Zatrzymaliśmy się z Janem i Andy na dwie noce na ślubie przyjaciela. Nie mogli być bardziej przyjazny i gościnny. Wszystko, co potrzebne: koszulki prasować, świetne śniadanie, w odległości spaceru od zamku Tulloch; oraz wyciągu z powrotem do samochodów rano po. Jeszcze raz dziękujemy.
