Niesamowite przeżycie. Nie przegapiono. Personel był ciepły i serdeczny. Lianke, który służył jako nasza gospodyni/anchor, był bardzo przystojny i przystępny. Ronny, nasz kelner, zawsze serwowane z uśmiechem i poczucie humoru. Marlon i Solomon były smart i doświadczeni przewodnicy/trackers i unikających o bladym świcie zabawy i rozrywki. Szkoda, że nie mogłem wrócić rocznie.
