Moja żona i ja jesteśmy z Nowej Zelandii i zatrzymaliśmy się tu na 1 noc pod koniec kwietnia i szkoda, że nie zostaliśmy dłużej. Katarzyny, właściciel/gospodarz, była bardzo pomocna i służyła i jesteśmy bardzo cenione że mówiła po angielsku dla nas, jak nasz francuski jest ograniczony. Dała nam wiele informacji o mieście i hotelu, co ona trzyma w dobrym stanie....
Więcej
