Przeczytaj więcej
Przeczytaj więcej
Wnętrze kościoła inne niż większość w Lizbonie, ponieważ było spalone. Mimo wszystko zachwyca surowością. Cisza i odetchnienie od ulicznego zgiełku. W sąsiedztwie kościoła trzeba koniecznie spróbować słynnej nalewki wiśniowej.
Z zewnątrz kościół jak kościół , ale wnętrze , wypalone po pożarze robi bardzo duże wrażenie. Mroki średniowiecza, choć świątynia jest barokowa.
Kościół, który uległ pożarowi w latach 50 XX w. Nie został (celowo) całkowicie odrestaurowany. Osmolone ściany prezbiterium i częściowo skruszałe kolumny stanowią niezapomniany i - pomimo zniszczeń - przepiękny widok.
To trzeba zobaczyć a nawet poczuć. Gdy wchodzi się do wnętrza kościoła zapiera dech i masz wrażenie, że czujesz swąd spalenizny. Może to wina wyobraźni i historii tego miejsca. W 1959 r wybuchł pożar. Jedynie sklepienie odnowiono. Najlepiej zwiedzać gdy nie ma mszy i panuje…
Pierwszy raz byłem w takiej świątyni - przez częściowe odremontowanie, osiągnięto niesamowity efekt mistyczności. Jestem pod ogromnym wrażeniem, top3 miejsc kultu w których byłem. Warto, chodź z zewnątrz wygląda bardzo niepozornie.