Zauważyliśmy, że używasz nieobsługiwanej przeglądarki. Witryna TripAdvisor może nie być wyświetlana poprawnie.Obsługiwane są następujące przeglądarki:
Windows: Internet Explorer, Mozilla Firefox, Google Chrome. Mac: Safari.
Wszystkie zdjęcia (41)
Pełny widok
Zestawienie opinii podróżnych
  • Doskonałe47%
  • B. dobre34%
  • Średnie11%
  • Złe8%
  • Okropne0%
Informacje
Pogoda na miejscu
Oparte na Weather Underground
11°
sie
12°
wrz
13°
paź
Kontakt
Corner Molesworth and Aitken streets, Wellington, Nowa Zelandia
Strona internetowa
+64 4-474 3000
Zadzwoń
Ulepsz to ogłoszenie
Recenzje (35)
Filtruj recenzje
13 wyniki
Oceny podróżnych
4
5
3
1
0
Typ podróżnego
Okres roku
Językpolski
Więcej języków
Oceny podróżnych
4
5
3
1
0
Zobacz opinie podróżnych:
Wybrane filtry
Filtrujpolski
Trwa aktualizowanie listy...
1 z 10 wśród 13 recenzji
Te recenzje zostały przetłumaczone automatycznie z języka angielskiego. Wyświetlić tłumaczenia automatyczne?
Zrecenzowano: 3 grudnia 2018 z urządzeń przenośnych

Obecnie na głównym piętrze są trzy interesujące ekspozycje. Jedna z nich dotyczy porozumień między Maorysami a rządem brytyjskim, a kończy się opisem i fotografiami petycji o prawa wyborcze kobiet w Nowej Zelandii. Kolejna ekspozycja dotyczy Dzieci Holocaustu, bardzo poważnej i przejmującej dyskusji o milionie żydowskich...dzieci, zamordowanych przez nazistów i pół miliona dzieci innych narodowości i wyznań, które również zostały zamordowane.Więcej

Termin skorzystania z atrakcji: grudzień 2018
Zrecenzowano: 8 października 2018

Schowaliśmy się, żeby uniknąć deszczu i byliśmy mile zaskoczeni. Wystawa traktatów i sufrażystek była interesująca i pouczająca. Wyglądało na to, że mają żywą, zachęcającą kawiarnię, a sklep z pamiątkami był pełen przemyślanych, wyjątkowych rzeczy, których nie widziałem gdzie indziej.

Termin skorzystania z atrakcji: październik 2018
Zrecenzowano: 25 lipca 2018

Wstęp wolny. Ciekawa wystawa ze strony historii NZ z traktatem (aktualnie wyświetlana jest (choć ma kilka części). Otwórz z tobą otwarty umysł. Pokaz sufrażystki był czymś, czego wcześniej nie widziałem i niewiele wiedziałem.

