cebuli, kiełbasy i buraków (w tym ostatnim przypadku bynajmniej nie cukrowych, ze względu na klimat lepsi od nas są Niemcy i Francuzi). Nasze wyroby ze świni i nasza kiełbasa już dawno wyprzedziła kiełbasę z dowolnego miejsca na świecie. Dlatego też „euforię” omijaliśmy szerokim łukiem. Po pobycie w tym hotelu jedno wiemy na pewno. Działy w urzędach marszałkowskich i ministerstwie rolnictwa zajmujące się kulinarnym dziedzictwem w naszym kraju należy zlikwidować. Nasze potrawy to tylko węglowodany i tłuszcz. Dla prawdziwego smaku i doznań kulinarnych trzeba przyjechać na Minorkę. Tęsknimy za tym jedzeniem!
Smażona cebula to nie jest cecha narodowa to stan umysłu. Po leżaki zarówno obywatele PL jak i GB ustawiali się z samego rana. Sami jednego dnia nawet się udaliśmy, aby je rezerwować. Szybko uznaliśmy, że to zachowanie niegodne. Po tym jak po 3 min atrakcyjne miejsca były zarezerwowane odpuściliśmy. Choć uroczo było patrzeć na walkę o leżak. Przyszliśmy nad basen w środku dnia. Wolne miejsca były dostępne. W naszym przypadku zawsze o każdej porze coś znajdowaliśmy.
I na koniec kolejne uznanie dla TUI. W normalnych warunkach za animacje i zajęcia dla dziecka prowadzone w języku angielskim prowadzone przez osobę, dla której to język narodowy musielibyśmy zapłacić kilkaset złotych. Tam to było prowadzone w pakiecie. Personel brytyjskiego TUI wyczyniał tam rzeczy fantastyczne. Dziecko z wypiekami na twarzy czekało na wieczorne tańce. Pani, która była przebrana za myszkę Minnie wraz z kolegami i koleżankami była obłędna. Czytamy zarzuty, że atrakcje w języku angielskim. To kłopot? A w jakim języku miały być rosyjskim? Mamy XXI w. nie rozumiemy, że może to być dla kogokolwiek kłopot. Bzdurą jest też twierdzenie, że zajęcia dla dzieci były tylko dla Brytyjczyków w świetlicy. Tamtejsze TUI sprzedaje je, bowiem dla obywateli UK za dodatkową opłatą, jako opcje. Można zostawić sobie dziecko, które ma prowadzone zorganizowane zajęcia. Nawet gdyby były prowadzone po polsku my byśmy tego nie kupili. Zbyt dużo atrakcji w okolicy. Szkoda czasu. Wystarczyło zapytać obsługę hotelu. W prosty sposób to wyjaśniła.
Hotel jak i okolica gwarantowały mnóstwo atrakcji. My nawet przez chwilę się nie nudziliśmy. Wszystko pomyślane i zorganizowane, aby gwarantować pełen komfort pobytu. Przykład? Można było zgłosić w recepcji dzień wcześniej całodniowy wyjazd z hotelu na jakąś wycieczkę. Gwarantowało to przygotowanie prowiantu z hotelowej kuchni w gustownych paczkach.
Cała okolica fantastyczna. Każdy, kto brzydzi się tłumem, kolejkami, ściskiem i hałasem generowanym przez mnóstwo turystów tam tego nie doświadczy. Na Minorce nie ma tłoku. Bardzo nam się to podobało. Tak samo jak obsługa i opieka polskich rezydentów TUI. Mając zdiagnozowane upośledzenie w stopniu lekkim bez problemu poradziłbym sobie podczas całego pobytu. Gwarantowana była taka troska. Pani Kasia wraz z koleżankami w pełni profesjonalna, kompetentna, miła uprzejma i pomocna. Komunikat do zarządu TUI Polska. Te pracownice są warte każdych pieniędzy. Nie wiemy ile im płacicie, ale biorąc pod uwagę cenę naszej wycieczki mamy prawo podejrzewać, że zdecydowanie zbyt mało! Hotel zaś, wrażenia i komfort, jaki gwarantował był rewelacyjny!!

