Jadłem w siostrzanym-restauracja tuż obok gdzie można zamówić non-sushi. Kelnerka była wspaniała - wyjaśniła wszystkie potrawy i sugestie na podstawie tego, co zamówiliśmy. Mieliśmy wybór szaszłyki, i każdy z nich był tak samo dobry jak poprzedni. Aha, i gruszki martini? Nie można go przegapić!