Termin skorzystania z atrakcji: lipiec 2018
Zrecenzowano: 6 marca 2018

Pierwsza połowa recenzji znajduje się na wystawie Passchendaele. Przewiń w dół, aby uzyskać OGÓLNE INFORMACJE. Na stulecie I wojny światowej można zobaczyć wystawę Wielkiej Wojny w Muzeum Dominium i "Gallipoli: Skala naszej wojny" w Muzeum Te Papa. Oba są wspaniałe kreacje Petera Jacksona z NZ....Obie nadają ludzką twarz wojnie. Ale nigdy nie widziałem żadnej wystawy wojennej z emocjonalnym wpływem tego na Passchendaele tutaj w Bibliotece Narodowej. Stworzona w celu odzwierciedlenia perspektywy żołnierzy, którzy wzięli w niej udział, ekspozycja jest zawarta w jednym pokoju, którego centralnym punktem jest 42-stronicowy, odręczny list Leonarda Harta do jego rodziny, rozpoczynający się 19 października 1917 r., Gdy krwawa katastrofa wciąż się rozwijała. Wydaje się dziwne, że wystawa zależy od tak surowego tekstu, popartego garścią fotografii i osobistych historii dwóch innych żołnierzy, aby przedstawić ogrom tej bitwy, która miała miejsce między lipcem a listopadem 1917 r. W pobliżu Ypres w Flandria, Belgia. Ale stałem i czytałem każde słowo, jak podejrzewam, że wielu odwiedzających zrobi. Do najpotężniejszych i najgłupszych należą te na stronach 33 - 37, które opowiadają o odkryciu przez żołnierza otworem skorupowym wypełnionym rannymi i zabitymi Brytyjczykami. Brakowało jedzenia i wody, a także pomocy medycznej, podczas bombardowania zostali straszliwie uwięzieni. Oświecająca świadomość tego, że porzucili i rosnący gniew towarzyszący temu, przychodzi głośno i wyraźnie w tym 3-punktowym fragmencie, który przekazałem - skopiowałem, by zabrać ze sobą:  "Zapytaliśmy jednego człowieka, który wydawał się trochę lepszy od reszty, jaki był tego sens, i powiedział, że gdybyśmy mieli ochotę czołgać się wśród dziur po pociskach, znaleźlibyśmy dziesiątki innych w podobnej sytuacji. ale pozostała okropna prawda, ci faceci, ranni w obronie swego kraju, zostali bezdusznie pozostawieni na śmierć najbardziej okropnym z śmierci w półzamrożonym błocie, podczas gdy dziesiątki tysięcy zdolnych ludzi obozowało w promieniu pięciu mil od nich za liniami ...  - Musieli kłamać tam, gdzie padali przez cztery dni i dwie noce, ci, którzy jeszcze żyli, żyli z racji żywnościowych i wody, którą przynieśli ze sobą, albo zabrali ją z rąk zmarłych towarzyszy. widoki przez dwa i pół roku aktywnej służby, ale muszę powiedzieć, że to dość mnie zdenerwowało ...  "Powiedziałem, że częścią obowiązków oficerów było odesłanie ich na tyły linii i przyniesienie świeżych ludzi, aby wynieśli rannych, których sami nie byli w stanie ponieść. Być może zwrócili się o pomoc, ale fakt pozostaje że nic nie zostało zrobione, dopóki nie pojawią się nasi faceci i ktokolwiek jest odpowiedzialny za niepotrzebną ofiarę z tego życia, zasługuje na to, by zostać postrzelonym bardziej niż jakikolwiek człowiek, jakiego kiedykolwiek dokonano. " INFORMACJE OGÓLNE: W tej znakomitej instytucji krajowej jest znacznie więcej. Jest przestronna, przyjazna i bardzo dobrze zaprojektowana z nowoczesną technologią cyfrową, którą można łatwo eksplorować. Na przykład, istnieją 3 STACJE, KTÓRE OFERUJĄ CYFROWE WYŚWIETLACZE, w których indywidualni goście mogą usiąść przed ekranem dotykowym, aby uzyskać dostęp do bardzo szerokiej gamy gospodarstw, w tym wszystkich rodzajów muzyki, filmów i wideo, niektóre z tematów specjalnych, takich jak nauka i technologia, język i kultura Maorysów i tak, I wojna światowa. Spędziłem dużo czasu na poznawaniu historii 5 nowozelandzkich żołnierzy straconych w wyniku dezercji. Ale lubiłem słuchać popularnej muzyki Maorysów. Stacje te byłyby doskonałym miejscem do nauki o