  • Data pobytu: lipiec 2017, podróż z rodziną
    • Lokalizacja
    • Jakość noclegu
    • Obsługa
1  Dziękujemy, _krotoszynska50
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Autorem odpowiedzi dotyczącej tej recenzji jest: HotelesGlobales, reception, Globales Binimar ApartmentsOdpowiedź udzielona 30 sierpnia 2017
Tłumaczenie Google

We know that holidays are special and do our best to make them completely enjoyable,
we highly appreciate that you took the time to let us know about your impression of your stay.

we are gaoot that you had a great time in Binimar and we are looking forward to welcoming you once again.

Best regards.

reception

Zgłoś odpowiedź jako niewłaściwą
Ta odpowiedź jest prywatną opinią przedstawiciela kierownictwa i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Zrecenzowano 20 sierpnia 2017

Hotel przeznaczony głównie dla rodzin z dziećmi, parom zdecydowanie odradzam wyjazd do tego hotelu. Wszystkie trzy dostępne baseny były cały czas oblegane przez dzieci pływające na dmuchanych zabawkach, nierzadko o wielkich rozmiarach, co uniemożliwiało pływanie osobom dorosłym. Przed godz. 8 rano zaczynało się czekanie aż obsługa zdejmie zabezpieczenia z leżaków a następnie walka o te leżaki. Przy czym sama ilość leżaków dostępnych przy basenach hotelowych była wystarczająca, jednak były w dwóch wariantach i nie wszystkie były pożądane. Leżaki brudne, poniszczone, całe w olejkach, pocie i różnych napojach. W hotelu głównie przebywali Brytyjczycy chyba z niższej klasy społecznej-głośni i niegrzeczni. Jedzenie okropne, monotonne, typowo przygotowywane pod Brytyjczyków: wszystko smażone, na śniadanie fasola, na obiad i kolację frytki. Niby codziennie coś innego, ale tak naprawdę, to za każdym razem było to samo w głębokim tłuszczu. Pokoje sprzątane trzy razy w tygodniu, ale ograniczało się to tylko do wymiany ręczników, uzupełnienia papieru toaletowego oraz umycia umywalki i wanny. Tylko samej umywalki, już blat przy niej, czy stół w pokoju pozostawał brudny. Animacje żałosne, również skierowane do Brytyjczyków. Obsługa hotelu bardzo miła i uprzejma. Pani Kasia rezydent mało kompetentna, wręcz zniechęca do wykupienia wycieczki fakultatywnej, jedynej organizowanej w języku polskim. Ogólne wrażenie nie najlepsze, głównie z uwagi na towarzystwo Brytyjczyków oraz niedobre jedzenie.

  • Data pobytu: sierpień 2017, podróż z ukochaną osobą
    • Wartość
    • Lokalizacja
    • Jakość noclegu
    • Pokoje
    • Czystość
    • Obsługa
Recenzja napisana w ramach programu partnerskiego z Tui.pl
Dziękujemy, aga500
Ta recenzja jest prywatną opinią członka witryny TripAdvisor i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Autorem odpowiedzi dotyczącej tej recenzji jest: HotelesGlobales, RECEPCION, Globales Binimar ApartmentsOdpowiedź udzielona 24 sierpnia 2017
Tłumaczenie Google

Thank you for your opinion. We are sorry that your stay in our facilities wasn´t as ggod as you expect. However, we read carefully your request and we will try to improve that.

thank you.
reception

Zgłoś odpowiedź jako niewłaściwą
Ta odpowiedź jest prywatną opinią przedstawiciela kierownictwa i nie stanowi opinii firmy TripAdvisor LLC.
Wyświetl więcej recenzji