Po długim transfer 3 1/2 godziny z Hiszpanii przyjechaliśmy do hotelu Bucuresti ok. 23: 00, "Przywitał" przez hotel manager których co najmniej nie roszczenia tytuł "Pan Charisma 2009". Zarejestrowaliśmy zaoferowano nam nasz klucz i kilku dokumenty, w języku hiszpańskim! Nie ma jedzenia ani napojów, które byłoby bardzo bardzo cenione.
Pokój był bardzo podstawowe, ale czysty i schludny, z dwoma łóżkami,...
Więcej