Nowej Zelandii we własnym tempie w komfortowych warunkach, kiedy jest deszczowo, wietrznie lub zimno na dworze, lub po prostu cieszyć się spokojnym, spokojnym czasem każdego dnia. W pobliżu znajduje się doskonała kawiarnia z kawą i różnorodnymi przekąskami lub lunchem. W pobliżu znajduje się także niewielki cyfrowy wyświetlacz z wieloma ekranami i pluszową ławką przed sobą. Tutaj również możesz kliknąć, co Cię interesuje, ale w tym przypadku będziesz traktowany na pół tuzina małych ekranów, które będą migały na ciebie małymi literami. Prezentacje są krótkie i soczyste: naprawdę ekscytujące. Podobały mi się wywiady z mówcami Maori. Słuchanie i oglądanie, z tłumaczeniami na samym początku, zapewniało dobre spojrzenie na kulturowe korzenie Nowej Zelandii. Pomiędzy kokpitami a cyfrowym wyświetlaczem ściennym znajduje się NOWA STAŁA WYSTAWA, "HE TOHU", która z grubsza tłumaczy się jako "znaki". Podkreśla to 3 najbardziej kultowe dokumenty Nowej Zelandii: Deklarację Niepodległości z 1840 r., Traktat Waitangi z 1840 r. , a także petycja z 1893 r. dla kobiet. To są ORYGINALNE. Wszystkie są uważane za "święte" dla Maorysów, ponieważ ci, którzy je podpisali, dodali swoją "manę", słowo wyrażające pojęcia takie jak honor, władza, prestiż i duma. Byłem pod wrażeniem, aby zobaczyć rzeczywiste dokumenty lub fragmenty, jak w przypadku słynnego i, dla niektórych, kontrowersyjnego traktatu Waitangi. Rozumiem, dlaczego są trzymane tak daleko, jak to możliwe, poza światłem, ale muszę powiedzieć, że uważam za kłopotliwe, gdy trzeba nacisnąć przycisk, aby podświetlić wyświetlacze, a nawet wtedy trudno było odczytać towarzyszące im znaki interpretacyjne. Byłem również rozczarowany, że w sekcji poświęconej pieczęciom traktatowym pokaz dotykowy, umożliwiający odwiedzającym wystawienie "pieczątki" wystawowej na kartce papieru jako pamiątki z wizyty, nie był funkcjonalny, ponieważ wosk został zerwany. Szkoda, szczególnie dla wszystkich dzieci, które mogą być razem. Było tam także trochę graffiti, które pomniejszało ekspozycję i powinno zostać usunięte, a brakujący wosk należy wymienić. To miły akcent. Podczas eksploracji na górze na poziomie 1, byłem pod wrażeniem interesujących MAŁYCH WYŚWIETLACZY ​​i dobrze wyselekcjonowanej DZIEŁA SZTUKI, które ożywiły obszary czytania. Szczególnie podobały mi się kolorowe selekcje tematyczne do niedawnego chińskiego Nowego Roku. Wszystko było bardzo dostępne, krzesła były wygodne, a także dość atrakcyjne, dając elegancki i nowoczesny wygląd, a przyjemnością było przeglądanie książek i czasopism w tak cichym, przyjemnym otoczeniu. Był plakat na zbliżającą się POSTACIE CZYTANIA W POŁOWIE. Zapowiedziany został także jeden z comiesięcznych "HISTORIA TALKS" z udziałem Katherine Mansfield, ukochanej pisarki opowiadań, której historyczny dom i ogród znajdują się niedaleko biblioteki. Pojawiały się sugestie dotyczące innych, jeszcze zaplanowanych wydarzeń, takich jak rozmowy o zasobach na genealogię rodziny, warsztaty dotyczące zachowania starych listów, a także o historii mówionej, wszystkie odzwierciedlające program wydawany przez społeczność. W PODSUMOWANIU: Nowej Zelandii Biblioteka Narodowa jest dobrym miejscem do odwiedzenia, o dziwo, jeśli twój pomysł na bibliotekę jest nudny i może nieco duszny. Jest to bardzo nowoczesny i gościnny obiekt, który można zobaczyć i zrobić, który jest interesujący i "intelektualny", ale także przyjemny w "popularny" sposób. Klejnotem w koronie jest jednak wystawa Passchendaele. Został on już przedłużony po zakończeniu 2017 roku, kiedy miał zostać zamknięty, więc jeśli jesteś zainteresowany, sugeruję, abyś odwiedził go raczej wcześniej niż później.Więcej

