Ładny taras z widokiem na Lombok. Jedzenie? Bardzo taki sobie. Napoje? Nie może się nie udać z piwem. Dobra kawa jest już coraz trudniejsze. Musieliśmy zwrócić się do kelnera, by zmniejszyć głośność z rozbrzmiewa głośno, głośniki - byliśmy jedynymi gośćmi w porze lunchu godzinach szczytu. Drogie i nie warto. Co najmniej: kelnerzy byli uśmiechnięci.
