Ja i mój mąż zatrzymaliśmy się tu na nasz miesiąc miodowy i naszą podróż zostały zniszczone. Byliśmy byli atakowani przez pluskwy. Na początku nie byliśmy pewni, co było, poszliśmy do recepcjonistka i powiedziano nam, że to może być komary i że nasz pokój. Rzeczywiście były pluskwy, mieliśmy się wyrzucić nasz bagaż i spędzilismy setki dolarów na pralnia chemiczna.
- Calzaiuoli Hotel Florence