Termin skorzystania z atrakcji: luty 2018
Zrecenzowano: 24 lutego 2018

Zatrzymał się w pobliżu, więc spadł w drodze przeszłości. Wstęp wolny. Pomocny personel. Bardzo dobra kawiarnia w foyer na kawę lub posiłki.

Termin skorzystania z atrakcji: luty 2018
Zrecenzowano: 18 stycznia 2018

Absolutnie musi Do - Traktat Waitangi na wystawie i niesamowita wiedza personelu wyjaśniającego dokument, sooooooooooooo cieszę się, że odwiedziliśmy i zupełnie nowe zrozumienie dla nas wszystkich. Wystawa Suffragette dla kobiet po prostu tak poruszająca - podróż, aby być pierwszym krajem na świecie, który daje kobietom...prawo do głosowania, niesamowicie wzruszające - przeszliśmy tak długą drogę. . . . . . . Również wystawa na temat mapowania - bardzo intereaktywna i łatwa do zrozumienia - jest najbardziej wyraźną atrakcją naszej wizyty w tym niesamowitym mieścieWięcej

Termin skorzystania z atrakcji: styczeń 2018
Zrecenzowano: 14 października 2017

Jeśli jesteś w Thorndon i tak (jak byliśmy na rynku rolników na parkingu Paul's Street) warto wejść. Otwarte w rozsądnej godzinie 9 rano do sob. Pracownicy są bardzo przyjaźni i pomocni, darmowe, a wystawa na temat Waitangi, niezależność i prawo wyborcze kobiet mają charakter informacyjny...i stanowią ważną część naszej historii. Jest sklep z pamiątkami i kawiarnia.Więcej

Termin skorzystania z atrakcji: październik 2017
Zrecenzowano: 19 lipca 2017 z urządzeń przenośnych

To nie jest jak w bibliotece narodowej w DC, wystrojony w art i z książek w miejscach publicznych. Większość biblioteka jest zamknięte dla zwiedzających i używane w badaniach, niech bedzie, ale nie to, czego się spodziewałem. Na parterze znajduje się kilka pokoi i wystawę na...wyższym piętrze miał ksiazki dostępne do przeglądania, ale nie jest ich wiele. Jest tam duży malunki na parterze i kilka małych dzieła sztuki ale to było to. Podsumowując, było nie to, czego się spodziewałem i ja wyszliśmy uczucie trochę zawiedzeni.Więcej

Termin skorzystania z atrakcji: lipiec 2017
Zrecenzowano: 2 lipca 2017 z urządzeń przenośnych

Jako odwiedzający Wellington zdecydowanie polecam wizytę w Bibliotece Narodowej. Niedawno otwarta wystawa daje nowe spojrzenie na Traktat Waitangi i niesamowity widok sposobu, w jaki nasz dokument założycielski jest teraz dostępny dla wszystkich. Równie ważne są wybory kobiet. Wszystko za darmo, co jest dużą premią. Po...tej wycieczce warto zajrzeć do kawiarniWięcej

Termin skorzystania z atrakcji: lipiec 2017
Zrecenzowano: 25 kwietnia 2017

Jedyną rzeczą, którą faktycznie odwiedziłem w bibliotece, kiedy wszedłem do środka, była obecna specjalna wystawa na mapach Nowej Zelandii. Wszystko było w porządku, z kilkoma bardzo skomplikowanymi i nowymi, o wartości takiej jak ta, pokazującej zasięg światła z latarni morskich u wybrzeży. Główną atrakcją był...wykres kapitana Cooka z Nowej Zelandii. To było fascynujące, aby dowiedzieć się, jak długie mapy z 1800 roku były używane do celów nawigacyjnych - bardzo zaskakujące! Na podłodze jest szklane pomieszczenie z mapą NZ, na której można chodzić, ale wydawało się to bezcelowe. To naprawdę nie jest warte specjalnej wizyty, ale tylko jeśli masz dużo czasu w Wellington i potrzebujesz czegoś do zrobienia.Więcej

Termin skorzystania z atrakcji: kwiecień 2017
Wyświetl więcej recenzji
W okolicy
Pobliskie hoteleZobacz 49 hoteli w pobliżu.
Aitken on Mulgrave
37 recenzji
w odległości 0,13 km
The Thorndon Hotel Wellington by Rydges
146 recenzji
w odległości 0,26 km
Bolton Hotel Wellington
1 586 recenzji
w odległości 0,42 km
Sofitel Wellington
464 recenzje
w odległości 0,44 km
Pobliskie restauracjeZobacz 1 132 restauracje w pobliżu.
The Thistle Inn
702 recenzje
w odległości 0,17 km
The Backbencher Gastropub
287 recenzji
w odległości 0,13 km
MariLuca Ristoro
161 recenzji
w odległości 0,17 km
Thorndon Chippery
139 recenzji
w odległości 0,21 km
Pobliskie atrakcjeZobacz 435 atrakcji w pobliżu.
Stara Katedra św. Pawła
1 178 recenzji
w odległości 0,17 km
Budynki Parlamentu
1 793 recenzje
w odległości 0,21 km
Northern Explorer Train
529 recenzji
w odległości 0,35 km
Bolton Street Cemetery
201 recenzji
w odległości 0,47 km
Pytania i odpowiedzi
Uzyskaj szybką odpowiedź od pracowników i klientów obiektu National Library.
Uwaga: pytanie zostanie opublikowane na stronie Pytania i odpowiedzi.
Prześlij
Wskazówki dotyczące publikacji